Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Wykupione lokale bez ksišg wieczystych, gdy spółdzielnia nie ma prawa do gruntu

W PRL budowano domy nie przejmujšc się własnoœciš gruntów
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Jeœli spółdzielnia nie ma prawa do gruntu, to posiadacze wykupionych lokali nie majš prawa do księgi.
Nie można zakładać ksišg wieczystych dla lokali własnoœciowych w blokach stojšcych na terenie, do którego spółdzielnia nie ma tytułu. Tak wynika z uchwały Sšdu Najwyższego (sygnatura akt: III CZP 104/12). Na niejawnym posiedzeniu siedmiu sędziów orzekło, że własnoœciowe prawo do lokalu w bloku położonym na gruncie, którego spółdzielnia nie jest właœcicielem ani użytkownikiem wieczystym, stanowi ekspektatywę tego prawa. Niedopuszczalne jest więc założenie księgi wieczystej w celu jej ujawnienia. – Uchwała ma znaczenie dla spółdzielni mieszkaniowych w dużych miastach, przede wszystkim w stolicy, gdzie całe osiedla stojš na terenach o nieuregulowanym stanie prawnym – uważa Grzegorz Abramek, wiceprezes Krajowego Zwišzku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie.
To spadek po PRL, kiedy budowano domy, nie przejmujšc się własnoœciš gruntów. Tak np. stołeczna spółdzielnia Ruda ma osiem takich bloków. Mieszka w nich ponad tysišc rodzin. – Uchwała wywoła spore zamieszanie w spółdzielniach – przyznaje adwokat Rafał Dębowski. – Do tej pory wydziały wieczystoksięgowe sšdów powszechnych na ogół zakładały księgi wieczyste dla lokali własnoœciowych w takich budynkach i tylko nieliczne odmawiały. Obrót nimi kwitł, nikt się nie przejmował, że mieszczš się w budynku stojšcym na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym. Teraz może się to zmienić. Co prawda uchwała nie ma mocy wišżšcej, ale sšdy zwykle stosujš się do takich rozstrzygnięć –wyjaœnia mec. Dębowski. Grzegorz Abramek zastanawia się, kto teraz kupi mieszkanie, dla którego nie można założyć księgi, by obcišżyć hipotekę. Uważa, że taki lokal może znaleŸć nabywcę, ale za pół ceny. Spółdzielnie pytajš, co z księgami, które już zostały założone. – Czy sšd je zamknie, a ludzie stracš hipotekę, czyli zabezpieczenie kredytu, i będš musieli go spłacić? – zastanawia się Dariusz Œmierzyński, prezes Rudy. Prof. Krzysztof Pietrzykowski, jeden z sędziów podejmujšcych uchwałę, uspokaja, że tych ksišg sšdy nie będš zamykać. – Były one zakładane zgodnym z obowišzujšcym w tamtej chwili prawem, w tym z uchwałami SN dopuszczajšcymi takš praktykę. Prawo nawet nie przewiduje tego typu procedur. Nie powinny jednak zakładać nowych – wyjaœnia. Zdaniem prof. Pietrzykowskiego, dzięki uchwale, jeœli spółdzielnia uporzšdkuje stan prawny gruntów, ekspektatywa przekształci się z mocy prawa w prawo własnoœciowe. – Już od dawna staramy się uregulować stan prawny tych gruntów, ale władze Warszawy nie chcš – mówi prezes Œmierzyński. Spółdzielnia wystšpiła nawet o zasiedzenie. W I instancji wygrała, ale miasto się odwołało. Orzeczenie w II instancji jeszcze nie zapadło. Sprawa cišgnie się od pięciu lat. Nasi rozmówcy zgodnie twierdzš, że uchwała to efekt bałaganu w przepisach dotyczšcych spółdzielni. Zdaniem prof. Pietrzykowskiego pilnie trzeba je zmienić. Posłowie już drugš kadencję pracujš nad projektem, który mógłby rozwišzać ten problem. Nie wiadomo jednak, kiedy zostanie przyjęty. Także prof. Jacek Gołaczyński, wiceminister sprawiedliwoœci, zapowiedział, że przyjrzy się kwestii ksišg wieczystych.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL