Prokurator Generalny: Przestępstwa rasistowskie trudno wykryć

aktualizacja: 24.09.2013, 17:13
Seremet zadeklarował, że kwestia zwalczania przestępstw popełnianych n...
Seremet zadeklarował, że kwestia zwalczania przestępstw popełnianych na tle nienawiści i ksenofobii to jeden z jego priorytetów Prokuratury
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Mamy problem z wykrywalnością przestępstw rasistowskich i ksenofobicznych, prokuratury też powinny działać lepiej - mówił prokurator generalny Andrzej Seremet, otwierając we wtorek pierwsze ze szkoleń dla wyznaczonych prokuratorów, którzy mają prowadzić takie śledztwa.

REDAKCJA POLECA
Seremet zadeklarował, że kwestia zwalczania przestępstw popełnianych na tle nienawiści i ksenofobii to jeden z jego priorytetów. "Jak to możliwe, że w Polsce - kraju o takiej tradycji tolerancji i gościnności oraz kraju tak ciężko doświadczonym w ostatniej wojnie - wciąż dochodzi do zachowań na tym tle, a niektórzy prokuratorzy mogą uznać, że malowanie swastyki na murach jest dopuszczalne, bo to hinduski symbol szczęścia?" - pytał uczestników rozpoczynającego się szkolenia.

Jak podkreślił, dostrzegając niewystarczające przygotowanie prokuratorów do walki z tego typu przestępczością, postanowił o wybraniu grupy blisko stu śledczych, którzy będą się zajmować takimi sprawami. Zorganizowano dla nich cykl szkoleń. W ocenie Seremeta w polskim prawie nie jest niezbędne wprowadzanie definicji "mowy nienawiści". "Odpowiednie zapisy są w dokumentach międzynarodowych. W kodeksie karnym mamy całą paletę przestępstw, za które można uznać poszczególne kryminalne zachowania" - powiedział.Za godne uwagi uznał natomiast rozważenie rozwiązań prawnych, które mogłyby powodować zaostrzenie odpowiedzialności karnej wobec osób popełniających przestępstwa z motywów nienawiści, tak jak obowiązuje to wobec motywów chuligańskich. "Taką propozycję przedstawialiśmy ministerstwu sprawiedliwości do projektu nowelizacji kodeksu karnego, ale nie znalazła ona uznania. Może uda się to na etapie dalszych prac" - powiedział.Jak podkreślił, dotyczy to zarówno "mowy nienawiści", jak i innych czynów. "W świetle prawa, mowa też jest czynem, a Europejski Trybunał Praw Człowieka wyznaczył linię demarkacyjną - jest nią ochrona przed obrażaniem innych osób lub grup" - dodał.

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE