Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Rzšdowy ekspert bez licencjatu

„Rz” opisała już kilka przypadków doradców bez odpowiedniego wykształcenia, jakich zatrudniajš ministrowie rzšdu Donalda Tuska.
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Kontrola NIK | Młody spec od intranetu dostał popłatnš pracę w Kancelarii Premiera. A nie powinien, bo nie ma studiów.
Kancelaria Premiera wybrała w zeszłym roku eksperta do zarzšdzania rozbudowš intranetu – platformy informatycznej do komunikacji wewnętrznej w administracji centralnej. Choć postawiła kandydatom konkretne wymogi: doœwiadczenie w tej dziedzinie i wykształcenie wyższe (licencjackie lub równorzędne), sama je zlekceważyła, wybierajšc osobę, która nie skończyła nawet trzyletnich studiów licencjackich. – Ja tego nie ukrywałem. O wyborze zdecydowało moje duże doœwiadczenie, m.in. tworzyłem podobnš platformę dla Play – mówi „Rz" Stefan Nowak, ów specjalista od budowy rzšdowego intranetu. Faktycznie, Nowak wraz z ofertš swoich usług przedłożył zaœwiadczenie z Warszawskiej Szkoły Biznesu, iż zrealizował pełny program studiów licencjackich (kierunek marketing i zarzšdzanie, uczelnia od kilku lat nie istnieje), ale choć absolutorium otrzymał dziewięć lat temu, do dziœ nie obronił pracy dyplomowej.
Według Ministerstwa Nauki, które „Rz" zapytała o sprawę, Nowak nie ma studiów wyższych, a jedynie œrednie wykształcenie. Jego oferta – co potwierdziła kontrola NIK – powinna zatem zostać odrzucona. Kompetencje czy znajomoœci? Jak zatrudnia rzšd? (wideo) Nowak za kilkumiesięczne doradztwo zarobił 51 tys. zł. - Byłem dyspozycyjny, pracowałem dla KPRM w zależnoœci od ich potrzeb, płacono mi za konsultacje za godzinę – tłumaczy „Rz". Prace nad budowš intranetu szły doœć wolno. Do dziœ nie wszystkie urzędy korzystajš ze wspólnej sieci. Za jej budowę dla Kancelarii Premiera, ministerstw i urzędów centralnych odpowiadał Departament Analiz Strategicznych KPRM. Analizę rynku przed wyborem eksperta przeprowadził ówczesny zastępca dyrektora departamentu Marcin Gancarz. To on podpisał umowę z Nowakiem. – Nie znałem go wczeœniej, nie jest moim znajomym, a ja nie należę do żadnej partii – zapewnia Nowak. Gancarz od niedawna pracuje w Ministerstwie Œrodowiska. Nie zgadza się z zarzutami NIK. – Postšpiłem zgodnie z przepisami, szukaliœmy doœwiadczonego praktyka, a nie człowieka, który ma wykształcenie, ale teoretyczne – tłumaczy „Rz". Zapewnia, że wiedza Nowaka okazała się cenna dla urzędników: – Był autorem wielu ciekawych rozwišzań, które zastosowaliœmy. Od kilku tygodni w mediach głoœno jest o młodych ministerialnych doradcach bez wyższego wykształcenia, choć jest to wymóg prawny – wynika z rozporzšdzenia Rady Ministrów. Sš jednak zatrudniani, bo politycy mogš obchodzić przepisy. To samo rozporzšdzenie pozwala w wyjštkowych sytuacjach zatrudniać osoby, które nie spełniajš wymogów. Dlatego funkcję doradcy w gabinecie politycznym szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza pełniš 23-letni Paweł Polak i 21-letni Adam Malczak. Od niedawna asystentem politycznym ministra transportu Sławomira Nowaka jest 23-letni Michał Klimczak, który również nie skończył studiów. O czym to œwiadczy? – O degeneracji władzy rzšdzšcej krajem, w którym jest 25-proc. bezrobocie wœród młodych ludzi. To demoralizujšce, pokazuje, jak politycy mogš zawłaszczać państwo – mówi poseł PiS Maks Kraczkowski, który kilka dni temu złożył interpelację do premiera w tej sprawie. Zapytał, jakie to szczególne okolicznoœci były podstawš zatrudnienia dwudziestolatków w resortach.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL