Pełniący obowiązki i zastępcy rządzą w urzędach

aktualizacja: 21.02.2014, 09:41
Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Szef bez konkursu ma słabszą pozycję i może się obawiać podejmowania suwerennych decyzji.

REDAKCJA POLECA
Konkurs na nowego prezesa UOKiK został ogłoszony dwa dni po odwołaniu dotychczasowej szefowej. Prezes Urzędu Zamówień Publicznych został odwołany na początku grudnia, mimo to konkursu jeszcze nie ma. Podobnie jest w Narodowym Funduszu Zdrowia, w Urzędzie Regulacji Energetyki. Pełniący obowiązki zawiaduje Centralną Komisją Egzaminacyjną.

Prowizorka na lata

Bywa, że stan tymczasowości trwa przez lata. Prezes Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki był p.o. przez sześć lat swojej kadencji (odwołany kilka dni temu).
Kwestia p.o. pojawiała się w kontrolach Najwyższej Izby Kontroli. Jej rzecznik Paweł Biedziak podkreśla, że co prawda NIK nie badała tego zagadnienia w odrębnym postępowaniu, ale pojawia się ono przy innych kontrolach.
– Niekiedy stwierdzamy, że więcej urzędników pełni obowiązki kierownicze niż jest mianowanych. Tak było w kontroli funkcjonowania służby cywilnej. Ujawniliśmy, że w latach 2009–2011 14 dyrektorów izb skarbowych pełniło obowiązki, a tylko dwóch było mianowanych. Także ponad 50 naczelników urzędów skarbowych pełniło swoje obowiązki, oczekując na konkursy – mówi Biedziak.
Ministerstwo Finansów przyjęło wnioski NIK i ogłosiło konkursy.
– Najczęściej przyczyną długotrwałego pełnienia obowiązków jest zwłoka w organizowaniu konkursów – podkreśla Biedziak.
Zazwyczaj ustawa nie określa, kiedy trzeba rozpisać konkurs. Na przykład prawo zamówień publicznych mówi tylko, że prezesa UZP powołuje premier spośród osób wyłonionych w konkursie. Podobna regulacja dotyczy prezesa UOKiK. Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska informuje „Rz", że ogłoszenie konkursu na prezesa UZP planowane jest na przełom lutego i marca. Podkreśla, że nabory na poszczególne urzędy są prowadzone zgodnie z procedurami.

Rządzi jak prawdziwy

Przedstawiciele niektórych instytucji przekonują, że tymczasowy szef nie jest wcale gorszy.
– W URE zadania prezesa wykonuje wiceprezes to nie to samo co pełniący obowiązki, choć tak określa się go czasem potocznie. Działa w zastępstwie, ale z pełnymi kompetencjami – mówi Agnieszka Głośniewska, rzecznik URE.
Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann deklaruje, że konkurs na nowego szefa NFZ może zostać ogłoszony pod koniec marca (po rozstrzygnięciach legislacyjnych co do funkcjonowania NFZ). Podkreśla także, że p.o. ma wszystkie kompetencje – jak prezes z konkursu i że sytuacja nie ma negatywnego wpływu na działanie NFZ.
Radca prawny Maciej Dercz nie zgadza się jednak z tą opinią.
– Pełniący obowiązki ma o wiele słabszą pozycję. Może się obawiać podejmowania suwerennych decyzji. Bardziej komfortowa sytuacja to dla niego postępowanie zgodnie z wytycznymi z ministerstwa - mówi mec. Dercz.

OPINIA dla Rz

Prof. Jakub?Stelina - dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego
Konkurs jest po to, by wyłonić najlepszego kandydata. Dlatego stawia wiele wymagań. Oczywiście najlepiej, gdy właśnie w ten sposób wyłoniony szef kieruje daną instytucją. W służbie cywilnej na średnim i niższym szczeblu jest wręcz zakaz obsadzania stanowisk pełniącymi obowiązki. Jeśli chodzi o funkcje kierownicze, uzasadnienie dla takiego stanu tymczasowości jest takie, że musi być czas na wyłonienie nowej osoby. Ta potrzebna instytucja często jednak jest wypaczana. Gdy jest to wygodne, ogłasza się konkurs natychmiast. Zdarza się natomiast, że p.o. dobrze oceniany przez rządzących nie spełnia merytorycznych warunków koniecznych do wygrania konkursu lub nie ma „swojego" kandydata, który byłby w stanie wygrać, i zwleka się z rozstrzygnięciem. To oczywiście patologie.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE