Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Samowola budowlana: opłata legalizacyjna wyniesie połowę wartości budynku

Bez wniesienia opłaty w wysokoœci połowy wartoci obiektu nie zalegalizuje się popełnionej samowoli, a nadzór budowlany wyda nakaz rozbiórki.
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Opłatę legalizacyjnš za bezprawnš budowlę ustali skarbówka. Wyniesie połowę jej wartoœci.
Będš zmiany w procedurach legalizacyjnych. Inwestor za wyprostowanie sytuacji prawnej budynku zapłaci często surowszš karę.

Jaka opłata

Chodzi o tezy do kodeksu budowlanego. 365 obiektów zalegalizowano w ubiegłym roku
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Budowlanego zakończyła właœnie nad nimi prace i na dniach przekaże je do konsultacji społecznych. Projekt, oprócz uproszczeń  w formalnoœciach budowlanych, zawiera również zmiany w legalizacji samowoli budowlanej, a konkretnie wysokoœci opłaty legalizacyjnej. Będzie jš wymierzał urzšd skarbowy, bioršc pod uwagę wartoœć obiektu budowlanego. Tę zaœ ustali rzeczoznawca majštkowy w operacie szacunkowym. Opłata ma wynieœć 50 proc. wartoœci tego obiektu. Bez jej wniesienia  nie zalegalizuje się popełnionej samowoli, a nadzór budowlany wyda nakaz rozbiórki. 4,8 tys. nakazów rozbiórki wydali w 2012 roku inspektorzy nadzoru budowlanego Obecnie wysokoœć opłaty zależy od rodzaju samowoli, a mianowicie od tego, czy dom lub sklep został postawiony bez wymaganego pozwolenia na budowę czy też bez zgłoszenia (lub mimo sprzeciwu złożonego do zgłoszenia). Za brak pozwolenia trzeba sporo zapłacić. Opłatę wylicza się na podstawie wzoru zawartego w prawie budowlanym. Stawkę 500 zł mnoży się przez 50 i przez odpowiedni współczynnik: kategorii obiektu i jego wielkoœci (zawiera je załšcznik do prawa budowlanego). W wypadku domu jednorodzinnego opłata może wynosić np. 50 tys. zł, a sklepu o kubaturze do 2500 m szeœc. – 375 tys. Tyle samo trzeba zapłacić za legalizację dwuizbowgo domku i 10-pokojowej willi.

Procedura bez zmian

Jednoczeœnie tezy do kodeksu nie przewidujš innych zmian w procedurze legalizacyjnej. Nadal też będzie jš przeprowadzał powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Sprawdzi więc, czy budynek lub inny obiekt budowlany nie narusza przepisów. Głównie chodzi o ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz przepisy techniczno-budowlane. Przejrzy też komplet dostarczonych przez inwestora dokumentów. Jeżeli stwierdzi, że faktycznie spełnia wskazane warunki, zleci też rzeczoznawcy przygotowanie operatu szacunkowego.

Plusy i minusy

Większoœci ekspertów podoba się ta propozycja. Majš jednak także swoje zastrzeżenia. – Kary powinny być odczuwalne dla inwestora, nie mogš jednak go rujnować i prowadzić do jego bankructwa – uważa Rafał Dębowski adwokat. – Tymczasem – dodaje – zarówno obecny system ich ustalania, jak i ten proponowany do tego niestety prowadzš. Według niego opłata w wysokoœci 50 proc. wartoœci obiektu budowlanego jest zbyt surowa. Restrykcyjne opłaty ograniczajš legalizację samowoli Mariola Berdysz, prezes fundacji Wszechnica Budowlana, zwraca natomiast uwagę na brak precyzji w proponowanych zmianach. – Tezy do kodeksu nie rozstrzygajš, czy te 50 proc. będzie się płaciło od nielegalnie wzniesionej już częœć obiektu, czy też od wartoœci tego, co ma być zalegalizowane. Nie wiadomo więc, czy inwestor zapłaci 50 proc. wartoœci np. fundamentów wybudowanych z naruszeniem prawa, czy też wartoœci budynku, który ma na nich w przyszłoœci zostać postawiony. Poza tym – dodaje – z tez nie wynika, czy ustalenia operatu szacunkowego będš przez nadzór lub urzšd skarbowy weryfikowane. Odmiennego zdania jest Konrad Płochocki z Polskiego Zwišzku Firm Deweloperskich. – Nowy system jest bardziej sprawiedliwy – uważa. Obecnie tyle samo trzeba zapłacić za legalizację małego domku i okazałej willi. Po zmianach ten, kto wybudował skromniejszy dom, zapłaci mniej.

Za drogo

Tymczasem legalizuje się coraz mniej samowoli budowlanych. W 2012 r. zalegalizowano 365 obiektów, w 2011 r. – 466, w 2010 r. – 571. Eksperci zgodnie twierdzš, że inwestorów do legalizacji samowoli zniechęcajš zbyt wysokie opłaty. Wytknšł to również rzecznik praw obywatelskich. W swoim wystšpieniu do Ministerstwa Transportu i Budownictwa zwrócił uwagę na zbyt krótki termin do uregulowania opłaty legalizacyjnej. Osoba, która chce zalegalizować samowolę, ma na to siedem dni. To sprawia – zdaniem RPO – że możliwoœć naprawienia błędu staje się iluzoryczna. Szansę na uiszczenie opłaty majš bowiem tylko osoby zamożne, posiadajšce wolne œrodki finansowe. O tej kwestii na razie kodeks budowlany milczy. masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL