Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo autorskie

Użytkownik odpowiada za treści na Facebooku

Link do umieszczonego na platformie YouTube filmu pojawił się na prywatnym profilu na Facebooku Dariusza Dolczewskiego, kandydata na posła z listy PO.
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Były kandydat na posła z listy PO ma przeprosić współautora piosenki raperskiej „Suczki" za wykorzystanie jej w materiale wyborczym na portalu społecznoœciowym.
Warszawski Sšd Okręgowy zasšdził w pištek na rzecz Dominika Grabowskiego (pseudonim artystyczny Doniu), współautora piosenki raperskiej „Suczki", 17,5 tys. zł za wykorzystanie jej fragmentów w filmiku wyborczym oœmieszajšcym konkurentów politycznych, posłów PiS. Co ważniejsze, sšd uznał, że zamieszczenia na Facebooku linku do utworu naruszajšcego prawa autorskie jest też ich naruszeniem. Link do umieszczonego na platformie YouTube filmu pojawił się na prywatnym profilu na Facebooku Dariusza Dolczewskiego, kandydata na posła z listy PO, podczas ostatniej kampanii parlamentarnej, i szybko rozpowszechnił się na inne media. Szybko też Grabowski zablokował tę stronę, ale jak przekonywał sšd, miał z tego powodu nieprzyjemnoœci w postaci zarówno złoœliwych e-maili, jak i  uwag oraz okrzyków na koncertach. Nie ma zaœ wštpliwoœci, że wykorzystany został bardzo popularny utwór bez zgody autorów. Pozwany mówił z kolei, że z utworzeniem filmiku i umieszczeniem go na YouTube nie miał nic wspólnego, nawet o tym nie wiedział, tak jak i o umieszczeniu go na jego profilu, tzw. głębokim linku, co ponoć miał zrobić jakiœ partyjny wolontariusz.
Głębokie linkowanie (ang. deep linking) polega na wskazaniu na stronie odnoœnika, która prowadzi do innej poszukiwanej strony, w tym wypadku owego spotu wyborczego. Pełnomocnik mec. Grzegorz Wójtowicz argumentował, że głęboki link nie stanowi rozpowszechniania, tak jak podanie adresu do ksišżki nie oznacza przekazania jej treœci. Pełnomocnik powoda adwokat Zbigniew Krüger przekonywał natomiast, że posiadacz profilu na Facebooku odpowiada za jego treœć. Sšd (sygnatura akt: I C 504/12) uznał tę argumentację. – Regulamin korzystania z Facebooka zawiera domniemanie, że użytkownik zapoznał się z nim i odpowiada za zamieszczanie na stronie treœci – powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Beata Byszewska. – Na dodatek profil był otwarty, pozwany dopuœcił się więc przynajmniej zaniedbania, jeœli chodzi o kontrolę zamieszczanych na Facebooku treœci. Zaniedbanie to forma winy, a w tym wypadku należy się trzykrotnoœć wynagrodzenia. Biegły wyliczył je na 10 tys. zł, co trzeba pomnożyć przez 3. Doniu miał w nim 25-proc. udział, dostał zatem 7,5 tys. zł. Sšd przyznał mu także 10 tys. zł zadoœćuczynienia. Nakazał również pozwanemu, żeby przeprosił piosenkarza, ale tylko na Facebooku, czyli medium, na którym doszło do naruszenia prawa autorskiego. Wyrok jest nieprawomocny, ma być apelacja.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL