Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Japończycy chcš wrócić do atomu

W Fukushimie wcišż trwa usuwanie skutków awarii
AFP
Mimo katastrofy w Fukushimie, od której minęły wczoraj trzy lata, Japonia nie chce rezygnować z energii atomowej. 25 lutego rzšd w Tokio przyjšł nowy plan energetyczny.
Premier Shinzo Abe już cały ubiegły rok jeŸdził po œwiecie i namawiał przywódców innych państw do inwestowania w atom w wydaniu japońskim. Po tragedii w Fukushimie z atomu zrezygnowały m.in. Niemcy. A nieudane próby zmiany polityki wobec atomu w samej Japonii, podejmowane na poczštku roku przez antynuklearnš opozycję na poczštku roku, doprowadziły Abego do wniosku, że to idealny moment, by ogłosić swojš strategię dla kraju. 25 lutego 2014 r. przyjęto nowy plan energetyczny, który zakłada powrót do stanu sprzed marca 2011. Siłownie atomowe majš być stopniowo restartowane. Atom to teoretycznie najbardziej efektywne Ÿródło energii. Niestety, nawet minimalne błędy popełniane podczas obsługi takich elektrowni mogš mieć katastrofalne skutki. 80 tys. Japończyków wcišż nie może wrócić na skażone tereny wokół Fukushimy. Ponowne uruchamianie elektrowni atomowych, o których mówi rzšdowy plan, ma być opatrzone odpowiednimi œrodkami bezpieczeństwa. Powołano specjalnš agencję, która sprawdzi, czy wszelkie normy bezpieczeństwa zostały spełnione. Agencja ma być teoretycznie niezależna od rzšdu, ale awaria w Fukushimie pokazała, jak wielka może być skala systemu amakudari, japońskich synekur i szemranych interesów. A awarie w Fukushimie wcišż się powtarzajš. W dniu, gdy podpisano nowy plan energetyczny, doszło do kolejnego incydentu, tym razem zwišzanego z procesem usuwania prętów radioaktywnych, który trzeba było opóŸnić. Znowu zawinił człowiek. Mimo to japońscy prokuratorzy zaszokowali opinię publicznš, zamykajšc postępowanie w sprawie Fukushimy bez wskazania winnych zaniedbań. Według postępowania sšdowego nikt w wyniku szeregu awarii w elektrowni atomowej nie zginšł, ale według statystyk 1656 mieszkańców samej Fukushimy zmarło w wyniku stresu spowodowanego przez katastrofę. To więcej niż liczba ofiar trzęsienia ziemi i tsunami (1607 osób).
Rzšd widzi jednak inne liczby, z których nie wynika, że każdy kolejny miesišc bez atomu oznacza pogłębienie rekordowego deficytu handlu zagranicznego. Japonia musi bowiem importować gaz, by wyrównywać brak 1/3 zasobów energetycznych (50 elektrowni atomowych pokrywało 30 proc. zapotrzebowania kraju na energię). —Rafał Tomański
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL