Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Amerykanie czekajš z inwestycjami w atom na koniec ery taniego gazu

Bloomberg
Firmy energetyczne w USA czekajš z budowš co najmniej 15 dużych bloków jšdrowych na koniec ery taniego gazu i oczekiwanš prawdopodobnš zmianę polityki na jeszcze bardziej restrykcyjnš wobec wszystkich paliw kopalnych. Szanse widzš też w małych reaktorach.
    W 2009 r., gdy prezydent Barack Obama ogłosił politykę ograniczania emisji CO2 i czystej energii, zapowiadano co najmniej 20 wniosków o budowę nowych reaktorów. Jednak kilka lat póŸniej, gdy w zwišzku z pojawieniem się dużych iloœci gazu z łupków ceny tego surowca radykalnie spadły, rozpoczęto budowę tylko czterech nowych bloków, a pišty - po wieloletniej przerwie - jest kończony. Reszta projektów jest w zawieszeniu.
Koncern Dominion z Wirginii planuje np. wybudować trzeci blok elektrowni North Anna w Wirginii z nowym reaktorem ESBWR firmy GE Hitachi. Jednak zastrzega, że uzyskanie niezbędnych zgód od regulatora jšdrowego nie będzie oznaczać decyzji o budowie. Tę chce podjšć w zależnoœci od rozwoju sytuacji na rynku, na którym jako Ÿródło przewagę dziœ ma tani gaz. Wiceprezes działu energii jšdrowej w Dominion Eugene Grecheck ocenił, że nawet dla tak dużej firmy poważnym wyzwaniem jest uzyskanie finansowania takiej inwestycji. Być może w przyszłoœci firmy energetyczne będš zawišzywały konsorcja, to może być jedna z recept - mówił Grecheck, oprowadzajšc zagranicznych dziennikarzy po elektrowni North Anna. "Dzisiaj znacznie proœciej jest zbudować za 1 mld dol. 30-40 MW elektrownię na gaz zamiast brać się za duży projekt jšdrowy, ale prędzej czy póŸniej ta sytuacja się zmieni. Zmienia się rynek, cena, polityka, wszystko się zmienia i ta sytuacja także" - powiedział Grecheck. Jak zauważył, energetyka z definicji jest długoterminowym biznesem. "Jeœli decyzje podejmuje się pod wpływem chwilowych czynników - jak np. niskiej ceny gazu, nie będš to dobre decyzje" - dodał. Jego zdaniem, będzie natomiast rosło zainteresowanie technologiš SMR, czyli małych reaktorów modułowych, choć nie będš one receptš na wszystkie problemy. "SMR będš tańsze, więc nie trzeba organizować finansowania na 15 mld dol, ale na 3-4 mld. Wiele miejsc nie ma sieci, która jest w stanie przesłać moc z dużego reaktora, rzędu GW, natomiast może przesyłać kilkaset MW, a to moc SMR-ów" - ocenił. Z drugiej strony zauważył, że nakłady na jednostkę mocy z SMR sš wyższe. Zaznaczył, że polityka rzšdu też powinna być długofalowa i spójna. Jak tłumaczył, jeœli obecna polityka klimatyczna zakłada odchodzenie od węgla i redukcję emisji CO2, ale jednoczeœnie rzšd oczekuje, że w to miejsce będzie używane tanie paliwo - czyli obecnie gaz - to jest to niespójne, bo gaz to też emisja. Na inne niespójnoœci w amerykańskiej polityce energetycznej na poziomie federalnym i stanowym, zwłaszcza w dziedzinie odnawialnych Ÿródeł energii (OZE) wskazał w rozmowie z PAP główny ekspert ds. energii jšdrowej think-tanku Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) David Banks. Departament Energii (DoE) właœnie podał, że rok 2012 był rekordowy jeœli chodzi o wzrost energii wiatrowej w USA. Do sieci podłšczono 143 farmy, ich liczba w całym kraju sięgnęła 815, a ich moc zainstalowana ok. 60 GW. Zdaniem Banksa, jeœli politykę władz federalnych wobec OZE brać serio, to powinna ona dšżyć do tego, żeby Ÿródła te stały się podstawš wytwarzania energii. Jedynš metodš osišgnięcia tego jest opanowanie technologii magazynowania energii, potrzebna jest więc strategia, w której magazynowanie byłoby priorytetem - tłumaczył Banks. Tymczasem, jak dodał, polityka rzšdu ogranicza się do subsydiowania OZE. "Generalnie system federalny polega na dopłacie do zbudowanej mocy w OZE, nie zważajšc na jej zapotrzebowanie. Więc na przykład gdy wiatr wieje, firmy wiatrowe biorš dopłaty i płacš z nich operatorom sieci za odbiór energii, której akurat nikt nie potrzebuje" - powiedział Banks. Jak dodał, takie sytuacje obniżajš œredniš cenę energii i w rezultacie niektóre duże elektrownie stajš się niekonkurencyjne, więc trzeba je zamykać. Dotyczy to zwłaszcza elektrowni jšdrowych, w których nie można zmniejszyć mocy w zależnoœci od potrzeb. "To paradoks - z jednej strony rzšd pomaga spłacać kredyty na inwestycje w OZE, ale z drugiej strony OZE osłabiajš cały system jeœli chodzi o bezpieczeństwo dostaw" - stwierdził Banks. Jego zdaniem, na œwiecie trend do ograniczania emisji gazów cieplarnianych będzie kontynuowany i najważniejszym pytaniem staje się kwestia, co ma zastšpić węgiel, a jeœli ograniczenia pójdš dalej - co ma zastšpić gaz. "Dziœ nie widzimy innej metody niż zastšpienie ich atomem, a zwłaszcza SMR" - ocenił, tłumaczšc zainteresowanie firm tš technologiš faktem, że SMR po prostu może zastšpić typowš elektrownię węglowš.
ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL