Dobrego pieczywa szukać ze świecą
aktualizacja: 27.01.2014, 10:24

Popularność pieczywa spada już od kilkunastu lat. Z jednej strony, zmienia się nasz jadłospis. Zamiast tradycyjnej kanapki na śniadanie można sięgnąć np. po płatki lub jakieś dania łatwe w obróbce. Z drugiej strony, na spadek popularności chleba czy bułek wpływa nie tylko zmiana tego, co jemy, ale także gdzie jemy.

To efekt zmian cywilizacyjnych: każdy coraz bardziej się spieszy, na robienie kanapek do pracy szkoda nam czasu. Zarazem coraz więcej Polaków chodzi do restauracji, barów, fast foodów. Furorę robią wszelkiej maści bary z przekąskami: świeżymi, apetycznymi i w ogromnym wyborze. I choć ceny nie wszystkim mogą wydawać się dostępne, pełno w nich młodzieży, dla której śniadanie w fast foodzie powoli staje się elementem stylu życia. Piekarze powoli też to zauważają. Coraz więcej dużych i popularnych piekarni nie tylko sprzedaje pieczywo. Chcąc przyciągnąć klienta, powiększają lokal, wstawiają kilka stolików, ekspres do kawy i mikrofalówkę. Niewielka inwestycja może się mocno opłacać: kto usiądzie, to pewnie przyjdzie zjeść jeszcze raz, może tez zrobić większe zakupy i będzie zaglądał częściej. Ale jest też druga strona problemu: o dobre pieczywo coraz trudniej. Rozwój dużych, sieciowych piekarni wykańcza małe zakłady i pogarsza jakość  dostępnego na rynku produktu. Widać to zwłaszcza w przypadku marketów: kupowane np. w jednej z markowych sieci delikatesów bułki mogą być świeże i ciepłe, co nie znaczy, że są smaczne. Na drugi dzień stają się praktycznie niejadalne. Podobnie jak chleb, który przy krojeniu się rozsypuje. Gdy zapytałem kiedyś, dlaczego bagietki wyjmowane z pieca są białe i niedopieczone, usłyszałem: pieczemy zgodnie z wymogami technologii. Tyle że taki wyrób z prawdziwą bagietką nie ma nic wspólnego. Ten trend już się nie odwróci. Piekarni z naprawdę dobrym pieczywem trzeba już szukać ze świecą. A jeśli już się taką znajdzie, trzeba przyjechać wcześniej i odstać w kolejce, bo amatorzy dobrego chleba nie wykruszają się tak szybko jak dobrzy piekarze.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Błaszczak: Podatek handlowy dotknie sprzedaż bezpośrednią