Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kultura

Pomóżmy warzawskeimu kataryniarzowi

Piotr Bot nie gra na Starówce na swojej katarynce już od wakacji
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Symbol Starówki, grajšcy na katarynce Piotr Bot, jest ciężko chory.
Nie wiadomo, kiedy jedyny w Polsce kataryniarz wróci na Stare Miasto. Czeka na przeszczep wštroby. – Takich symboli Warszawy nie wolno lekceważyć – uważa piosenkarka Magda Umer, członek Polskiej Fundacji Muzycznej, która włšczyła się w pomoc dla pana Piotra. Na Starówce nie ma kataryniarza już od poczštku wakacji. A był tam od 16 lat. – Straciłem pracę w supermarkecie, a że byłem już po czterdziestce, nie mogłem znaleŸć nowej. To wzišłem od kuzyna Leszka Zmazy jego katarynkę i zaczšłem na niej grać na Starym Mieœcie – wspomina Piotr Bot. Na swojej stronie internetowej chwali się, że jest chyba czwartym pokoleniem powojennych kataryniarzy. Dodaje, że kiedy na Starówce po długiej przerwie pojawił się kataryniarz, spotkał się z miłym przyjęciem ze strony mieszkańców, turystów i władz miasta.
Jego katarynka ma w repertuarze blisko 150 utworów, m.in „Siekiera, motyka", „Marsz Mokotowa", „Warszawa da się lubić" i „Stary niedŸwiedŸ mocno œpi". Muzykowi nieodłšcznie towarzyszy papuga ara, która wycišga chińskie wróżby w cenie po 2 i 5 zł. I to one były przyczynš ubiegłorocznych kłopotów pana Piotra. W kwietniu funkcjonariusze straży miejskiej uznali, że kataryniarz nielegalnie handluje breloczkami czy diabełkami. Strażnik nałożył 300 zł mandatu, ale muzyk go nie przyjšł. Sprawa trafiła do sšdu. Po pięciu rozprawach uznał on kataryniarza za winnego nielegalnego handlu, ale odstšpił od wymierzenia kary. Trudno sobie nasze Stare Miasto bez niego wyobrazić – mówi stołeczna przewodniczka – Doszło do przekroczenia pewnych norm, ale nie ulega wštpliwoœci, że kataryniarz wpisuje się w miejski folklor. To postać w sensie kulturowym zwišzana z krajobrazem Warszawy – tłumaczył sędzia. Po wyroku Piotr Bot wyjechał do Gdańska. Tam jednak długo nie pograł. Odezwała się wštroba, z którš ma problemy od lat. – Byłem tam dwa razy hospitalizowany. Œcišgano mi wodę z brzucha, bo tak napuchłem – wspomina. Zaraz potem wrócił do Warszawy. I znów na długie tygodnie trafił do szpitala. Najpierw Wolskiego, potem przy ul. Banacha. – Schudłem 15 kilogramów, byłem przypadkiem już beznadziejnym, nie dawano mi szans na przeżycie – opowiada. Podkreœla, że szpital na Banacha postawił go na nogi, ale wcišż czuje się Ÿle. Cierpi bowiem na immunologiczne zapalenie wštroby. Czeka na przeszczep tego organu. Ale to niejedyne problemy pana Piotra. – Z powodu ciężkiej choroby jest on w dramatycznej sytuacji materialnej. Nie ma œrodków do życia, dlatego rozpoczynamy zbiórkę, by mu pomóc – tłumaczy Tomasz Kopeć, prezes Polskiej Fundacji Muzycznej, która od dziesięciu lata pomaga muzykom w trudnej sytuacji i do tej pory przekazała już im 700 tys. zł. Akcja pomocy dla stołecznego kataryniarza ma się rozkręcić po Nowym Roku. Wtedy w sieci pojawiš się filmiki z gwiazdami grajšcymi na jego katarynce. Będš wœród nich m.in. Magda Umer i Kayah. – Sporo jest chętnych do udziału w tych nagraniach. Chcielibyœmy, aby pan Piotr latem wrócił na Stare Miasto. Wierzę, że uda się pomóc kataryniarzowi – mówi nam prezes Kopeć. Nie tylko muzycy myœlš o pomocy panu Piotrowi. – Nawet nie wiedzieliœmy, że kataryniarz jest tak ciężko chory. Jest on naszš podporš i na pewno wielu z nas będzie chciało go wesprzeć w tych trudnych chwilach – mówi Beata Chabrowska-Kondeja z Przewodnickiego Biura Turystycznego Trakt. Zauważa, że pan Piotr z katarynkš, papugš i swoimi gadżetami jest wizytówkš Starego Miasta. To człowiek, który dogada się z turystami w wielu językach, unikat na skalę europejskš. Choć Kraków czy Wrocław majš piękne starówki, to nie majš kataryniarzy. – Trudno sobie nasze Stare Miasto bez niego wyobrazić, zwłaszcza teraz, po remoncie – dodaje Chabrowska-Kondeja. Przy Polskiej Fundacji Muzycznej uruchomiono specjalne subkonto, na którym gromadzone sš œrodki niezbędne przed zabiegiem oraz w procesie rehabilitacji po jego wykonaniu: WARSZAWSKI KATARYNIARZ – 98 1440 1101 0000 0000 1647 3618.
ródło: Życie Warszawy

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL