Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kolekcje

W I półroczu 2013 obroty na aukcjach bibliofilskich były niższe niż w takim samym okresie 2012

30 tomów „Tygodnika Ilustrowanego" z drugiej połowy XIX wieku. W œrodku drzeworyty, oprawa z epoki, na grzbietach złote litery. Dobra propozycja dla właœcicieli rezydencji.
Branża bibliofilska obroniła się przed kryzysem. Jak mówi znawca tego rynku, Paweł Podniesiński, w minionym półroczu obroty aukcyjne spadły, ale powodem jest niższa podaż najcenniejszych obiektów. Spadek zostanie najpewniej wyrównany na aukcjach przed gwiazdkš, kiedy tradycyjnie rosnš podaż i popyt. Latem w antykwariatach jest mniej klientów. To okazja, żeby skuteczniej się targować. Na zakupy wybieramy się obowišzkowo z tragarzem. Dobrze też mieć gruby portfel. Około 30 tomów „Tygodnika Ilustrowanego" z lat 1864–1900 (jedna osoba tego nie uniesie) czeka w stołecznym antykwariacie ksišżkowym Czesława Apiecionka. Cena jest wysoka (20 tys. zł), ale warto tyle wydać. Stan jest idealny, co niespotykane na naszym rynku. Nikt nie wycišł ze œrodka licznych drzeworytów. Oprawa z epoki, na grzbietach złote litery. Znakomicie wyglšda na półkach. Ale „Tygodnik" to także bogato ilustrowana skarbnica wiedzy o ziemiach polskich w XIX stuleciu. Trudno sobie wyobrazić bez niego prywatnš dworskš bibliotekę. Czesław Apiecionek zastanawia się, na ile wycenić egzemplarz „Sklepów cynamonowych", debiutu Brunona Schulza z 1934 r. w wydawnictwie Rój, należšcym do sławnego reportera Melchiora Wańkowicza. Niedawno na aukcji krakowskiego antykwariatu Rara Avis obcokrajowcy kupili „Sklepy cynamonowe" za 85 tys. zł (cena wywoławcza 3 tys. zł). Jednak tamten egzemplarz był niespotykany, z obwolutš w doskonałym stanie.
Liderem naszego rynku bibliofilskiego od lat jest stołeczny antykwariat Lamus (www.lamus.pl). Oferuje pozycje o muzealnej wartoœci. Jesieniš po raz pierwszy na stałych aukcjach internetowych zacznie sprzedawać polskie druki z XVI–XVIII wieku. Będš to poszukiwane tytuły głównie z historii Polski (np. herbarze), jakie nie sš przyjmowane na aukcje katalogowe, m.in z uwagi na zbyt niskš cenę. Na aukcji stacjonarnej w listopadzie Lamus wystawi np. poszukiwany przez właœcicieli majštków ziemskich podręcznik budowy dworów Piotra Œwitkowskiego. Jego tytuł: „Budowanie wieyskie dziedzicom dóbr...", rok wydania 1793, cena wywoławcza 3 tys. zł. Ksišżka jest bogato ilustrowana. Ma eleganckš skórzanš oprawę z epoki. 20 tys. zł zapłacimy za księgę „Nauka o strzelbie y o rzeczach do niey należšcych", napisanš przez Diega Uffana, a wydanš w Lesznie w 1643 r. Sensację w Lamusie może wzbudzić pierwszy drukowany traktat o czarownicach, wydany w 1475 r. (!) w Bazylei. Jego autorem jest Alphonso de Spina. Ksišżka przyczyniła się do narodzin słynnej hiszpańskiej inkwizycji. Warszawski antykwariat TOM Tomasza Marszewskiego jak zwykle ma bogaty zestaw lektur dla kolekcjonerów, na przykład pojedyncze tomy (po 150 zł) „Słownika malarzy polskich", wydawanego przez PAN. Sš też dwa tomy „Słownika malarzy polskich" Arkad (2001 r.). 250 zł zapłacimy za trzy tomy „Nowoczesnego malarstwa polskiego" Tadeusza Dobrowolskiego. Jest to obowišzkowa lektura kolekcjonerów obrazów. W Bydgoskim Antykwariacie Naukowym (www.ban-dreas.pl) za 5,5 tys. zł kupimy 14 tomów bestselleru z XIX wieku, „Cuda Polski". Nie trzeba kompletować przez wiele lat. Od razu mamy całoœć. Ksišżka wyglšda efektownie. Jest w dobrym stanie. Grzbiety opraw sš spatynowane. W Bydgoszczy miłoœnik dwudziestolecia międzywojennego znajdzie także wybitnie dekoracyjne plansze z cyklu „Tańce Polskie" Zofii Stryjeńskiej z 1929 r., jednolicie oprawione (po 300 zł). Na prezent nadaje się księga pamištkowa „Polska na morzu" z 1935 r., pięknie zaprojektowana przez studio graficzne Girs-Barcz (250 zł). Na jesiennej aukcji bydgoski antykwariat wystawi m.in. rękopisy partytur wielkich kompozytorów polskich, np. Karola Szymanowskiego. W antykwariacie Wójtowiczów kupimy na prezent lub do poczytania legendarnš księgę „Polska, jej dzieje i kultura" z 1932 r. Stan jest przyzwoity, cena 2 tys. zł. Na prezent nadaje się też „10-lecie Polski Odrodzonej" z 1928 r. (400 zł). Obie lektury wcišgajš. Widać w nich wyjštkowy entuzjazm panujšcy w międzywojennej Polsce.

Opinia dla „Rz"

Paweł Podniesiński analityk rynku bibliofilskiego Sš już pełne wyniki. W zakończonym półroczu na krajowych aukcjach bibliofilskich obroty były o 781 tys. zł niższe niż rok wczeœniej. Moim zdaniem nie ma powodu do alarmu. W ostatnim czasie do sprzedaży trafiło zdecydowanie mniej unikatów. Właœciciele nie muszš się ich pozbywać. Poza tym zdajš sobie sprawę, że białe kruki to znacznie lepsza lokata niż depozyty bankowe. Dodatkowo antykwariat Rara Avis w pierwszym półroczu ubiegłego roku miał o jednš aukcję więcej niż teraz. Przyniosła ona wtedy obroty w wysokoœci 516 tys. zł. W tym półroczu sprzedano więcej pozycji niż rok temu. Widać, że obiekty bibliofilskie nadal sš chętnie kupowane. Jaki będzie nowy sezon? Czy jakoœć podaży będzie lepsza? W Polsce antykwariaty bardzo rzadko chwalš się ofertš z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. To błšd. Im więcej klient ma czasu, tym więcej może zgromadzić informacji o rzadkim przedmiocie i rozbudzić w sobie chęć posiadania. Poza tym może spokojnie przygotować finansowanie transakcji, co szczególnie dziœ jest ważne.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL