Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Tenis

Gem, set, trup

ROL
Od dawna podejrzewałem, że tenisowe życie może być inspiracjš do napisania powieœci kryminalnej, ale nie spodziewałem się aż tak przyjemnych wrażeń przy lekturze.
Już sam tytuł „Brudna gra" sugeruje, że biały sport okaże się pod piórem autora trochę mniej biały, a mówišc szczerze, całkiem czarny. Nikodem Pałasz (w œrodowisku tenisowym znany lepiej jako Nikodem Jaworski, były menedżer deblistów Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego), napisał to, co wielu kibiców zapewne podejrzewa i co można wywnioskować z rozmów z tymi, którzy gwiazdorów znajš prywatnie. Tylko naiwni wierzš jeszcze, że farmakologiczny doping, internetowy hazard, piękne i łatwe kobiety nie majš wpływu na to, jak żyjš arcybogaci gracze, którym przez lata organizatorzy turniejów i sponsorzy zamiatajš pył sprzed nóg.
Powieœć kryminalna to dobra forma, by to wszystko pomieœcić. Kiedy tuż po wygraniu Finału ATP Tour w Londynie zamordowany zostaje as polskiego tenisa Artur Malewicz, zaczyna się w Warszawie œledztwo, które prowadzi młodszy aspirant Wiktor Wolski. I oczywiœcie dowiadujemy się, że gwiazdor miał swoje mroczne tajemnice, że tenisowy zwišzek to kłębowisko intryg, że możni tego œwiata lgnš do tenisistów, którzy czujš się  nietykalni. W trakcie tego œledztwa okazuje się, jak bystrym obserwatorem polskiego życia tenisowego jest Nikodem Pałasz, jak dużo wie i jak inteligentnie korzysta z tej wiedzy. Ale najważniejsze jest oczywiœcie to, jak potrafi pisać i budować dialogi. To jest literatura kryminalna na bardzo dobrym poziomie. Miałem szczęœcie, że zaczšłem czytać „Brudnš grę" w pištek wieczorem, bo była to przyjemna, ale jednak bezsenna noc. Kto zna tenisowe realia, powieœciowych bohaterów bez trudu przypisze do postaci rzeczywiœcie działajšcych w tym sporcie, w Polsce i na œwiecie. Wiemy przecież, kto jest najbardziej podejrzany o doping, kto miał już kłopoty z powodu ustawiania meczów, kto malowniczo rozdziera koszulki po wygraniu ostatniej piłki. Nie ma co ukrywać – tenis w powieœci Nikodema Pałasza to bagno. Oczywiœcie zapewne jest w tym sporo przesady, ale mnie to nie przeszkadza, bo od dawna uważam, że media całego œwiata w opisie mojego ulubionego sportu używajš za dużo lukru i pudru. Nikodem Pałasz zapowiada następny sportowy kryminał, tym razem dziejšcy się w œrodowisku piłkarskim. Tu materia jest jeszcze bardziej bagienna niż w tenisie, gdy wyjœć poza boisko, natychmiast widać dno i wodorosty. Sportowe życie kryminały pisze samo, ale ktoœ tak zdolny jak Nikodem Pałasz bez wštpienia też się przyda, bo jednak nie wszystko widać gołym okiem. Trudno nawet zaprzeczyć, że coraz mniej widać, gdyż zbyt wielu ludzi pracuje w służbie ciszy. „Brudna gra" to dobra lektura na czas, gdy w tenisa gramy rzadziej, bo w balonach zimno i wilgotno, a prawdziwe hale sš tylko dla bogatych, jak ci z ksišżki Pałasza.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL