Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Przestępczość

Biegły: Pożar w Jastrzębiu Zdroju to celowe podpalenie

mm 29-03-2014, ostatnia aktualizacja 29-03-2014 08:04

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach w czwartek zarzuciła Dariuszowi P., głowie rodziny, zabójstwo żony i czwórki dzieci. Mężczyzna został aresztowany.

Według śledczych mężczyzna podpalił dom, w którym znajdowali się jego bliscy, bo chciał uzyskać pieniądze z ubezpieczenia. Media podały, że P., który prowadził zakład produkujący meble, miał poważne długi. Pojawiła się też informacja, że podejrzany regularnie zdradzał żonę, a jednej z kochanek oświadczył się.

Jak poinformował rzecznik prokuratury, z opinii biegłego jednoznacznie wynika, że ktoś celowo podpalił budynek. Jak zaznaczył rzecznik prokuratury Michał Szułczyński, ogień podłożono w mieszkaniu w sześciu miejscach.

- Żaluzje były zamknięte i zablokowane w taki sposób, by nie można ich było otworzyć. W domu nie było też śladów włamania - dodał rzecznik.

Jak dodał rzecznik, aby upozorować przypadkowe powstanie pożaru, sprawca podłożył martwą mysz. Chodziło o zasugerowanie, że przegryzła kable, doprowadzając do zwarcia. Na zlecenie prokuratury przeprowadzono sekcję zwłok gryzonia. Okazało się, że zdechł wcześniej niż doszło do pożaru, na skutek urazu mechanicznego.

Śledczy ustalili, że Dariusz P. wbrew temu co twierdzi, był w chwili pożaru w pobliżu domu, a nie kilkanaście kilometrów od niego. Ustalono to na podstawie logowań jego telefonu. Biegli odkryli także, że P. sam sobie wysyłał SMS-y z pogróżkami, aby skierować śledztwo na fałszywe tory. Znaleziono przy nim telefon, z którego wysyłano te wiadomości.

Do tragicznego pożaru doszło 10 maja 2013 roku. Jego powierzchnia była niewielka - ok. 15 m kw. Jego ognisko znajdowało się na piętrze, paliła się część schodów i szafa. W pożarze zginęła matka i czworo dzieci w wieku od 4 do 18 lat. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci ofiar było zatrucie tlenkiem węgla. Na miejscu zginęła 18-letnia najstarsza córka, czterolatka - w trakcie udzielania pomocy. Potem w szpitalach w Jastrzębiu Zdroju i Cieszynie zmarli kolejno: 10-letni chłopiec i 40-letnia matka dzieci oraz 13-letnia dziewczynka. Cała piątka spoczęła w jednym grobie na cmentarzu w Jastrzębiu Zdroju.

Dariusz P. usłyszał zarzut zabójstwa żony i czwórki dzieci. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Twierdził, że nie miał nic wspólnego z tym pożarem. Jeśli zarzuty się potwierdzą, będzie mu groziło dożywocie.

Przeczytaj więcej o:  Jastrzębie Zdrój , pożar , prokuratura

Polskie Radio
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Postrzelony pacjent z Rudy Śląskiej zmarł z wykrwawienia

Mężczyzna, który w szpitalu w Rudzie Śląskiej groził nożem pacjentom i personelowi, a następnie został postrzelony przez policjantów, zmarł z powodu wykrwawienia. >>
common