Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady i rozmowy

Upowszechnić prawdę o zbrodniach komunizmu

Polska jest zobowišzana do ustalenia prawdy historycznej i oddania sprawiedliwoœci ofiarom zbrodni – mówi Jędrzejowi Bieleckiemu wysłanniczka Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Rz: W imieniu ONZ opublikowała pani kilka dni temu bardzo krytyczny raport pod adresem władz Hiszpanii za zaniechanie rozliczeń zbrodni dyktatury Franco. Skšd ta inicjatywa akurat teraz, skoro rzšd w Madrycie prowadzi politykę grubej kreski od blisko 40 lat? Możemy pojechać z misjš do danego kraju tylko wówczas, gdy otrzymamy oficjalne zaproszenie ze strony jego władz. Każdego roku staramy się w ten sposób ocenić sytuację w dwóch państwach. Tym razem otrzymaliœmy zaproszenie od Hiszpanów i Libijczyków. W przypadku tego ostatniego kraju ze względów bezpieczeństwa przeprowadzenie misji okazało się jednak niemożliwe. Czy to nie paradoks, że z jednej strony nikt w Hiszpanii nie został ukarany za zbrodnie, do których doszło w czasach Franco, a z drugiej władze tego kraju zapraszajš ONZ, aby ocenił działania na rzecz rozliczenia z przeszłoœciš?
Nie można powiedzieć, że hiszpański rzšd nic nie robi, choć przyznaję, że działa nieskutecznie. W 2011 to właœnie Hiszpania znalazła się w gronie zaledwie trzydziestu kilku krajów, które ratyfikowały międzynarodowš konwencję o osobach zaginionych, a w 2007 roku przyjęła ustawę o upowszechnianiu prawdy historycznej. I rodziny ofiar, z którymi się pani spotkała, uważajš, że to wystarczy? Absolutnie nie. Hiszpański wymiar sprawiedliwoœci nie podejmuje w sprawie osób zaginionych i zamordowanych żadnych działań z powodu ustawy o amnestii przyjętej przez Kortezy tuż po œmierci Franco w 1977 roku. Tyle że ta ustawa nie miała podstawy konstytucyjnej, bo demokratyczna ustawa zasadnicza została zatwierdzona dopiero dwa lata póŸniej, w 1979 roku. Dlatego nie ma jasnoœci, w jakim stopniu ustawa o amnestii powinna być stosowana. W Hiszpanii wielu polityków uważa, że nawołujšc do obalenia tej ustawy, ONZ igra z ogniem, bo kraj mocno dotknięty kryzysem, w którym buntuje się Katalonia czy Kraj Basków, może się po prostu rozpaœć, jeœli stare rany zostanš ponownie otwarte. Zgadzam się, że rozliczenia z frankizmem nie można traktować jako odrębnego problemu, abstrahujšc od kontekstu politycznego, społecznego i gospodarczego. Nie ma co do tego wštpliwoœci. Ale w naszym rozumieniu sprawiedliwoœć nie sprowadza się do ukarania osób odpowiedzialnych za zaginięcia i morderstwa. My to rozumiemy szerzej. Chodzi nam o to, aby rodziny dowiedziały się, co się stało z ich bliskimi, aby otrzymały rekompensaty pieniężne za doznane krzywdy. Chcemy też, aby zostały upamiętnione wszystkie miejsca, gdzie dokonano zbrodni, gdzie sš pochowane ofiary frankizmu. Rodziny ofiar domagajš się przede wszystkim społecznego i moralnego zadoœćuczynienia, a nie dochodzeń kryminalnych. Chcš ekshumacji i identyfikacji prochów bliskich. Chcš, aby powstały miejsca, gdzie będš się mogli za nich modlić i składać kwiaty. Społeczeństwo to musi zrozumieć. Do tego konieczne jest ustanowienie niezależnych instytucji, które będš wprowadzały w życie zapisy wspomnianej ustawy o pamięci historycznej. Właœnie zaniechanie tego działania może doprowadzić do destabilizacji państwa, a nie odwrotnie. Mówi pani, że ONZ nie chodzi o ukaranie samych sprawców. Ale w swoim raporcie domagacie się zmiany kodeksu karnego, a także usunięcia prochów Franco z memoriału Valle de los Caidos pod Madrytem. Domagamy się zmiany kodeksu karnego tylko w taki sposób, aby Hiszpania wypełniła zobowišzania międzynarodowe, a w szczególnoœci konwencję o œciganiu zbrodni przeciw ludzkoœci. Prokuratorzy powinni z urzędu prowadzić ekshumację i identyfikację prochów ofiar, czego rodziny nie mogš się doprosić. Co do Valle de los Caidos, to odgrywa ona potrójnš rolę. To nie tylko miejsce pochowania Franco, ale także katolicka bazylika. Pochowanych jest tu ponadto około 30 tys. ofiar wojny domowej. Te trzy funkcje powinny zostać oddzielone. Hiszpański sposób przejœcia z totalitaryzmu do demokracji posłużył za wzór Polsce ćwierć wieku temu. Także w Polsce zbrodnie komunizmu, w szczególnoœci z okresu stalinowskiego, nie zostały rozliczone. Jako kraj należšcy do ONZ Polska jest zobowišzana do ustalenia prawdy historycznej, oddania sprawiedliwoœci ofiarom i zadoœćuczynienia krzywdom. Rzšd musi przeprosić tych, którzy cierpieli, także rodziny zamordowanych. Musi także uzgodnić z nimi takie rekompensaty, na które stać państwo. W Polsce, tak jak w Hiszpanii, sprawcy zbrodni w ogóle nie zostali ukarani. Przypomnę, że Polska jest zobowišzania do œcigania osób odpowiedzialnych za zbrodnie przeciw ludzkoœci. A takimi sš zaginięcia i morderstwa polityczne. W raporcie ONZ jest zalecenie, aby na mocy zasady powszechnej jurysdykcji przyznać Argentynie prawo do œcigania sprawców zbrodni w Hiszpanii. Może podobnie powinno być w przypadku Polski, skoro polskie sšdy przez ćwierć wieku nie sš w stanie sobie z tym problemem poradzić? Rzeczywiœcie, jeœli władze danego kraju nie stajš na wysokoœci zadania, należy poprosić o pomoc inny kraj. Sama Hiszpania rozpoczęła ten proces przed wielu laty, gdy jej wymiar sprawiedliwoœci zaczšł œcigać sprawców zbrodni z okresu dyktatury w Chile i Argentynie. Argentyna nauczyła się więc, jak to robić, od Hiszpanii i teraz rewanżuje się, gdy idzie o zaginięcia, tortury i morderstwa z okresu frankizmu. Bo zbrodnie przeciwko ludzkoœci majš wymiar uniwersalny i sšdy mogš tu stosować zasadę powszechnej jurysdykcji. Rozstrzyganie, który kraj powinien zajšć się tym problemem w Polsce, nie należy jednak do mnie. O tym musi zdecydować przede wszystkim polskie społeczeństwo. A może tak, jak do Hiszpanii, także do Polski powinna przyjechać misja ONZ? W listopadzie będziemy podejmować decyzję, które kraje odwiedzimy w przyszłym roku. Jak powiedziałam, musimy wczeœniej otrzymać oficjalne zaproszenie ze strony polskich władz. Jeœli jednak zwrócš się do nas polskie organizacje pozarzšdowe, to z kolei my możemy wystšpić do rzšdu Polski z proœbš o wystosowanie takiego zaproszenia. W raporcie ONZ dotyczšcym Hiszpanii apeluje pani o otwarcie archiwów z okresu dyktatury. To kolejny problem, który nie został rozwišzany także w Polsce. Każdy rzšd musi tu wybrać własnš metodę. Jednak wszystkie państwa naszego kontynentu zgodnie z artykułem 10. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka sš zobowišzane do zapewnienia otwartego dostępu do informacji w tej sprawie. Uważam, że rodziny ofiar powinny mieć jak najszybszy i jak najbardziej otwarty wglšd w dokumenty. Nie może być tak, że przepisy o ochronie danych osobowych blokujš wszelkie inicjatywy w tej dziedzinie. Kolejna zbieżnoœć między Hiszpaniš i Polskš: brak kompleksowego systemu rekompensat za doznane krzywdy w okresie dyktatury. Modele rekompensat mogš być bardzo różne. Jeden z najbardziej skutecznych został ustanowiony w Niemczech. Rozumiem, że kryzys bardzo ograniczył możliwoœci działania państwa w tym zakresie. Jednak Europejska Karta Praw Społecznych jasno okreœla, że takie rekompensaty sš po prostu częœciš praw obywatelskich. Można je jednak wprowadzać stopniowo, w miarę możliwoœci budżetowych. Tyle że rzšd powinien przyjšć deklarację, w której z góry zapewnia, o jakie grupy społeczne w kolejnych latach będzie poszerzał wypłatę œwiadczeń. Kompensacje materialne to jednak nie wszystko. Wiem z doœwiadczenia, że po tak wielu latach ofiarom dużo bardziej zależy na moralnym zadoœćuczynieniu, uznaniu ich cierpienia, postawieniu przez państwo pomników. Odwiedziłam w maju Auschwitz. To miejsce ma ogromnš rolę w upowszechnianiu prawdy o zbrodniach drugiej wojny œwiatowej, o Holokauœcie. Ten sam model powinien zostać zastosowany dla zbudowania oœrodka, który będzie upowszechniał prawdę o zbrodniach okresu komunistycznego. To bardzo interesujšcy pomysł. Tyle że ONZ ma bardzo niewielkie uprawnienia, w zasadzie jest bezsilny. No bo przecież, jeżeli Hiszpania nie wypełni pani zaleceń, to nic jej nie grozi. Ja patrzę na to inaczej. Hiszpania, podobnie jak Polska, należy do Unii Europejskiej, NATO. To oznacza, że jej celem jest wspieranie wartoœci demokratycznych, praw człowieka. A skoro tak, to powinna pójœć za naszymi zaleceniami bez żadnej szczególnej presji. Zasada grubej kreski ułatwiła demokratycznš transformację zarówno w Hiszpanii, jak i w Polsce. Czy działania ONZ nie doprowadzš do petryfikacji autorytarnych reżimów w takich krajach, jak choćby Rosja, bo członkowie tamtejszego reżimu będš się obawiali kary po ustanowieniu demokracji? Tak to może wyglšdać z perspektywy takiego czy innego kraju. Ale globalny obraz jest już inny. Dyktatury mogš trwać jakiœ czas, ale ich koniec zawsze następuje. W naszej epoce nie majš szansy na przetrwanie. Jasminka Dzumhur jest prawniczkš, rzecznikiem praw obywatelskich Boœni i Hercegowiny. Jako przedstawicielka ONZ przygotowała raport poœwięcony rozliczeniu zbrodni w Hiszpanii w okresie dyktatury Francisca Franco.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL