Opinie

Rafał Dębowski o swojej wizji adwokatury

Nowoczesność adwokatury jest jednym z lekarstw przeciwko pauperyzacji naszego zawodu. Musimy walczyć o uzyskanie przewagi technologicznej nad innymi profesjami – pisze prawnik.
Każdy z nas, adwokatów, wyobraża sobie, jak powinna wyglądać adwokatura jego marzeń. Ja również mam swoje wyobrażenie. Adwokatura moich marzeń to przede wszystkim adwokatura nowoczesna.
By sprostać wyzwaniom dzisiejszego świata cyfrowo-internetowego nie tylko organy adwokatury i izb adwokackich muszą korzystać z wyspecjalizowanego oprogramowania komputerowego do zarządzania ich pracą. Adwokatura musi przygotować się na nadchodzącą rewolucję informatyczną w wymiarze sprawiedliwości, która wcześniej czy później (oby wcześniej) nadejdzie. Już nagrywamy część rozpraw cywilnych. Mówi się o nagrywaniu rozpraw karnych.

Akta online

Przedsmakiem prawdziwej rewolucji jaką doświadczymy na własnej skórze są portale informacyjne sądów okręgowych. Obecnie możemy sprawdzić tam stan prowadzonych spraw. Jeśli plany informatyzacji się powiodą, nie tylko będziemy mieli internetowy dostęp do całych akt sądowych, ale również tą drogą będziemy prowadzili całą korespondencję z sądem i z innymi uczestnikami postępowań. Musimy być nie tylko przygotowani na wdrożenie projektu tzw. elektronicznego biura podawczego. Musimy aktywnie uczestniczyć w pracach legislacyjnych, by zadbać również o dobrze rozumiane interesy adwokatury. Liczą się dla nas nie tylko imponderabilia, np. poszanowanie tajemnicy adwokackiej.
Nie możemy przy tym zapominać, iż szkolenia adwokatów i aplikantów powinny obejmować również zarządzanie pracą kancelarii za pomocą nowoczesnych technik. Nowoczesność adwokatury jest jednym z lekarstw przeciwko pauperyzacji naszego zawodu. Musimy walczyć o uzyskanie przewagi technologicznej nad innymi profesjami. Mamy poważny atrybut: jesteśmy zawodem zaufania publicznego. A to zobowiązuje nie tylko nas, ale również ustawodawcę. Przekonanie władz, iż adwokatura może być pozytywnym filtrem dostępu do danych podlegających ochronie: czy to danych z baz PESEL, czy informacji zawartych w księgach wieczystych, nie tylko odblokuje dostęp do nowoczesnych instrumentów informatycznych, pozwalających na uzyskiwanie zaawansowanych informacji. Nasza przewaga na tym polu stanowić będzie dodatkową motywację dla klientów do korzystania z naszych usług. Z drugiej strony wszelkimi sposobami musimy walczyć z mitami i stereotypami niedostępności usług adwokackich i wygórowanych cen. Dużo się mówi o konieczności poprawienia wizerunku adwokatury. To prawda! Trzeba o to zabiegać, bo wiele złego czynią negatywne stereotypy. Adwokatura musi przebić się do świadomości społecznej, że korzystanie z usług adwokackich po prostu się opłaca. Ale nie możemy zapominać o tym, że to nie tylko billboardy i ogłoszenia, ale również, a może nawet przede wszystkim, nasza codzienna postawa kreuje wizerunek adwokatury. Jesteśmy najwyższej klasy specjalistami, więc wspólnie wykorzystajmy to dla budowania wizerunku całego środowiska. Dajmy wszyscy świadectwo, że jesteśmy najlepsi. Nie zapominajmy przy tym, że jedna czarna owca w jeden dzień może zrujnować żmudne i długotrwałe starania setek kolegów.

