Polityka

Drogie przejazdy naszych ministrów

Bartosz Arłukowicz oraz jego zastępca mają rządowe auta, a biorą pieniądze na paliwo z Sejmu
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Sejm. Wydatki na paliwo to jedna z najwyższych kwot w finansach na działalność posłów. Jednak w Sejmie brakuje pomysłów, jak zmienić kontrowersyjne zasady refundacji podróży parlamentarzystów.
Problem opisaliśmy we wczorajszej „Rz". Zgodnie z przepisami posłowie mogą występować o zwrot wydatków na paliwo prywatnego auta „w związku z wykonywaniem mandatu". Prawo nie robi jednak wyjątku dla posłów będących ministrami i wiceministrami. Choć niemal bez ograniczeń mogą korzystać z samochodów służbowych, i tak występują o zwrot kosztów paliwa prywatnego auta.
Paliwo to druga po pensjach dla pracowników kwota wydatków poselskich Przykładowo: o 27 tys. zł wystąpił minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, a o 20 tys. były minister transportu Sławomir Nowak, który formalnie nie posiada własnego samochodu. O wysoki zwrot kosztów wystąpiło też kilku wiceministrów.
Z danych Kancelarii Sejmu wynika, że w 2012 roku za paliwo zwróciła ogółem posłom niemal 12 mln zł. To 18 proc. wszystkich wydatków. Więcej zapłacono tylko za wynagrodzenia pracowników biur. W odróżnieniu od innych wydatków na działalność, starając się o zwrot kosztów paliwa, posłowie nie muszą wystawiać faktur. – W przypadku ministrów to sytuacja co najmniej dwuznaczna – uważa rzecznik SLD Dariusz Joński. Jednak w Sejmie brakuje pomysłów na to, jak zmienić zasady refundacji kosztów. Za utrzymaniem obecnych opowiada się m.in. Jerzy Budnik z Platformy. – Jeśli wpadniemy w trans regulowania wszystkiego prawem, w gąszczu przepisów połapią się tylko prawnicy – ostrzega z kolei Stanisław Żelichowski z PSL. Podobny pogląd reprezentują jednak nawet niektórzy posłowie opozycji. – Nie wiem, czy obowiązek składania faktur cokolwiek da. Z samochodu posła zawsze będzie mogła korzystać inna osoba – tłumaczy Elżbieta Witek z PiS. Bardziej zdecydowany jest wiceszef Komisji Regulaminowej Kazimierz Michał Ujazdowski z PiS. – Prezydium Sejmu powinno podjąć uchwałę interpretacyjną, że w przypadku posłów – członków rządu nie rozlicza się przejazdów służbowych – tłumaczy. Jak ustaliła „Rz", podczas szkoleń dla posłów, już teraz pracownicy Kancelarii Sejmu uczulają ich, by nie występowali o zwrot kosztów paliwa, gdy pełnią funkcje w rządzie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL