Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka » Dyplomacja

Dyplomacja

Sikorski krytycznie o planach Wielkiej Brytanii

guu 07-01-2014, ostatnia aktualizacja 07-01-2014 13:23

Szef MSZ Radosław Sikorski krytycznie wypowiedział się na Twitterze o planach pozbawienia zasiłków dla pozostających w krajach ojczystych dzieci imigrantów w Wielkiej Brytanii. Rzecznik Davida Camerona poinformował następnie w BBC, że premier nie zmienił stanowiska.

Z zapomogi przewidzianej w prawie unijnym korzysta w Wielkiej Brytanii 25659 polskich dzieci, co czyni je największą grupą wśród beneficjentów.

"To jedna ze spraw, którą premier Cameron poruszył w przemówieniu o migracji w marcu ubiegłego roku. Taki pogląd wyznaje od dawna. Dał mu wyraz także w niedzielnym wywiadzie dla BBC" - zaznaczył rzecznik brytyjskiego premiera.

Rzecznik wypowiedział się w reakcji na uwagę ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który pytał na Twitterze, czy "skoro Wielka Brytania otrzymała polskich podatników (imigrantów - red.), to czy nie powinna również płacić im świadczeń".

Czyniąc aluzję do zasady wzajemności obowiązującej między członkami UE w sprawach socjalnych, Sikorski dodał, że "także polscy podatnicy nie powinni subsydiować dzieci podatników brytyjskich" i zaprotestował przeciwko, jak to nazwał, "stygmatyzowaniu Polaków".

W grudniu rząd Camerona pozbawił nowych imigrantów z UE możliwości ubiegania się o niektóre świadczenia przez pierwsze trzy miesiące pobytu i zaostrzył kryteria ich przyznawania. Wskazał przy tym, że zasiłki i zapomogi nie mogą być zachętą do migracji w ramach UE.

Natomiast w niedzielnym wywiadzie premier zasygnalizował, że prawo do zapomogi na dzieci dla imigrantów, które pozostały w domu, będzie jednym z punktów negocjacyjnych Londynu z Brukselą w sprawie nowego statusu członkowskiego W. Brytanii w UE. Wskazał przy tym na dzieci polskie.

Z kolei wczoraj w wywiadzie dla BBC Sikorski powiedział, że rozumie dążenie Camerona do "usunięcia luk" w systemie świadczeń socjalnych, ale zaprzeczył, by polski rząd już teraz zdecydował, że się im sprzeciwi.

Jeśli rząd brytyjski chce uczynić system świadczeń socjalnych mniej hojnym, to powinien zrobić to "bez dyskryminowania i bez piętnowania" żadnej ze społeczności imigrantów - przytacza jego wypowiedzi BBC.

Stanowisko ministra Sikorskiego przybliżył w komunikacie także polski MSZ. Stwierdza on, że "choć konieczne jest likwidowanie luk w prawie europejskim, to jednak krytykowana przez Camerona unijna polityka nie stanowi luki, ale jest ogólnoeuropejską zasadą, z której korzystają także obywatele brytyjscy".

Komunikat podkreśla, iż Sikorski przekonany jest, że polscy imigranci wnoszą dodatni wkład do brytyjskiej gospodarki i nie są obciążeniem dla brytyjskiego systemu świadczeń socjalnych. W jego ocenie sytuacja, w której polskie państwo łoży na oświatę i opiekę lekarską dzieci, których rodzice mieszkają i pracują w W. Brytanii jest korzystna dla W. Brytanii, która nie ponosi tych kosztów.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie wszyscy zasłużą na tekę komisarza UE

Unia. W Brukseli spekuluje się, kogo europarlamentarzyści nie zechcą w składzie Komisji Europejskiej. Na liście potencjalnych ofiar są Hiszpan, Węgier, Brytyjczyk 
i Słowenka. Polki nie ma. >>
common