Zadania

Urząd skarbowy ściągnie zaległości za śmieci

Urząd skarbowy ściągnie zaległą opłatę za śmieci
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski KS Krzysztof Skłodowski
Egzekucją opłat za odbiór śmieci komunalnych zajmą się urzędy skarbowe, a nie władze gmin. To jedna ze zmian projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządki w gminach, który przygotowali posłowie PO.
Egzekucją opłat za odbiór śmieci komunalnych zajmą się urzędy skarbowe, a nie władze gmin. To jedna ze zmian projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który przygotowali posłowie PO.
– Propozycja jest słuszna. Gminy nie mają doświadczenia w egzekucji. Brakuje jednak przepisów przejściowych, które określiłyby, co należy zrobić z wszczętymi, a niezakończonymi przez wójtów postępowaniami egzekucyjnymi – mówi Maciej Kiełbus z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners. Projekt przesądza też, że spółdzielnie mieszkaniowe czy zarządcy nieruchomości wielolokalowych są odpowiedzialni za ponoszenie opłat za odbiór odpadów i ustalenie danych do ich wyliczenia.
– To doprecyzowanie istniejących obowiązków, ale zamyka dyskusję o obowiązkach spółdzielni – mówi Kiełbus.

Więcej ?segregowania

Z projektu wynika, że nie będzie obowiązkowego segregowania śmieci. Gmina ustali jednak opłatę za posegregowane odpady, a nie za zmieszane. A gdy ktoś nie posegreguje, to zapłaci więcej. Dziś płacimy za zmieszane, a za segregowanie  dostajemy niejako rabat. Odwrócenie sytuacji jest ważne. Gdy rząd ustali maksymalną stawkę za odbiór śmieci (co wymusił Trybunał Konstytucyjny), to gmina jej nie przekroczy tylko przy segregowanych odpadach. Przy zmieszanych będzie mogła je ustalić na takim poziomie, by stanowiły niejako karę. Katarzyna Sosnowska z kancelarii CMS Cameron McKenna uważa, że ustalenie opłat za posegregowane śmieci zmobilizuje mieszkańców do proekologicznych zachowań. Zwraca uwagę, że prowadzący regionalną instalację przetwarzania odpadów komunalnych zostanie zobowiązany do przekazywania odbierającemu śmieci lub gminie  informacji o odpadach, które przygotował do ponownego użycia i recyklingu. – Taki obowiązek sprawozdawczy dodatkowo  zmobilizuje do selektywnej zbiórki odpadów. A gmina nie będzie tego  wymogu zapisywać w umowie – ocenia.

Proporcjonalne opłaty

Projekt określa, że osoba, która się przeprowadzi np. w połowie miesiąca, zapłaci za śmieci w jednej gminie za 15 dni, a za kolejne w nowej. – Takie proporcjonalne ponoszenie opłaty może być trudne do zweryfikowania – uważa Katarzyna Sosnowska. Przy zmianie opłaty za śmieci nie będziemy musieli wysyłać gminie nowej deklaracji. Urzędnicy sami ją skorygują, a nas powiadomią, ile mamy płacić. Ustawa wymusi też, by od kwietnia do października zmieszane śmieci były odbierane raz w tygodniu w blokach, a w domach jednorodzinnych co najmniej raz na dwa tygodnie. A punkty selektywnej zbiórki odpadów (PSZOK) mają być stacjonarne, a nie np. w postaci ciężarówki, na którą wrzuca się m.in. stare meble czy gruz z remontów. Etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem

Tadeusz ?Arkit, poseł Platformy Obywatelskiej

Urzędy skarbowe będą organem egzekucyjnym w sprawie opłat za zagospodarowanie odpadów komunalnych. Są do tego przygotowane i skuteczniejsze niż np. mała czy średnia gmina. Ponadto w większości gmin (poza miastami, w których te kompetencje ma prezydent) urzędy skarbowe są właściwe w sprawach egzekucji np. podatku od nieruchomości. W punktach selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) będą mogły być ograniczenia ilości przyjmowanych odpadów, np. wielkogabarytowych czy budowlanych. Chodzi o to, by PSZOK nie musiały przyjmować np. kilku ciężarówek gruzu, gdy ktoś buduje dom. W takim przypadku są to odpady budowlane, a nie komunalne. Dzięki temu firmy nie unikną opłat, gdy podadzą się za mieszkańców.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL