Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat

Francja

Hollande rozpoczyna porządki

Wojciech Lorenz 18-06-2012, ostatnia aktualizacja 18-06-2012 00:56

Prezydent Francois Hollande dostał pełnię władzy potrzebną mu do budowy państwa opiekuńczego

Wczorajsza druga runda wyborów parlamentarnych we Francji była ukoronowaniem zwycięstwa prezydenta Francois Hollande'a w wyborach prezydenckich. Z sondaży exit polls wynika, że francuscy socjaliści zdobyli od 308 do 320 mandatów w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, co daje im bezwzględną większość. Nie będą musieli tworzyć koalicji z partią Zielonych ( 20 mandatów) ani tym bardziej z radykalnym Frontem Lewicy ( 10 mandatów).

Głosowanie przypieczętowało też klęskę prawicy. Gaullistowska Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) zdobyła od 221 do 231 miejsc i po dziesięciu latach traci kontrolę nad parlamentem.

Komentatorzy ubolewają, że frekwencja była najniższa od 1956 r. To efekt reformy z 2000 r., kiedy skrócono kadencję prezydenta z siedmiu do pięciu lat, aby wybory prezydenckie i parlamentarne mogły się odbywać jedne po drugich. Zmiany mają zmniejszyć ryzyko tzw. kohabitacji, kiedy prezydent pochodzi z innej  partii niż większość parlamentarna, co prowadzi do politycznego paraliżu. Po czterech rundach głosowań w ciągu dwóch miesięcy wyborcy mają wyraźnie dość polityki.

Nie wpłynęło to jednak na dobry wynik socjalistów, którzy  będą niepodzielnie rządzić drugą największą gospodarką UE. Prezydent do ostatniej chwili apelował do wyborców, aby dali silny mandat Partii Socjalistycznej, bo tylko dysponując większością w parlamencie, będzie mógł zrealizować wyborcze obietnice. Hollande roztoczył przed Francuzami ponętną wizję walki z deficytem budżetowym poprzez ożywianie wzrostu gospodarczego, a nie przez bolesne cięcia wydatków. Obiecał zmniejszyć bezrobocie i stworzyć tysiące dotowanych miejsc pracy. Potrzebne na to pieniądze zamierza zdobyć, podnosząc podatki dla najbogatszych.

Uskrzydlony wczorajszym zwycięstwem francuski przywódca zamierza przekonać Unię Europejską do swojej wizji walki z kryzysem. Jak poinformował „Journal du Dimanche", Hollande zaproponuje na najbliższym szczycie UE stworzenie wartego 120 mld euro funduszu stymulowania wzrostu. Mają się w nim znaleźć środki z obligacji na konkretne projekty, przesunięte środki z funduszy strukturalnych, a także fundusze z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Swój plan zapewne przedstawi na zaczynającym się w poniedziałek szczycie G20 w Meksyku, który ma być zdominowany przez kryzys w strefie euro.

– G20 niewiele może zrobić, aby przywrócić wiarę we wspólną walutę. Większe znaczenie będzie miało spotkanie Hollande'a z kanclerz Angelą Merkel. To od wypracowanego porozumienia między przywódcami Francji i Niemiec będzie zależeć, czy na kolejnych szczytach UE będą podejmowane odważne decyzje w sprawie funkcjonowania euro – mówi „Rz" Thomas Klau, szef European Council on Foreign Relations w Paryżu.

Zdaniem ekspertów Hollande może mieć spore trudności z dotrzymaniem nie tylko wielu obietnic dotyczących gospodarki. Także tej, że będzie normalnym prezydentem, który nie absorbuje swoją osobą tak jak jego poprzednik Nicolas Sarkozy i jego żona Carla Bruni. Życie osobiste prezydenta już znalazło się w samym centrum uwagi za sprawą jego zazdrosnej partnerki Valerie Trierweiler. Pierwsza dama ogłosiła na Twitterze, że poprze rywala poprzedniej partnerki prezydenta Segolene Royal, z którą Hollande spędził 30 lat i ma czwórkę dzieci. Chociaż prezydent udzielił poparcia Royal, nie zdobyła mandatu w swoim okręgu La Rochelle.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Francois Hollande , francuscy socjaliści , wybory we Francji

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Niemiecki wzór dla Putina. Urzędnicy i biznesmeni na Syberię

Pomysły przeniesienia rosyjskiej stolicy z Europy do Azji co pewien czas elektryzują rosyjskie elity. W końcu zabrał głos i Władimir Putin. >>
common