Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Atom: czy skończy się na małych reaktorach

Bloomberg
Ministerstwo Gospodarki daje zielone œwiatło dla energii z atomu, ale najtrudniejsze decyzje wcišż przed rzšdem Donalda Tuska.
Miała być największa inwestycja infrastrukturalna w kraju, czyli elektrownia jšdrowa o mocy co najmniej 3000 MW, warta 35–55 mld zł, a będzie kilka małych bloków po 3 mld zł za jeden? Tego scenariusza nie można dziœ wykluczyć w sprawie pierwszej polskiej elektrowni jšdrowej.

Najcięższa próba jeszcze przed nami

Ministerstwo Gospodarki zatwierdziło projekt Programu Polskiej Energetyki Jšdrowej. Teraz przekazuje go do konsultacji rzšdowych. Z dokumentów resortu gospodarki wynika, że oczekiwane jest zatwierdzenie dokumentu przez rzšd do końca 2013 r. Tego – jak się okazuje  trudnego kroku – nie udało się podjšć od 2010 r., kiedy opracowano pierwotny projekt. W dokumencie zapisano, że „do końca 2013 r. będzie wiadomo, czy budowa elektrowni jšdrowych będzie wymagała gwarancji państwa i jeœli tak, to jaka będzie ich skala". Tymczasem mimo trzyletnich opóŸnień na dwa i pół miesišca przed oczekiwanš ostatecznš decyzjš po stronie rzšdu nie widać gotowoœci do wspierania inwestycji w energetyce. Z pewnoœciš nie w postaci poręczeń. Zdaniem zbliżonych do sprawy osób już sytuacja wokół dużo prostszego dla Polski projektu – budowy dwóch bloków w Elektrowni Opole – pokazała, że rzšd może użyć tylko poœrednich narzędzi i ograniczyć częœć ryzyka.
Tymczasem PGE, którš obarczono odpowiedzialnoœciš za budowę „polskiego atomu", w ostatnich miesišcach daje bardzo jasny przekaz: realizujemy te projekty, które się spółce opłacš. A to kryterium w przypadku elektrowni jšdrowej pozostaje wielkš niewiadomš. Stšd postulaty wspierania firm energetycznych np. kontraktami na zakup energii po z góry ustalonej cenie. Z rozwišzania tego postanowił skorzystać rzšd Wielkiej Brytanii, który według tamtejszych mediów zaoferuje francuskiemu koncernowi EDF gwarantowanš cenę 93 funtów za megawatogodzinę (ponad 450 zł/MWh) energii z atomu przez kolejne dekady. Tymczasem Amerykanie chcš zaoferować nam alternatywnš technologię. Przykład? Jedna z tamtejszych firm jšdrowych, czyli mPower z koncernu Babcock & Wilcox, z którš kontakty nawišzała PGE, pracuje nad projektem bloku, który będzie mieć 180 MW mocy, kompaktowš wielkoœć i krótki czas budowy. Firma liczy, że do 2017 r. uzyska licencję amerykańskiej Agencji Energetyki Jšdrowej. Wówczas mogłaby wprowadzić swoje rozwišzanie na rynek.

Jest alternatywa?

Rozwišzanie to spotkało się ze sporym zainteresowaniem przedstawicieli PGE. Przeskalowanie projektu, czyli rozbicie go na mniejsze moduły, pozwoliłoby ograniczyć ryzyko inwestycji oraz ryzyko polityczne. A gdyby projekt się powiódł, firmy takie jak mPower oferujš sprzedaż kolejnych modułów, które pozwoliłyby osišgnšć docelowš moc elektrowni. Koszt w przeliczeniu na jednostkę mocy pozostaje zbliżony do tego w dużych reaktorach i wynosi 5 mln dolarów za 1 MW. Jednak poczštkowe koszty sš dużo mniejsze. Czy to może sprawić, że małe reaktory stanš się alternatywš dla dużych bloków? PGE odmówiła wczoraj komentarza w tej sprawie. Stanowisko przedstawił Aleksander Grad, prezes spółki PGE EJ1. – Przyjęcie  PPEJ przez Ministerstwo Gospodarki to dobry prognostyk przed decyzjš Rady Ministrów. Kilka miesięcy temu przetoczyła się przez Polskę dyskusja, czy  reaktory modułowe mogš być alternatywš dla dużych przemysłowych. Odpowiedzi udzielone przez wybitnych znawców tej tematyki wskazujš na to, że nie. Projekt badawczo-rozwojowy w tej sprawie w USA nie jest w zakresie działań spółki celowej, którš kieruję. Celem PGE EJ1 jest realizacja programu rzšdowego, wynikajšcego z PPEJ, a więc przygotowanie inwestycji oraz budowa pierwszej polskiej elektrowni jšdrowej – zaznaczył. masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki j.piszczatowska@rp.pl

Jak pod względem atomu wyglšdamy na mapie Europy

W promieniu do 300 km od terytorium Polski pracujš 23 reaktory, 6 jest w budowie, a 9 kolejnych zostanie zbudowanych do 2025 r. Jak wynika z zestawień prezentowanych przez Ministerstwo Gospodarki, od 2024 r. jedynym sšsiadem bez energetyki jšdrowej będš prawdopodobnie Niemcy. Prognozy wskazujš jednak, że kraj ten będzie importował duże iloœci energii jšdrowej z Francji, Szwecji, Czech, Szwajcarii oraz – jeœli zbudujemy siłownię – także z Polski. Ostatnie kwartały obniżajš jednak skłonnoœć koncernów energetycznych do inwestowania: spadek cen energii na rynkach hurtowych oraz niepewnoœć co do ich poziomu w przyszłoœci znaczšco podnoszš ryzyko inwestycyjne w całej branży.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL