Biznes

Flota wojenna zamawia nowe okręty w polskich stoczniach

Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Marynarka Wojenna zamawia nowe okręty w polskich stoczniach. W poniedziałek obecności premiera podpisano w Gdyni umowy na budowę niszczycieli min i dokończenie patrolowca ORP Ślązak.
Premier przyznał, że rząd próbuje powstrzymać degradację techniczną floty i kontraktami dla  stoczniowego konsorcjum z Wybrzeża przerywa okres niepewności.
Państwo planuje przeznaczać na modernizację floty wojennej ok. miliarda złotych rocznie. -    Gdyby nie te decyzje, to w 2018 r. MW byłaby pozbawiona sprzętu użytecznego w warunkach bojowych – stwierdził w Gdyni Donald Tusk. Premier podkreślał, że MON  stawia na polskie zakłady zbrojeniowe.

Z Gawrona Ślązak

Niszczyciele min Kormoran II najpierw zaprojektuje a potem wykona, rodzime konsorcjum na czele z prywatną, gdańską Stocznią Remontową Shipbuilding. - Dwie umowy, które zostały podpisane, nie tylko dają szansę na pozyskanie nowoczesnego sprzętu, to także zapewnią pracę 2,5 tys. ludzi, także w Gdyni- stwierdził Donald Tusk.
To tam, m.in. w Stoczni Marynarki Wojennej, dawna  korweta gawron, do 2016 roku, ma zmienić się w patrolowiec Ślązak. Premier oświadczył, że będzie to symboliczne przełamanie niemocy towarzyszącej od dekady budowie tego okrętu. Jeszcze w 2012 roku minister obrony narodowej zdecydował, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie dokończenie budowy tej „najdroższej motorówki świata", jako okrętu patrolowego, jego uzbrojenie i wyposażenie w zintegrowany system walki. W tym roku udało się wynegocjować aneksy do umów uwzględniające nowe wymagania dla okrętu. Od 2017 roku ruszyć ma program Miecznik, który zakłada uzupełnienie floty o kolejne trzy nowe patrolowce.

Nadchodzi Kormoran

Cały program Kormoran II, przewiduje budowę trzech niszczycieli min wartych ok. 1,2 mld zł, a pierwszy okręt tej serii powinien być gotowy do testów już za dwa lata. W zespole podwykonawców oprócz SR Shipbuilding jest również gdyńska Stocznia Marynarki Wojennej ( spółka  w upadłości, administrowana przez syndyka) i  Centrum Techniki Morskiej z Gdyni. Niszczyciele min dostaną odporne kadłuby ze specjalnej stali amagnetycznej, oprócz trwałości zapewniają one ochronę przed atakiem minowym. Główny wykonawca zapewnia, że poradzi sobie z zastosowaniem  tej specjalnej, trudnej technologii, którą opanowały tylko nieliczne stocznie na świecie.
Źródło: ekonomia.rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL