Słynna skrzypaczka wystartuje na igrzyskach w Soczi

aktualizacja: 20.01.2014, 13:56
Foto: www.telegraph.co.uk

Brytyjska skrzypaczka i kompozytorka Vanessa-Mae wystartuje na igrzyskach w Soczi. Będzie reprezentować Tajlandię, w której urodził się jej ojciec

Vanessa-Mae znana głównie ze swoich występów na scenie, wystartuje w Soczi w konkurencji narciarstwa alpejskiego. Brytyjka będzie rywalizować na igrzyskach pod nazwiskiem swojego ojca - Vanakorn.
Skrzypaczka trenuje do igrzysk od 2010 roku i jak sama mówi sprawia jej to ogromną radość. - To było moje wielkie marzenie, mam nadzieję, że ludzie to zaakceptują. Chcę dać z siebie wszystko - powiedziała Mae.
Obecne warunki kwalifikacji do igrzysk, gwarantują państwom, które nie mają swoich reprezentantów w najlepszej 500. na świecie, możliwość wystawienia jednego mężczyzny i jednej kobiety w slalomie i slalomie gigancie.
- Ludzie są zaskoczeni, gdy widzą mnie na zawodach, ale to było moim marzeniem gdy miałam 14 lat i naprawdę pokochał narciarstwo. Jestem zdeterminowana, by to osiągnąć. Chciałam wystartować jako reprezentantka Tajlandii, bo jest we mnie coś, czego jeszcze nie pokazałam - bycie Tajką. - Nie mam złudzeń, że mogę sięgnąć po medal lub nawet zakwalifikować się do najlepszej setki na świecie - dodaje.
Vanessa, której pełne imię i nazwisko brzmi Vanessa-Mae Vanakorn Nicholson, urodziła się w Singapurze. Jej matka pochodzi z Chin, a ojciec z Tajlandii. Mając cztery lata przeprowadziła się z matką do Wielkiej Brytanii. Skrzypaczka ma dwa paszporty - brytyjski i tajlandzki.
Na nartach zaczęła jeździć w wieku czterech lat, w tym samym wieku rozpoczęła naukę gry na fortepianie. Rok później zaczęła grać na skrzypcach. Muzyka stała w jej życiu na pierwszym miejscu. - Cieszę się, że zaczęłam swoją karierę muzyczną w tak młodym wieku. Teraz mam czas na skupieniu się na moich zainteresowaniach - powiedział Mae.
Już jako dziecko została nazwana "młodym Paganinim", gdy mając osiem lat została najmłodszą uczennicą w Centralnym Konserwatorium Muzycznym w Pekinie. Pięć lat później, jako najmłodsza w historii, zagrała koncerty Beethovena i Czajkowskiego. W swojej karierze sprzedała ponad 10 milionów płyt.
- Żyjąc marzeniami, rywalizując na stoku, jest niesamowicie, ale najlepsza rzecz na świecie to występowanie na scenie i tworzenie muzyki - powiedziała Mae.
Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE