Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Gra amerykańskimi rezerwami uderzyłaby w Kreml

Bloomberg
Wystarczyłoby, żeby USA rzuciły na rynek połowę swoich zapasów, a zdaniem analityków cena ropy spadłaby do 12 dol. za baryłkę.
Zdaniem wielu polityków byłby to najskuteczniejszy sposób na przekonanie Władimira Putina do złagodzenia stanowiska wobec Ukrainy. W połowie notowań czwartkowych ropa Brent w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała 107,50 dol. za baryłkę. Amerykańskie strategiczne rezerwy ropy naftowej wynoszš obecnie 696 mln baryłek, czyli  sš dwukrotnie większe, niż wymagajš przepisy. Zdaniem Philipa Verlegera, konsultanta z branży naftowej, który pracował z administracjš Geralda Forda i Jimmy'ego Cartera, wyprzedaż tylko po 500 tys. baryłek dziennie kosztowałaby Rosjan ok. 40 mld dol. utraconych wpływów z eksportu ropy i gazu (czyli ok. 2 proc. PKB Rosji). Amerykański minister ds. energii Ernest Moniz odrzuca jednak możliwoœć zastosowania takiego mechanizmu. Ale coraz częœciej pojawiajš się opinie, że Amerykanie powinni wykorzystać obecnš sytuację do przekształcenia USA w energetycznš potęgę. Na razie dzięki podaży taniej ropy i gazu z łupków roœnie  konkurencyjnoœć amerykańskiej gospodarki.
Faktem jest jednak, że lwia częœć gazu  i ropy z łupków jest bardzo trudna do przetransportowania, ponieważ złoża znajdujš się wewnštrz kraju, a system gazocišgów i ropocišgów do ich transportu dopiero powstaje. Dlatego  różnica między gatunkiem WTI notowanym na giełdzie w Nowym Jorku  a gatunkiem Brent wynosi  dziœ ok. 5 dol. przy cenie za WTI 102,68 dol. Dla Amerykanów, którzy nadal majš traumę kryzysu energetycznego, jaki przeżyli w 1970 r., kiedy kraje arabskie wstrzymały dostawy ropy dla krajów zachodnich, opcja sprzedaży częœci zapasów byłaby łatwiejsza do przełknięcia niż decyzja o eksporcie ropy i gazu. Przede wszystkim dlatego, że magazynowanie tak gigantycznych iloœci surowca jest niezwykle kosztowne. – Mamy mnóstwo ropy naftowej i jej nie potrzebujemy. Częœć zapasów możemy sprzedać nawet dzisiaj, by w ten sposób wywrzeć presję na Rosjan – mówi cytowany przez Bloomberga analityk rynku energetycznego Philip Verleger, prezes PKVerleger LLC. Zapasy amerykańskiej ropy sš gromadzone od 1975 r. na wypadek zawirowań na œwiatowych rynkach. Ale władze bardzo niechętnie z nich korzystajš w celu wpływania na ceny. Nie zdecydowały się na to w 2008 r., kiedy notowania przekroczyły 147 dol. za baryłkę Brenta i dusiły gospodarkę USA. Zdecydowano się jednak ich użyć trzy lata póŸniej, gdy na rynek popłynęło 30 mln baryłek podczas rewolucji w Libii. Większoœć krajów, które na to stać, magazynuje ropę wystarczajšcš na pokrycie 90-dniowego popytu. Zapasy USA wystarczajš na 200 dni. Waszyngton miękko zapowiada, że jest gotowy na testowš sprzedaż 5 mln baryłek, aby sprawdzić, czy systemy dystrybucji działajš prawidłowo. Nie jest więc wykluczone, że obecna dziwnie niska jak na ukraińsko-rosyjski konflikt i zwišzane z nim obawy cena to efekt amerykańskich zapowiedzi albo wręcz trwajšcej wyprzedaży.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL