Firma

Ofiary inwestycji skarżą Polskę

jest możliwość różnicowania wysokości rekompensat za budowę autostrad
Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Tysiące firm wywłaszczonych pod drogi nie dostało odszkodowań za straty. Teraz chcą milionów w Strasburgu.
Trybunał w Strasburgu już przyjął precedensową skargę dwóch przedsiębiorców z Torunia, którzy musieli przenieść swoje firmy w związku z budową mostu na Wiśle.
Twierdzą, że odszkodowanie wypłacone tylko za utracone grunt i budynki nie zrekompensowało rzeczywistej szkody, którą poniosły ich firmy. W rezultacie jedna zaprzestała działalności, w drugiej zwolniono połowę pracowników. – Nie uwzględniono realnych strat obu firm, takich jak koszty związane z przeniesieniem, zawieszeniem produkcji czy utracone zyski – mówi radca prawny Artur Kołcz z kancelarii Ostrowski i Wspólnicy, reprezentant obu przedsiębiorców przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Domaga się zasądzenia od Polski ponad 7 mln zł.
Zgodnie z polskimi przepisami wywłaszczonemu należy się odszkodowanie. Jest ono obliczane według wartości utraconej nieruchomości. Nie ma jednak mowy o dodatkowych kwotach za to, że firma musiała przerwać i przenieść działalność. Przypadek toruńskich firm nie jest odosobniony. W latach 2007 – 2013 wybudowano ok. 3 tys. km dróg. W podobnej sytuacji znalazło się tysiące firm, które dosłownie stanęły na drodze inwestycji, m.in. Czesław Grochulski, prezes zarządu Enkev Polska. Jego sprawa jest w arbitrażu międzynarodowym. Przez działkę w Łodzi, na której stoi fabryka Enkev, w miejskich planach przebiega droga. Ma podzielić ją na pół. Samorząd proponuje zwrot wartości gruntu i budynków. Odszkodowanie nie obejmuje m.in. kosztów linii technologicznych, urządzeń. Urzędnicy rozkładają ręce, bo takie mamy przepisy. Mec. Rafał Dębowski twierdzi, że należy je zmienić. – Jeżeli wartość szkody przekracza wartość wywłaszczonych nieruchomości, należałoby przyznawać odszkodowanie uzupełniające, którego można by dochodzić przed sądem. Z kolei Mirosław Gdesz, prawnik specjalizujący się w tej tematyce, zwraca uwagę, że w wielu krajach są ekstraodszkodowania za straty firm. Jest to zazwyczaj ok. 10 proc. ponad wypłacone odszkodowanie za nieruchomość. Tak jest m.in. w Wielkiej Brytanii czy USA. Próby zmiany krzywdzącego prawa już były. W 2009 r. posłowie PO i PSL przygotowali projekt, który nie został jednak uchwalony. W ubiegłym roku ta sprawa znalazła się w „Białej Księdze »Rz«", w której wskazywaliśmy najpoważniejsze bariery prawne i administracyjne, z jakimi borykają się przedsiębiorcy. Krzywdzą ludzi w majestacie prawa
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL