Złoty interes na VAT od złota

aktualizacja: 11.02.2014, 04:00
Foto: Fotorzepa, RP Radek Pasterski

Do znanych już towarów wykorzystywanych do wyłudzeń VAT doszedł kolejny. W kraju toczy się kilka śledztw o nadużycia w obrocie złotem.

Do niedawna plagą były wyłudzenia VAT w obrocie złomem, paliwem i niszczące polskie huty oszustwa na stali, która z zerową stawką VAT rzekomo była wywożona do krajów unijnych, a handlującym nią firmom fiskus zwracał VAT. W czasie boomu na złoto pojawił się nowy towar: granulat złota, czyli złoty złom.
„Rz" kilka dni temu ujawniła, że ABW i warszawska prokuratura badają, czy doszło do usiłowania wyłudzenia VAT na znaczną kwotę przy handlu złotym granulatem. VAT na granulat wynosi 23 proc., zaś sztabki w handlu wewnątrzunijnym zwolnione są z tego podatku. Wywożąc z kraju przetopiony kruszec, można wystąpić do fiskusa o zwrot VAT.
Okazuje się jednak, że w całym kraju toczy się kilka podobnych śledztw.
Nadużycia w obrocie złotem bada Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu.
Na trop grupy przestępczej, która pod pozorem legalnie działających firm miała wyłudzać VAT, wpadły w zeszłym roku CBŚ i skarbówka. Po wejściu do siedzib firm na Dolnym Śląsku policjanci znaleźli ponad 100 kilogramów złota w sztabkach, złote monety i ok. 20 sztabek srebra. Zajęli majątek wart 20 mln zł (w tym 170 tys. euro i 200 tys. zł).
Trzy osoby zamieszane w proceder: małżeństwo i ich znajomy – wszyscy na stałe zamieszkali w  Niemczech i Anglii – usłyszeli zarzuty. „Dotyczą prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która pod pozorem legalnie działających firm zajmowała się wyłudzaniem podatku VAT w obrocie złotem" – podało CBŚ.
Dzisiaj krąg podejrzanych jest większy, ale ze względu na „rozwojowy" charakter śledztwa prowadzący milczą na temat szczegółów.
Granulat złota i srebra miały wykorzystywać spółki z Kujaw. W śledztwie prowadzonym przez bydgoską prokuraturę dwie osoby mają zarzuty, a wobec trzeciej są one sformułowane, ale jeszcze nieogłoszone. – Dotyczą spowodowania uszczupleń należności Skarbu Państwa w wysokości 7 mln zł – mówi „Rz" Jan Bednarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. – Badamy powiązania pomiędzy kontrahentami oraz to, czy obrót złotem rzeczywiście miał miejsce – dodaje.
ABW prowadząca w tej sprawie czynności ustaliła, że spółki uczestniczące w procederze miały wykorzystywać fikcyjne faktury opiewające na ok. 35 mln zł. Były wśród nich firmy z wirtualnymi siedzibami w Warszawie, których właściciele mieszkali na Kujawach.
Również prokuratura w Legnicy bada, czy obrót złotem posłużyć mógł do wyłudzeń VAT.
W wielu przypadkach śledczy podejrzewają, że obracano fakturami, a nie kruszcem.

POLECAMY

KOMENTARZE