Biskup interesuje się wykładem na KUL

aktualizacja: 18.06.2013, 20:20
Biskup Wiesław Mering
Biskup Wiesław Mering
Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki RB Roman Bosiacki

Ordynariusz włocławski Wiesław Mering wysłał list do rektora KUL z zapytaniem o wykłady gender. Chce zainteresować sprawą cały episkopat, który w weekend spotyka się w Krakowie.

Instytut Polonistyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego poinformował kilka tygodni temu, że po wakacjach zamierza otworzyć kierunek: „Teksty kultury i animacja sieci”.
Według uczelni program studiów I stopnia – łączący humanistykę z przedmiotami z zakresu innych dziedzin – jest dostosowany do dynamiki i kierunków rozwoju współczesnej kultury, zwłaszcza w jej wymiarze medialnym i internetowym.
Uczelnia zachęca przyszłych studentów m.in. bogatą ofertą wykładów dodatkowych. Na trzecim roku studenci będą mogli np. wybrać wykład pod nazwą: „Gender: feminizm, queer studies, men’s studies”.
Tytuł wykładu zaniepokoił ordynariusza włocławskiego bp. Wiesława Meringa, który jest w episkopacie Polski przewodniczącym Rady ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego. Biskup napisał w tej sprawie list do ks. prof. Antoniego Dębińskiego, rektora KUL.
„Uprzejmie proszę o pilne wyjaśnienie sprawy, a zwłaszcza o odpowiedź, czy program został przygotowany we współpracy z ośrodkiem Brama Grodzka – Teatr NN, czyli środowiskiem bliskim »Krytyce Politycznej« i skrajnej lewicy” – pisze biskup. I prosi o przesłanie programu wykładu, bo chce temat poruszyć na posiedzeniu episkopatu.
– List rzeczywiście został wysłany. Ksiądz biskup czeka na odpowiedź. Dopóki jej nie dostanie, wstrzymuje się z komentarzami – mówi „Rz” ks. Michał Krygier, kapelan bp. Meringa.
Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym KUL, list jeszcze do Lublina nie dotarł. – Jeśli list dojdzie, ksiądz rektor zapewne odpowie biskupowi – usłyszeliśmy w biurze prasowym uczelni. Zapewniono nas także, że nie ma powodów do niepokoju. – Problematyka gender i powiązane z nią zjawiska kulturowe stanowią jedynie drobny i poboczny element rozległej struktury programowej, która będzie realizowana podczas studiów – stwierdzają pracownicy KUL.

POLECAMY

KOMENTARZE