Dyscyplinarki tylko u nas

Dlatego jak niepodległości musimy bronić samorządowego charakteru postępowań dyscyplinarnych. My, adwokaci, możemy śmiało powiedzieć: nasz pion dyscyplinarny jest sprawny, a przy tym uczciwy, rzetelny i sprawiedliwy. Nie zamiatamy pod dywan przewinień dyscyplinarnych, nawet gdy decyzja o podjęciu postępowania może spotkać się z nieprzychylnością części polityków lub mediów. Ale to my ustalamy nasze zasady etyczne i tylko my mamy prawo egzekwować ich przestrzeganie. Postępowanie dyscyplinarne to nie forma kontroli lub represji władz albo innych środowisk zawodowych wobec niezależnej adwokatury, lecz instrument samodyscypliny naszego środowiska. Silna swą liczebnością adwokatura nie może być dłużej petentem. Musimy żądać i wymagać. Żądać zmiany przepisów, tak by zlikwidować absurdy utrudniające wykonywanie naszego zawodu i generujące dodatkowe ryzyko. Skoro profesjonalny sędzia może się pomylić, to tym bardziej adwokat musi mieć prawo naprawienia błędu, bo błąd leży w naturze każdego człowieka. Niedopuszczalne są przepisy, które w imię ułatwienia sądzenia, obarczają nas coraz to dalej idącymi formalizmami. I co najważniejsze, nie godzimy się na to, byśmy byli wyrobnikami. W każdym społeczeństwie obowiązek pracy nieodpłatnej lub wynagradzanej symbolicznie, poniżej kosztów, jest po prostu karą. Dziura budżetowa nie jest naszą winą, więc nie ma powodu by karać nas utrzymywaniem głodowo niskich stawek taksy adwokackiej w większości spośród katalogu spraw z urzędu. Nie będziemy dalej firmować fikcji, że to Skarb Państwa pokrywa koszty prowadzenia tego typu spraw. Dlatego żądamy nie tylko urynkowienia taksy w sprawach z urzędu. Żądamy kompleksowej reformy pomocy prawnej z urzędu, w tym stworzenia systemu przedsądowej pomocy prawnej dla najuboższych w oparciu o powszechnie dostępne usługi prawne, świadczone przez przedstawicieli zawodów zaufania publicznego. Jest nas coraz więcej. Żmudne, kosztowne i długotrwałe przygotowanie do wykonywania zawodu adwokata nie może być oceniane przez naszych kolegów jako błąd życiowy. Skoro ustawodawca zdecydował się na zniesienie barier dostępu do zawodu, to konsekwentnie winien wprowadzać rozwiązania zwiększające popyt na usługi adwokackie. Takim instrumentem niewątpliwie byłoby także urynkowienie stawek taksy w sprawach z wyboru. Wszak dziś klienci rezygnują z usług profesjonalistów nie dlatego, że ich nie stać na pomoc prawnika, ale dlatego że nawet w razie wygranej nie uzyskują zwrotu rynkowych stawek. Musimy jednak także pomóc sobie sami. Normy etyczne winny być naszą tarczą: indywidualnie dla każdego z nas oraz dla całego środowiska. Normy te nie mogą jednak bez wyraźnego uzasadnienia ograniczać pól naszej aktywności. Reguły deontologiczne ograniczają nas dziś zupełnie niepotrzebnie w prowadzeniu spraw egzekucyjnych, wyjątkowo dopuszczają pełnienie funkcji w zarządach osób prawnych. Niech przepis kodeksu etyki zakazuje nam pełnienia funkcji członka zarządu osoby prawnej, gdy wiązać się to może z odpowiedzialnością adwokata za zobowiązania tej osoby. Niech przepis kodeksu etyki zabrania nam udziału jedynie w tych czynnościach egzekucyjnych, w których użyte mogą być środki przymusu bezpośredniego. Musimy sami sobie odpowiedzieć na pytanie, co z reklamą i prawem do informacji.

CV

Rafał Dębowski jest adwokatem, członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL