Szkoła wciąż analogowa

aktualizacja: 11.12.2013, 01:00
Z cyfryzacją zmierzy się nowa szefowa MEN Joanna Kluzik-Rostkowska
Z cyfryzacją zmierzy się nowa szefowa MEN Joanna Kluzik-Rostkowska
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Nauczyciele jeszcze nie są gotowi na informatyzację w klasach.

Rząd sprawdza, czy warto wydać 2 mld zł na informatyzację szkół. Decyzję podejmie na podstawie wyników pilotażu programu „Cyfrowa Szkoła", którego częścią jest badanie przeprowadzone wśród nauczycieli przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAiC).
Resort dostarczył 24 szkołom m.in. laptopy, tablety i tablice interaktywne, a potem jego eksperci zbadali, jak nauczyciele je wykorzystali i co sądzą o przydatności nowych metod.
Wnioski z badania są deprymujące. „Wyniki sugerują, iż nauczyciele mogą nie posiadać wystarczających kompetencji cyfrowych, jak również jasno sprecyzowanej wizji użycia TIK (technologii informacyjno-komunikacyjnych – red.) w dydaktyce. Stan wiedzy na temat przekazanej technologii i jej potencjału jest w większości szkół zbyt mały, aby efektywnie wykorzystać przekazany szkołom sprzęt" – czytamy w raporcie ekspertów MAiC.
W połowie zbadanych szkół stwierdzono, że nauczyciele nie dość dobrze potrafią posługiwać się sprzętem informatycznym. Niemal co trzeci ma ponadto obawy, że intensywne korzystanie z technologii informatycznych może nie mieć jednoznacznie dobrego wpływu na edukację uczniów.
Jak się wydaje, nauczyciele przywykli do korzystania z tablicy, papierowych podręczników i zeszytów. Co czwarty odczuwa bowiem niechęć do zmiany dotychczas wykorzystywanych i sprawdzonych metod pracy. Co szósty nie ma pomysłu na wykorzystanie TIK w procesie nauczania.
Czy dzieci przykładnie się uczyły, dostawszy do ręki komputery, czy też skorzystały z okazji, by na nich pograć? Nie wiadomo, ale co szósty pedagog przyznał, że miał poczucie, iż stracił kontrolę nad sposobem spędzania czasu przez ucznia.
Więcej nauczycieli deklarowało, że wykorzystuje dostarczony szkołom sprzęt „od czasu do czasu" niż „bardzo często". Dla przykładu na lekcjach języka polskiego 21 proc. nauczycieli nie wykorzystywało go wcale, kolejne 22 proc. od czasu do czasu. Bardzo często korzystało z niego niespełna 9 proc. polonistów.
Podobnie sytuacja wyglądała na lekcjach matematyki. Tu tylko 4 proc. nauczycieli wykorzystywało sprzęt „bardzo często", ponad 25 proc. „od czasu do czasu". Najczęściej z TIK korzystano oczywiście na lekcjach informatyki i zajęciach komputerowych.
MAiC sugeruje, że przed wprowadzeniem w życie programu cyfryzacji należy m.in. intensywniej niż do tej pory szkolić nauczycieli, a także zapewnić szkołom wsparcie merytoryczne i prawne przy zakupie nowych technologii. Resort podpowiada, że placówka, która ma korzystać z technologii cyfrowych, powinna mieć zapewnione stałe łącze internetowe o przepustowości co najmniej 10 Mb/s, a także tyle pieniędzy, by móc stale modernizować swój sprzęt komputerowy.
Na dodatkowy aspekt finansowy zwrócił uwagę także Instytut Badań Edukacyjnych, który przeprowadził inne badanie w ramach pilotażu „Cyfrowej Szkoły" (dla resortu edukacji). Jak stwierdził, ponad 90 proc. dyrektorów szkół wskazało, że oprócz pieniędzy na zakup sprzętu informatycznego będzie potrzebowało dodatkowych środków na jego utrzymanie, modernizację i zakup oprogramowania. Dla przykładu, ponad 60 proc. dyrektorów wskazało, że ma niewystarczające połączenie z Internetem.
MEN poinformowało nas, że wyniki obu badań „są konsultowane" i mają w styczniu trafić pod obrady Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji.

POLECAMY

KOMENTARZE