Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Nowe technologie » Technika

Technika

Femboty: maszyny do seksu

Piotr Kościelniak 14-07-2013, ostatnia aktualizacja 14-07-2013 00:21
Douglas Hines prezentuje Roxxxy – pierwszą sekslalkę wyposażoną w sztuczną inteligencję
Douglas Hines prezentuje Roxxxy – pierwszą sekslalkę wyposażoną w sztuczną inteligencję
źródło: AFP
Do Cindy japońskiej firmy Honey Dolls można dokupić głośnik emitujący wybrane dźwięki
Do Cindy japońskiej firmy Honey Dolls można dokupić głośnik emitujący wybrane dźwięki
źródło: AFP
autor: afp
Maszyna Maria z „Metropolis”  z 1927 roku to pierwszy fembot pokazany w filmie
Maszyna Maria z „Metropolis” z 1927 roku to pierwszy fembot pokazany w filmie
źródło: AFP

Nie narzekają, nie boli je głowa, nigdy nie odejdą i nigdy nie złamią serca. Maszyny będą naszymi partnerami w łóżku.

Aki i Saori o azjatyckich rysach twarzy, blondynka Cindy, brunetka Roxxxy, umięśniony Harry, albo niebieskooka Susie – to roboty zbudowane i zaprogramowane w jednym celu. Dostarczania przyjemności. Mogą mówić (i wydawać inne odgłosy), reagują na dotyk, mają prawdziwe włosy i są wykonane z miękkiego w dotyku silikonu. Kosztują – w zależności od wyposażenia (w różne silniczki) i staranności wykonania – od 6 do ok. 12 tys. dolarów. Plus podatek i koszty wysyłki.

Gdy się znudzą, właściciel lub właścicielka mogą po prostu wgrać maszynie nową osobowość. Albo wymienić na nowy model. Albo chociaż przykręcić inną głowę.

Niesmaczne? Według badania przeprowadzonego niedawno przez dr Leilę Takayamę z Uniwersytetu Stanforda co piąty Amerykanin jest przekonany, że do 2030 roku będą już istniały seksboty. Z badania YouGov wynika, że co dziesiąty Amerykanin nie miałby nic przeciwko uprawianiu seksu z robotem.

– Każda nowa technologia jest w pewnym stopniu napędzana przez seks – mówi prof. Rodney Brooks, były szef Laboratorium Nauk Komputerowych i Sztucznej Inteligencji w słynnej amerykańskiej uczelni MIT. – To działało w XIX wieku w przypadku fotografii, tak samo jak działało w przypadku domowych odtwarzaczy wideo w XX wieku. A Internet? Sieć jest głównym źródłem seksu. Tak samo będzie w przypadku robotów i seksbotów.

Orgazm na pilota

Henrik Christensen z European Robotics Research Network już w 2006 roku przewidywał, że ludzie będą uprawiali miłość z maszynami w ciągu pięciu lat. Czyli teraz. Są już firmy sprzedające realistyczne lalki wykonane z silikonu. – To tylko kwestia dodania elektroniki i kilku wibrujących silniczków oraz wyposażenia ich w funkcje audio. Z punktu widzenia robotyki, to prymitywne sprawy – przekonywał Christensen.

Może i prymitywne, ale przynajmniej na razie seksmaszyny nie przypominają Pris z „Łowcy androidów”, ani nawet sztucznej Marii ze słynnego „Metropolis” Fritza Langa.

Pierwszym seksbotem była Roxxxy stworzona przez Douglasa Hinesa z firmy True Companion. Zaprezentowana w 2010 roku podczas Adult Entertainment Expo (targów branży pornograficznej w Las Vegas) wzbudziła sensację. Reagowała na głos i dotyk (mówiła „lubię trzymać się za ręce”), mogła nawet prowadzić konwersację o piłce nożnej!

– Seks kiedyś się znudzi, a wtedy chciałoby się z kimś pogadać. Chodzi o prawdziwą towarzyszkę życia – mówił Hines.

Roxxxy można też programować. Ma kilka wbudowanych osobowości: „oziębła Farrah”, „dzika Wendy”, „młoda Yoko”, „sadomasochistyczna Susan”, czy „dojrzała Martha”.

Mniej zaawansowane technicznie są maszyny sprzedawane pod marką Sex Bots amerykańskiej MacMil Cybernetics. Żeńska Susie Software i męski Harry Harddrive nie potrafią mówić, w końcu nie do tego je skonstruowano (ale twórcy zapowiadają wprowadzenie nowego modelu). Mają wbudowane akumulatory, można nimi też sterować pilotem.

...
Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  android , fembot , Honey Dolls , Planetary Resources , roboty , Roxxxy , seks

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Polskie łaziki najlepsze

Kosmos pod Chęcinami: w warunkach podobnych do występujących na Marsie rywalizowały roboty. >>
common