Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

W Agencji jak w rodzinie

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
CBA bada liczne nieprawidłowoœci, ?m.in. nepotyzm w ARiMR. Wykryła je Kancelaria Premiera.
Informacje zawarte w tzw. wystšpieniu pokontrolnym ministra w Kancelarii Premiera Jacka Cichockiego, skierowanym do Andrzeja Grossa, prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), sš wstrzšsajšce. Z dokumentu, do którego dotarliœmy, wynika, że w zarzšdzanej przez polityków powišzanych z PSL instytucji dochodziło do nadużyć. Sprawę bada CBA. Sprawdzenie Agencji odbyło się po aferze taœmowej, która ujawniła praktyki ludowców w spółkach i agencjach państwowych. Na 22 stronach raportu przedstawiono obraz powišzanych ze sobš osób, które się awansujš, rozdajš sobie nagrody i publiczne pienišdze, zatrudniajš według klucza towarzyskiego, żerujš na posadach państwowych. Częœć dokumentu dotyczšcš głównie finansowanych z publicznych pieniędzy spotów opisała w œrodę „Gazeta Polska". „Rz" dotarła do całoœci raportu. Kontrolerzy wskazujš we wnioskach ogólnych: „Wyniki kontroli potwierdziły (...) nieuregulowanie kwestii zatrudniania w ARiMR (...), brak wystarczajšcych mechanizmów zapobiegajšcych nepotyzmowi i kumoterstwu, (...) faworyzowanie Fundacji FAPA, (...), sfinansowanie spotów reklamowych z udziałem ministra rolnictwa i prezesa ARiMR".

Nepotyzm

Ale to nie koniec. „Potwierdziła się wysoka skala zatrudnienia w Agencji członków rodzin. Ujawniono przypadki nepotyzmu i kumoterstwa polegajšcego na faworyzowaniu krewnych i znajomych przy zatrudnianiu, awansowaniu i nagradzaniu". „23 z 81 (28 proc.) członków Kierownictwa posiada lub posiadało tam w latach 2000–2012 członka rodziny lub osobę bliskš". Dotyczyło to 2 z 4 zastępców prezesa, 9 z 25 dyrektorów komórek w Centrali, 12 z 51 dyrektorów i ich zastępców oddziałów regionalnych. Kontrolerzy piszš m.in., że „na 3629 pracowników Centrali ARiMR 1707 posiada powtarzajšce się nazwiska, a 206 mieszka bšdŸ jest zameldowanych pod tymi samymi adresami". Agencja zatrudnia m.in. męża siostry, brata żony i siostrę żony dyrektora oddziału podkarpackiego. Wystšpienie opisuje też preferowanie osób z Międzyrzeca Podlaskiego. „W stosunku do 9 z 11 badanych osób stwierdzono, że podejmowane decyzje kadrowe wskazujš na ich faworyzowanie". Przyznawane im nagrody były o 176 proc. wyższe od œrednich na podobnych stanowiskach. Dotyczy to np. radcy prawnego prezesa agencji Przemysława Litwiniuka. W latach 2008–2011 faktycznie przepracował na rzecz ARiMR 1,7 roku. Był specjalnie traktowany pod względem czasu pracy. Mimo to otrzymał w latach 2009–2012 nagrody o 76 proc. przekraczajšce œrednie nagrody w Biurze Prezesa. Agencja w okresie lipiec 2006 – lipiec 2010 finansowała mu też studia doktoranckie (3750 zł rocznie), mimo że w okresie lipiec 2006 – lipiec 2009 nie przychodził on do pracy, korzystajšc z różnych form zwolnienia z obowišzku œwiadczenia pracy.  Podobnych przykładów nie brakuje. Kontrola wykazała też, że wiele osób awansowano na stanowiska kierownicze, mimo że nie posiadały wymaganych kwalifikacji i doœwiadczenia. Dyrektor Gabinetu Prezesa objšł stanowisko, majšc 1 rok i 3 miesišce stażu pracy na stanowisku kierowniczym, mimo że wymogi mówiły o 3 latach. Osoby zwišzane z Międzyrzecem korzystały też z przywileju niestawiania się do pracy z równoczesnym otrzymywaniem pensji ze względu na zasiadanie we władzach Zwišzku Zawodowego Pracowników Służby Cywilnej. Chodziło o okres półtora roku, a niekiedy ponad 6 lat. Poważne sš też zastrzeżenia dotyczšce naboru. „W żadnym z 16 zbadanych naborów nie wprowadzono mechanizmów zapewniajšcych bezstronnoœć członków komisji rekrutacyjnej" – czytamy w wystšpieniu.

Pienišdze dla swoich

Pracownicy KPRM zarzucali też pracownikom ARiMR popadanie w konflikt interesów. „Osoby kierujšce ARiMR zajmowały kluczowe stanowiska w stowarzyszeniach Białopodlaska Lokalna Grupa Działania (BLGD) i Integracyjne Centrum Edukacji i Kultury (ICEiK) w Międzyrzecu Podlaskim, którym ARiMR (...) przekazywała pienišdze". Prowadziło to zdaniem kontrolerów do konfliktu interesów. BLGD otrzymała np. od Agencji 1,4 mln. „Skutkiem działań ARiMR było faworyzowanie Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa FAPA jako organizatora usług szkoleniowych" – czytamy w raporcie. Kontrolerzy zauważajš, że „niektóre usługi zlecano FAPA z naruszeniem przepisów o zamówieniach publicznych i niegospodarnie". Wštpliwoœci budzi też zlecenie FAPA akcji promocyjnej podczas kampanii wyborczej w 2011 r. FAPA otrzymała z ARiMR – w latach 2009–2012  – 21 mln zł. Decyzję o tym podejmował minister rolnictwa. Kontrolerzy wskazujš, że zalecenia centrali ARiMR do swoich oddziałów dotyczšce tego, gdzie zamawiać szkolenia, sugerowały, by robić to w FAPA. Oddziały wybierały FAPA nawet wtedy, gdy dostawały oferty szkoleń o 79 proc. tańsze. „W rezultacie zlecenie szkoleń FAPA było działaniem niegospodarnym" – stwierdzajš kontrolerzy. Kontrolerzy wykazujš też nadużycia przy zleconej przez ARiMR fundacji FAPA akcji promocyjnej, „która zbieżna była z kampaniš wyborczš", odbywała się bowiem w okresie 29 sierpnia – 30 sierpnia 2011 r. Wzięło w niej udział 12 pracowników ARiMR kandydujšcych do Sejmu i Senatu. Kontrolerzy wskazujš m.in., że „Przemysław Litwiniuk ubiegał się o mandat senatora", piastujšc funkcję dyrektora FAPA i radcy prawnego w ARiMR.

Koledzy w radach nadzorczych

„Potwierdzono informację o obsadzaniu stanowisk w radach nadzorczych spółek prawa handlowego osobami zwišzanymi ze stowarzyszeniami BLGD i ICEiK" – to kolejny zarzut wystšpienia. Co więcej, funkcjonujšcy w Agencji system zgłaszania przez pracowników przypadków mobbingu był niewłaœciwy, a kierownictwo ARiMR nie reagowało na takie przypadki właœciwie. Efekt? W latach 2009–2012 byłym pracownikom Agencja wypłaciła 0,5 mln odszkodowań. Kontrolerzy zarzucajš ARiMR, że niecelowe i niewłaœciwe było sfinansowanie za 1,8 mln zł 81 spotów telewizyjnych ministra rolnictwa Marka Sawickiego oraz prezesa Agencji Tomasza Kołodzieja. Wytykajš tym działaniom, prowadzonym w latach 2011–2012, intencje polityczne. Teoretycznie bohaterowie spotów reklamowali m.in. polskš żywnoœć, ale data ich emisji wskazuje, że chodziło o kampanię wyborczš. Prawdziwym gwoŸdziem programu, który wykazuje kontrola, jest to, że minister Sawicki za 25 tys. zł wykupił za pienišdze Agencji w dwutygodniku „Gala" wywiad sponsorowany pt. „Pamiętam o korzeniach". Został opublikowany w okresie przedwyborczym – 9 paŸdziernika 2011 r.

CBA w akcji

Szef KPRM Marek Cichocki domaga się w podsumowaniu działań majšcych naprawić nieprawidłowoœci. Zapytaliœmy ARiMR, co zrobiła. W odpowiedzi czytamy, że „wypełniła ona wszystkie zalecenia". KPRM poinformowała nas m.in., że „po zakończonej kontroli przekazała sprawę do CBA. Biuro zaœ opracowało pisemne zawiadomienie o przestępstwie, które skierowało do prokuratora generalnego. „Z uwagi na posiadanš przez KPRM informację o skierowaniu przez CBA zawiadomienia o przestępstwie (...), publikacja wyników kontroli (...) została wstrzymana" – wskazuje KPRM. Odpowiedziała też, że w sierpniu 2013 r. prezes ARiMR poinformował o działaniach podjętych w celu usunięcia nieprawidłowoœci. Stanowiska straciło kilka wymienionych w raporcie osób.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL