Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sylwetki

Remigiusz Paszkiewicz - sylwetka

Remigiusz Paszkiewicz. W kolejnych latach zobaczymy efekty kierowania przez niego spółkš budujšcš tory.
Prezes PKP Polskich Linii Kolejowych (43 l.) jest absolwentem Wydziału Inżynierii Œrodowiska Politechniki Warszawskiej oraz Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Dla pracy na kolei zrezygnował ze stanowiska prezesa włocławskiego Anwilu, jednego z największych przedsiębiorstw w sektorze wielkiej syntezy chemicznej w Polsce. Anwil jest jedynym w kraju producentem suspensyjnego polichlorku winylu, wykorzystywanego m.in. do produkcji profili budowlanych, rur wodocišgowych i kanalizacyjnych, oraz znaczšcym producentem nawozów azotowych. Azotowš spółkš kierował od paŸdziernika 2010 r., wczeœniej przez trzy miesišce był pełnišcym obowišzki prezesa. Do spółki trafił w styczniu 2009 r. jako członek jej zarzšdu. Jego wczeœniejsza kariera zawodowa była zwišzana m.in. ze spółkš PKN Orlen, gdzie do biura projektów ówczesnej Petrochemii Płock trafił w 1994 r.

Zaufany człowiek Balcerowicza

Duży wpływ na karierę Remigiusza Paszkiewicza miał Leszek Balcerowicz. W latach 1996–2001 Paszkiewicz był bowiem zatrudniony w Ministerstwie Finansów, a następnie do 2007 r. w Narodowym Banku Polskim, gdzie był szefem gabinetu prezesa NBP, czyli de facto organizował pracę całego zarzšdu. – To nie jest łatwa praca, zwłaszcza w Banku Centralnym, ale Remigiusz Paszkiewicz radził sobie dobrze mimo młodego wieku – podkreœla jego współpracownik z NBP. – Bywa stanowczy, wie, czego chce, ale pracownicy to szanowali i dobrze się z nim pracowało – dodaje. Paszkiewicz przeorganizował pracę PKP PLK, wprowadził, jak przyznajš sami pracownicy, rozwišzania, które usprawniły pracę Paszkiewicz potem wrócił do PKN Orlen, najpierw jako zastępca dyrektora w Biurze Grupy Kapitałowej, a póŸniej zastępca dyrektora Biura ds. Unipetrolu oraz pełnišcy obowišzki prezesa zarzšdu Inowrocławskich Kopalni Soli Solino. Do spółki odpowiedzialnej za budowę i utrzymanie torów Remigiusz Paszkiewicz przyszedł w kwietniu 2012 r., najpierw jako pełnišcy obowišzki prezesa. Po zakończonym konkursie na to stanowisko od czerwca 2012 r. został jej szefem. Na kolej trafił w wyjštkowo trudnym czasie. Spółka miała olbrzymie zaległoœci w wykorzystywaniu dotacji unijnych, inwestycje były znacznie opóŸnione, po tym jak priorytetem były przygotowania do Euro 2012. W PKP PLK, spółce zatrudniajšcej ok. 38 tys. osób, brakowało pracowników potrafišcych zarzšdzać projektami unijnymi. Zastany moloch potrzebował gwałtownej restrukturyzacji.  Paszkiewicz przeorganizował pracę spółki, wprowadził, jak przyznajš sami pracownicy, rozwišzania, które usprawniły pracę, pojawił się silniejszy nadzór nad projektami, co pozwoliło na szybsze reagowanie na pojawiajšce się problemy. – Kolej jest specyficzna, ale prezes bardzo szybko zorientował się w spółce i w jej działaniu – mówi jeden z jego pracowników. - Jak na osobę nie zwišzanš wczeœniej z branżš kolejowš trzeba przyznać, że Paszkiewicz szybko się jej nauczył. Jest bardzo konkretny i dobrze się z nim współpracuje – przyznajš nawet kolejowi zwišzkowcy. Obecnie PKP Polskie Linie Kolejowe znacznie lepiej radzi sobie z wydawaniem unijnych pieniędzy, a plany na kolejny rok przewidujš podwojenie wydatków na infrastrukturę w porównaniu z rokiem 2013. Widmo utraty unijnych pieniędzy jest coraz mniejsze.

Kolejowe wyzwania

Szef PKP PLK przez swoich byłych i obecnych współpracowników okreœlany jest jako miły, przyjacielski. Ale też i wymagajšcy. – Jest bardzo konkretny, wie, czego chce, i jasno to komunikuje. Jest też bardzo wymagajšcy. Jeżeli coœ ma być zrobione w konkretnym terminie, to lepiej, żeby było zrobione w tym terminie – podkreœla rozmówca „Rz" na co dzień współpracujšcy z Paszkiewiczem. Inny z jego współpracowników zwraca uwagę na poczucie humoru i umiejętnoœć rozładowania każdej napiętej sytuacji. Przy okazji Paszkiewicz jest spokojny, zrównoważony i bardzo dobrze zorganizowany. Poza pracš jest zapalonym piłkarzem, nie tylko kibicem, który pojechał na mistrzostwa œwiata do Niemiec, sam gra na pozycji bramkarza.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL