Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Pół życia w bidulu

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Niemowlę tkwi w domu dziecka, a sędzia, który mógłby je wypuœcić, jest na miesięcznym urlopie.
Niespełna roczna Małgosia, córka pani Kornelii Zdańskiej, od stycznia przebywa w oddalonym o 60 km od jej mieszkania Domu Małego Dziecka w Jaworze. Decyzję takš podjšł sšd, choć matka zajmuje się w tym czasie swojš drugš córkš. Sprawę po raz pierwszy opisaliœmy 11 maja. Powody decyzji sšdu I instancji, który skazał dziewczynkę na pobyt w domu dziecka, były co najmniej dyskusyjne. 30 kwietnia Sšd Okręgowy w Legnicy zarzucił Sšdowi Rejonowemu w Lubinie błędy, zwracajšc mu sprawę do ponownego rozpoznania. Mimo to sprawa wcišż się cišgnie. – Sšd rejonowy wyznaczył rozprawę dopiero na 17 lipca – mówi nam mec. Olgierd Pankiewicz, który w sšdzie broni interesów matki i Małgosi.
Jego zdaniem powoduje to, że sš one poddawane cierpieniu psychicznemu. – Tak trzeba nazwać odizolowanie dziecka od matki, zwłaszcza tak małego – uważa Pankiewicz. W podobnym tonie wypowiada się Mariusz Skrobisz, asystent rodzinny z Oœrodka Pomocy Społecznej w Polkowicach zajmujšcy się paniš Korneliš: – Nie rozumiem, dlaczego sšd nie chce wypuœcić dziecka do matki. Nie widzę żadnych przesłanek, by je od niej izolować. I dodaje, że każda chwila ich rozdzielenia przysparza cierpień i matce, i córce. Wkrótce czas przetrzymywania Małgosi w domu dziecka będzie równie długi, jak ten spędzony przez niš z mamš. Kornelia Zdańska wychowuje samotnie dwie córki – Małgorzatę i jej starszš siostrę, trzyletniš Anetę. W grudniu ubiegłego roku pojechała z nimi do szpitala w Lubinie. Spędziła tam trzy noce na krzeœle obok łóżka młodszej córki, zajmujšc się też starszš. Była drażliwa, przez co naraziła się personelowi szpitala. Lekarze z Legnicy, wysyłajšc w styczniu dziecko do szpitala we Wrocławiu, przekazali o niej negatywnš opinię. Doszło tam do kolejnych tarć i lekarze zawiadomili sšd rodzinny, że matka zachowuje się „niepokojšco". Każda chwila rozdzielenia przysparza cierpień i matce, i córce – uważa asystent rodzinny zajmujšcy się tš sprawš Sšd zadziałał bardzo szybko. Już 18 stycznia wydał postanowienie o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej. Zastosował przy tym najdrastyczniejszy œrodek zabezpieczenia jego dobra – trafiło wprost ze szpitala do domu małego dziecka. Jak wykazał sšd okręgowy, była to niefortunna decyzja. Zarzucił sšdowi rejonowemu „nieważnoœć postępowania", wskazał, że dobro dziecka nie jest zagrożone, a matka „została pozbawiona możliwoœci obrony swych praw". Mimo to nie nakazał powrotu dziecka do domu. Co dzieje się teraz? – Matka realizuje plan współpracy z asystentem rodzinnym. Stara się jak najczęœciej jeŸdzić do dziecka. Robi to minimum raz w tygodniu, najczęœciej dwa razy, a w ubiegłym udało się nawet trzy razy – relacjonuje Mariusz Skrobisz. Tłumaczy, że zależy to od pieniędzy, jakimi dysponuje. W sprawę pomocy dla niej zaangażowała się Aleksandra Januszewicz prowadzšca telefon „Wsparcie rodziców" przy Stowarzyszeniu i Fundacji Rzecznika Praw Rodziców. – Pomagałam organizować pienišdze na dojazdy. Mam nadzieję, że sšd w końcu podejmie decyzję o wypuszczeniu dziecka do matki – mówi nam Januszewicz. Sędziowie broniš się przed zarzutami o opieszałoœć. Rzecznik Sšdu Okręgowego w Legnicy Jarosław Halikowski tłumaczy „Rz", że sšd rejonowy otrzymał akta z sšdu okręgowego 15 maja. – W tym czasie wpłynęła jeszcze opinia z Rodzinnego Oœrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego, a sšd zlecił wywiad œrodowiskowy i sporzšdzenie opinii z domu dziecka – mówi. Dodaje, że sędzia, który zajmuje się tš sprawš, przebywa na czterotygodniowym urlopie. Na pytanie „Rz", czy nie można wyznaczyć innego sędziego z uwagi na wiek dziecka i błędy, jakie popełnił sšd rejonowy, odpowiada, że jest to trudne. – W wydziale rodzinnym zdecydowana większoœć spraw wymaga szybkiego rozpoznania, a ta należy do tego typu – wyjaœnia. Zdaniem mec. Pankiewicza sprawa toczy się wyjštkowo długo, jak na okolicznoœci, z którymi mamy do czynienia. – Chodzi o oddzielenie bardzo małego dziecka od matki. Wydaje się, że w takiej sytuacji sšd powinien wykazać się większš wrażliwoœciš i procedować szybciej – uważa Pankiewicz. masz pytanie, wyœlij e-mail do autora, b.marczuk@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL