Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Ekspert: wspólne zakupy gazu od Rosji nie rozwišzałyby problemu UE

Bloomberg
Gdyby powstała unijna agencja ds. zakupów gazu od Rosji, mogłoby to nawet zwiększyć zależnoœć UE od rosyjskiego paliwa - uważa Georg Zachmann z think tanku Bruegel. Jego zdaniem mogłoby to powstrzymać firmy od kupowania gazu z alternatywnych Ÿródeł.
- Pomysł wspólnych europejskich zakupów gazu i agencji do tego celu jest dyskutowany od dawna. Francja bardzo popierała ten pomysł, a także Polska i inne kraje, podczas gdy Niemcy były dosyć krytyczne - powiedział ekspert brukselskiego think tanku. - Nie mogę powiedzieć, że taki pomysł jest kompletnie nierealistyczny, ale z gospodarczego punktu widzenia mojš największš obawš jest to, że nie rozwišzuje on najważniejszego problemu, jakim jest krótkoterminowa zależnoœć od dostaw z Rosji - ocenił Zachmann. Wyjaœnił, że chodzi o zdolnoœć Unii do szybkiego zastšpienia iloœci gazu importowanego z Rosji. - To, czego nie potrzebujemy, to więcej politycznych kontraktów importowych z Rosjš, czy innego politycznego zaangażowania - dodał. Jego zdaniem niektórym krajom pomysł wspólnych zakupów nie podoba się ze względu na jego "dystrybucyjny efekt". "Obecnie Gazprom patrzy na każdy rynek indywidualnie. Sprawdza, na ile jest konkurencyjny; jeœli nie ma konkurencji na rynku, liczy wysokie ceny za gaz. Jeœli jest konkurencja na rynku, proponujš dużo niższe ceny. I tak ceny w Europie znacznie się różniš. Niemcy płacš znacznie mniej niż Łotysze czy Litwini" - powiedział Zachmann.
Jak zauważył, przy wspólnych zakupach cena ukształtowałaby się pomiędzy tym co płacš Niemcy, którzy mogš mieć alternatywne dostawy z Holandii, Północnej Afryki, czy Norwegii, a cenš dla Litwinów, którzy mogš otrzymywać gaz tylko z Rosji. "Cena wzrosłaby więc dla Niemiec i byłaby niższa dla innych częœci Europy. Sšdzę więc, że dlatego Niemcy nie sš skłonne iœć tš drogš" - podkreœlił. Wœród praktycznych argumentów przeciwko takiemu rozwišzaniu wymienił prawdopodobnš nieefektywnoœć politycznej agencji ds. wspólnych zakupów w przewidywaniu popytu i biurokrację. Taka agencja, jego zdaniem, przekształciłaby ryzyko dla uczestników rynku z komercyjnego w polityczne. "Mogłoby się to skończyć tym, że kupowalibyœmy coraz więcej gazu od Rosji. Nikt nie będzie kupować go z Norwegii czy z Północnej Afryki po prostu dlatego, że firmy będš obawiały się, że może agencja wynegocjuje duże iloœci (rosyjskiego gazu) przy korzystnej cenie" - powiedział ekspert. Jego zdaniem gdyby taka agencja zajmowałaby się tylko zakupami rosyjskiego gazu, paradoksalnie mogłoby to zwiększyć zależnoœć UE od paliwa z importowanego z tego kierunku. Odnoszšc się do nadziei UE pokładanych w gazie importowanym ze Stanów Zjednoczonych, powiedział, że jego zdaniem USA mogš być dużym eksporterem gazu LNG, ale co najmniej rok zabierze rozwinięcie zdolnoœci eksportowych poprzez rozbudowę infrastruktury skraplania gazu w USA. "Europa ma zdolnoœci importowe, może sprowadzić do 190 mld metrów szeœc. gazu LNG (rocznie), co przekracza aktualny import z Rosji" - zaznaczył Zachmann. Wskazał jednak, że USA wolałyby budować terminale LNG na wybrzeżu Pacyfiku, bo ceny w basenie Pacyfiku sš znacznie wyższe, nie w basenie Atlantyku. Jego zdaniem ceny LNG z USA byłyby zbliżone do ceny gazu z Rosji, bo chociaż amerykański gaz jest tani, to proces skraplania jest kosztowny, jak również transport, więc finalne ceny w Europie "nie spadłyby dramatycznie". We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że Polska proponuje szeœć filarów europejskiej unii energetycznej - m.in. wspólne negocjowanie nowych kontraktów z zewnętrznymi dostawcami. Wczeœniej Tusk mówił, że gdyby kraje Unii zdecydowały się wspólnie kupować od Rosji gaz, a dopiero potem dzielić surowiec między siebie, to nikt, także Moskwa, nie mógłby lekceważyć takiego klienta.
ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL