Zjadł "telefon" i uniknął mandatu. Nowy film "trenera policji"

aktualizacja: 10.02.2014, 15:28
Foto: YouTube (kadr z filmu)

Sylwester Wardęga zasłynął w Internecie z prowokowania policji. W sieci pojawił się jego nowy film, w którym w kpi z nakładania mandatów za rozmowę przez telefon w aucie

Profil SA Wardega należy do najpopularniejszych polskich kanałów na YouTube. Wardęga zdobył popularność, gdy w przebraniu Spidermana żartował sobie z przechodniów i służb porządkowych.
W lecie zeszłego roku wcielił się zaś w rolę "trenera policji". W opublikowanym wtedy filmie uciekał przed policjantami, których prowokował do pościgu, pokazując się z butelką po piwie napełnioną wodą. Czytaj więcej
Podobną prowokację zakłada scenariusz filmu, który w ostatnich dniach zdobywa popularność.
- Często policja zatrzymuje kierowców, którzy rozmawiają przez telefon i właśnie zatrzymują mnie. Ale ja mam sposób jak można się od takiego mandatu wywinąć - mówi Wardęga, siedząc za kierownicą auta.
W następnej scenie pokazuje jak wyprodukować ciastko imitujące telefon. Z taką atrapą wystarczy tylko dać się złapać. I właśnie policyjne zatrzymania są główną częścią filmu.
Z materiału wynika jednak, że Wardęga nie dostał żadnego mandatu. W momencie, gdy policjanci zarzucają mu rozmowę przez telefon, on zjada ciastko imitujące aparat. Większość z nich reaguje śmiechem.
- A czy jedzenie ciasteczek jest nielegalne? - pyta przy tym zaskoczonych policjantów.
Zobacz film:

POLECAMY

KOMENTARZE