Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Napadł na salon gier, bo przegrał wypłatę

ROL
Były pracownik salonów gier ze wspólnikami oraz zawiedziony klient, który na automatach przegrał wypłatę, stali za napadami na lokale w Bielsku-Białej. Zatrzymała ich policja.
Atrapš pistoletu i kijem bejsbolowym sprawcy atakowali pracowników i rabowali pienišdze. Szeœć osób podejrzanych o napady na salony gier w Bielsku-Białej (woj. œlšskie) zatrzymali policjanci. Jeden z podejrzanych już trafił już do aresztu. Inni czekajš na decyzję sšdu. Do napadów doszło tydzień temu. W œrodę przed północš dwaj zamaskowani mężczyŸni wtargnęli do jednego z salonów, obezwładnili pracownika, po czym skradli metalowš kasetkę z gotówkš, tablet i telefon komórkowy. Nazajutrz urzšdzili napad na kolejny salon. Tym razem pobili pracownika i ukradli 1,1 tys. zł. Trzeci „skok” był inny: sprawca nie był zamaskowany i działał w pojedynkę. Uderzył pracownika salonu w twarz, a kiedy ten stracił przytomnoœć i upadł, napastnik włamał się do automatów do gier i wyjšł z nich blisko 6 tys. zł. Żeby zatrzeć œlady, ukradł zestaw monitoringu.
Jak się okazało za dwoma pierwszymi napadami stał 26-latek, który wczeœniej pracował w kilku bielskich salonach gier. To on miał wskazać wspólnikom konkretne lokale i zaplanować skoki. Sam nie brał w nich udziału ponieważ obawiał się, że może zostać rozpoznany. Po pierwszym z napadów – jak ustalili funkcjonariusze – wspólnicy dostarczyli mu skradzionš kasetkę z zamkiem szyfrowym, a ten, pamiętajšc szyfr dostał się do gotówki. - Mężczyzna wiedzšc, że jest poszukiwany próbował zmylić policjantów, podajšc się za swojego młodszego brata, którego zresztš też wcišgnšł w przestępczy proceder – mówi jeden z funkcjonariuszy. Wpadli także czterej wspólnicy 26-latka, w tym kierowca, który podwoził ich samochodem pod salony. U jednego z nich policjanci znaleŸli atrapę pistoletu, kij bejsbolowy, a przy okazji narkotyki. W mieszkaniu głównego organizatora - telefon komórkowy skradziony z salonu. Ukradziony tablet i telefon komórkowy podarował swojej 16-letniej dziewczynie, która także ma teraz kłopoty. Została zatrzymana i odpowie za paserstwo oraz zacieranie œladów przestępstwa. Dwa pierwsze napady były dziełem tej pištki mężczyzn. Wszyscy usłyszeli już zarzuty, za które grozi im do 12 lat więzienia. Sšd zdecyduje, czy ich tymczasowo aresztować. Kto inny, bo zawiedziony klient, miał dokonać trzeciego z napadów. Jest to 20-latek, który wczeœniej odwiedzał salon gry i na „jednorękich bandytach” przegrał sporš sumę. - Ponieważ przegrał na automatach swojš wypłatę, wœciekły postanowił się „odkuć”. Pobił pracownika, rozbił trzy automaty i zabrał z nich pienišdze. Ze złoœci uszkodził również wyposażenie lokalu – twierdzš policjanci. Napastnik-hazardzista po usłyszeniu zarzutów trafił do aresztu, gdzie spędzi najbliższe miesišce.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL