Konkurencje w Soczi: Kombinacja norweska

aktualizacja: 05.02.2014, 01:00
Foto: AFP

Kombinacja klasyczna, nazywana często "norweską", jest połączeniem skoków narciarskich i biegu, więc wymaga od uczestników wszechstronności. Jako dyscyplina narodziła się w 19. wieku. W programie zimowych igrzysk jest od początku, czyli 1924 roku.

Jak wskazuje nazwa, pierwsze zawody odbyły się w Norwegii 12 lutego 1879 roku. Ich organizatorem był klub Christiania Skiklub. Po skoku, w którym oceniano jednak styl, a nie odległość, narciarze mieli do pokonania czterokilometrową trasę biegu.
Wymagająca wszechstronności konkurencja szybko zdobywała popularność nie tylko w Skandynawii, ale i w krajach alpejskich, a nawet za oceanem i w Japonii.
Konkurencja z biegiem lat ewaluowała, podobnie jak jej składowe - skoki, w których obecnie króluje styl V, oraz biegi, gdzie teraz dominuje styl dowolny.
W igrzyskach w Chamonix zawodnicy oddali jeden skok na dużym obiekcie, a następnie ruszyli na trasę biegu na dystansie 18 km. Złoty medal zdobył Norweg Thorleif Haug. Od igrzysk w Calgary, podobnie jak w skokach, rozgrywa się konkurs drużynowy.
Najpierw rywalizuje się w konkursie skoków. Wyniki decydują o kolejności startu do biegu. Zdobyte w pierwszej konkurencji punkty są przeliczane na różnice czasowe w biegu.
Obecnie w programie igrzysk są dwa starty indywidualne, rozgrywane w ciągu jednego tzw. metodą Gundersena, którą opracował norweski dwuboista Gunder Gundersen. Bieg na 10 km jest poprzedzony jedną serią skoków, raz na dużym obiekcie, raz na średnim (normalnym).
Na dużej skoczni metr to 1,5 pkt, a na normalnej - metr to 2 pkt. Jeden punkt różnicy odpowiada czterem sekundom na starcie biegu. Wygrywa ten, kto pierwszy osiągnie metę. W rywalizacji drużynowej te przeliczniki wyglądają nieco inaczej - 45 pkt za skoki odpowiada różnicy minuty w biegu.
W Polsce kombinacja norweska ma duże tradycje. W 1956 roku w Cortina d'Ampezzo Franciszek Groń-Gąsienica zdobył brązowy medal i został pierwszym przedstawicielem biało-czerwonych, który stanął na olimpijskim podium w igrzyskach zimowych.

POLECAMY

KOMENTARZE