Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Tusk: podatki w górę. „Koniec i kropka”

Bartosz Marczuk
Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała
Premier z liberała przekształcił się już nie tylko w socjaldemokratę, ale socjalistę. Receptš na to „by ludziom żyło się lepiej” majš być wyższe podatki. Jeszcze wyższe – dodajmy.
Obecny gabinet przejdzie do historii jako lider fiskalnej ofensywy. Po podwyżce VAT i składki rentowej, zamrożeniu progów w PIT teraz składkami ZUS obejmie każdy rodzaj pracy. Trzymajmy się za kieszenie. Oto co dzisiaj powiedział premier Donald Tusk na sobotniej konwencji PO: "Dylemat jest prosty, chociaż okrutny – czy mamy podjšć wspólnš decyzję o rozpoczęciu procesu oskładkowania i opodatkowania tych Ÿródeł dochodu, które dziœ nie sš oskładkowane, żeby zbudować system, możliwie szczelny, bezpieczny dla przyszłych emerytów i sprawiedliwy, ale ze œwiadomoœciš, że oznacza to opodatkowanie tych, którzy dzisiaj płacš niższe podatki". A póŸniej przyznał wprost: „Likwidacja œmieciówek, to jest zwiększenie opodatkowania lub oskładkowania wobec tych, którzy dziœ tego nie płacš. Koniec kropka". Koniec kropka: podatki - bo składki do ZUS to de facto podatek, co przyznał nawet przy okazji debaty o OFE minister Jacek Rostowski - majš być wyższe. Tak jakby już nie były wysokie. W marcu 2012 roku pisałem tekst, w którym odniosłem się do takich samych postulatów zgłaszanych przez... Janusza Œniadka, posła PiS, byłego szefa NSZZ Solidarnoœć. Nie przypuszczałem, że półtora roku póŸniej przyjedzie mi napisać podobne słowa pod adresem premiera Donalda Tuska, którego rodowód jest liberalny. Powtórzmy zatem: panie premierze, obejmijmy składkami ZUS transakcje kupna mieszkania i samochodu, a następnie czas rozmów przez telefon. PóŸniej zostanie tylko ogłosić wspólnie z PiS wspólnš ideš: płaćmy więcej, a będzie lepiej.
Ta kuracja nas dobije. Dlaczego? Zabieranie przedsiębiorczym, zaradnym, pracujšcym ludziom ich pieniędzy, aby łatać zionšcš w ZUS dziurę, to droga donikšd. Spowoduje wzrost szarej strefy, zniechęcenie do biznesu, ucieczkę za granicę. Już teraz biznes w Wlk. Brytanii można prowadzić za niespełna 100 zł miesięcznie. W Polsce kosztuje to ponad 1 tys. Co gorsza, uderzy w tych, na których najbardziej powinno nam zależeć, czyli z trudem rodzšcš się klasę œredniš. „Bogacze" wyniosš się do rajów podatkowych. Postulaty posła Œniadka i premiera Tuska sš szkodliwe nie tylko z tego powodu. Jeœli zmusimy ludzi do płacenia wyższych składek do ZUS, to zabierzemy im pienišdze, które wydajš na pewno lepiej niż państwo. Co więcej będš oni uciekać w takš formę zatrudnienia, by uniknšć dodatkowych danin. Ciekawe jest dlaczego premier z równie goršcš co przy okazji podnoszenia podatków energiš nie szuka pieniędzy tam gdzie je marnujemy. Dlaczego na przykład nic nie mówi już o reformie KRUS, emerytur górników czy Karty Nauczyciela? Czy dlatego, że najproœciej jest „przywalić" składkami ZUS w rozporoszonš, ciężko pracujšcš, ale niezorganizowanš grupę? A bitwa z silnymi lobby kosztuje? Najlepszš metodš na walkę z umowami œmieciowymi i złym traktowaniem pracowników przez firmy jest szybki wzrost gospodarczy. Wtedy - jak było na przykład w latach 2007-2008 - sami właœciciel firm przekształcajš umowy-zlecenia w stałe kontrakty, podnoszš pensję, zabiegajš o pracowników. Powodem jest obawa o utratę personelu. Podnoszenie kosztów pracy na pewno szybszego wzrostu gospodarczego nie spowoduje. Jean-Baptiste Say pisał, że nie ma dobrych podatków. Sš tylko mniej lub bardziej złe. Najgorszy z nich jest podatek nakładany na pracę. To karanie ludzi za ich aktywnoœć i przedsiębiorczoœć. Politycy powinni to wreszcie zrozumieć.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL