Ukraińska dziennikarka brutalnie pobita
aktualizacja: 25.12.2013, 09:16

Ukraińska dziennikarka Tetiana Czornowoł została brutalnie pobita. Czornowoł pisała o nadużyciach władz i korupcji. „Ukraińska Prawda": za zleceniodawców pobicia uważamy polityków opisywanych w jej artykułach

Wczoraj dziennikarka opublikowała artykuł "Tu mieszka kat", w którym zamieściła adres oraz zdjęcia posiadłości szefa MSW Witalija Zacharczenki, obarczanego odpowiedzialnością za używanie przez milicję siły wobec uczestników antyrządowych protestów. Wcześniej Czornowoł pisała między innymi o podkijowskiej rezydencji Wiktora Janukowycza orz o ludziach z jego najbliższego otoczenia. „Wszystkie te osoby, dopóki (milicja - red.) nie ustali, kim byli napastnicy, uważamy za zleceniodawców napadu na Tetianę" - pisze portal „Ukraińska Prawda", dla którego publikowała dziennikarka. 34-letnia dziennikarka została pobita w nocy, gdy wracała do domu w jednej z podkijowskich wsi. W pewnym momencie zauważyła, że za jej samochodem jedzie jeep. Gdy próbowała zawrócić, jeep staranował jej auto. Dziennikarka zatrzymała się, z jeepa wybiegły dwie osoby i rozbiły przednią szybę w jej samochodzie. Czornowoł próbowała uciekać jednak napastnicy dogonili ją i pobili. Napastnicy zostawili dziennikarkę w miejscu zdarzenia. Tam znaleźli ją milicjanci z drogówki, którzy przewieźli ją do szpitala. Kobieta trafiła do szpitala o 4 nad ranem. Ma wstrząs mózgu, złamany nos i nie może się sama poruszać.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Stankiewicz: Dymisja inspektora Maja to zła decyzja