Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Ameryka Północna » USA

USA

Jajo Fabergé znalezione na targu staroci

amk 23-03-2014, ostatnia aktualizacja 23-03-2014 16:24

Handlarz złomem z USA kupił na targu staroci złote jajko. Okazało się, że było to jedno z jaj Fabergé, klejnot wart 33 miliony dolarów.

Mężczyzna ze Środkowego Zachodu USA, który pragnie zachować anonimowość, znalazł na targu staroci złote jajko o wysokości 8 cm, z zegarkiem środku. Kupił je za 14 tysięcy dolarów, z zamiarem sprzedania go na złom. Ponieważ nie znalazł chętnego, postanowił poszukać informacji o przedmiocie w Internecie.

Już wpisanie w wyszukiwarkę słowa "jajo" i wygrawerowanego wewnątrz napisu "Vacheron Constantin" przyniosło niespodziewane efekty.

Złoty przedmiot, który tylko przypadkiem uniknął tygla, mógł być bezcennym dziełem złotnika Petera Carla Fabergé, podarowanym w 1887 roku przez cara Aleksandra III małżonce Marii Fiodorownie. Podczas rewolucji październikowej w 1917 roku klejnot został wywieziony z Petersburga, a potem zaginął.

Pełen wątpliwości, ale i nadziei nabywca jajka pokazał jego zdjęcia londyńskiej firmie jubilerskiej Wartski.

Kieran McCarthy z tej firmy opisuje, że do lokalu wszedł mężczyzna w dżinsach i kraciastej koszuli, tak zdenerwowany, że aż miał trudności w mówieniu. - Pokazał mi zdjęcia jaja, a po uzyskaniu informacji, że jest to zaginione jajo Fabergé, nie mógł uwierzyć, że za 14 tysięcy dolarów kupił taki skarb.

Przedstawiciel firmy Wartski pojechał do małego miasteczka na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych, by sprawdzić, czy przedmiot stojący w kuchni mężczyzny jest rzeczywiście oryginalnym jajkiem Fabergé.

Firma jubilerska Wartski odkupiła od mężczyzny klejnot i niemal natychmiast znalazła dla niego nabywcę. Firma zastrzega, że nie może ujawnić żadnych danych: ani nazwisk, ani ceny kupna i sprzedaży. Zdradziła tylko, że nabywca jajka nie jest Rosjaninem.

Jaja Fabergé, nazywane carskimi, powstały w pracowni nadwornego jubilera cara Aleksandra III. Każde z nich powstawało na zamówienie władcy, pierwsze w 1885 roku, jako prezent wielkanocny dla żony cara, Marii Fiodorowny. Co roku Peter Carl Fabergé wykonywał kolejne jajko, wykorzystując złoto, masę perłową, srebro, emalię, szlachetne kamienie i kość słoniową. Każde z nich kryło w sobie niespodziankę. Po śmierci Aleksandra III tradycję zamawiania jajek kontynuował jego syn Mikołaj II.

Do czasu wybuchu rewolucji powstały 54 jaja. W 1900 roku klejnoty wystawiono na paryskiej Wystawie Światowej, a jej twórca w dowód uznania otrzymał Legię Honorową.

Zachowane jajka Fabergé są często kupowane przez najbogatszych Rosjan. Potentat w branży metalowej Wiktor Wekselberg w 2004 roku kupił kolekcję jaj cesarskich za kwotę 90 milionów dolarów od rodziny Forbes. W pokazał swój nabytek na wystawie zorganizowanej na Kremlu.

Rosyjski biznesmen Aleksander Iwanow w 2007 roku kupił jedno jajo za rekordową sumę 18,5 miliona dolarów.

Na kolekcjonowanie jaj Fabergé mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi. Wiadomo, że klejnoty takie są własnością m.in. Kremla i królowej Elżbiety II.

Jajko Fabergé znalezione na targu staroci

Jaja Fabergé

Jak rozpoznać prawdziwe jajko Fabergé?

Przeczytaj więcej o:  Jaja Faberge , targ staroci , Wartski

Reuters
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Obama nieobecny w kampanii przed wyborami do Kongresu

Dopiero na końcu kampanii wyborczej prezydent Barack Obama ruszył w podróż, by wesprzeć kilku Demokratów walczących o fotele gubernatorów. Dotąd był w kampanii dość niewidoczny. >>
common