Sądom arbitrażowym potrzebna jest nowa forma rozstrzygania

aktualizacja: 27.05.2013, 08:50

Co można i trzeba zmienić, aby arbitraż był powszechniejszą formą rozstrzygania sporów.

Tej tematyce poświęcono konferencję  „Arbitraż – prawo, praktyka, instytucje", zorganizowaną w Sejmie przez Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej (największy sąd polubowny w Polsce) oraz komisję nadzwyczajną ds. zmian w kodyfikacjach.
Prof. Wojciech Popiołek  z Uniwersytetu Śląskiego przedstawił stan polskiego prawa arbitrażowego po zmianach z 2005 r., a adwokat Bartosz Krużewski plusy i niedomagania praktyki arbitrażowej w naszym kraju  na tle tendencji międzynarodowych.
Arbitraż ma wiele problemów do rozwiązania: jak obniżyć jego koszty, jak zwiększyć niezależność arbitrów (może zrezygnować z powoływania ich przez strony), jak przyśpieszyć postępowanie. Oto niektóre z prostszych propozycji: obecność stron na rozprawie, by od ręki udzielali dyspozycji pełnomocnikom; telekonferencje. Duże rezerwy są w trzyszczeblowej procedurze kontroli wyroku arbitrażowego przez sądy państwowe – w Szwajcarii ten etap nie jest obowiązkowy i zajmuje się nim tylko Sąd Najwyższy.
Mec. Sylwester Pieckowski skupił się na mediacji, dziedzinie bliskiej arbitrażowi, która do końca go nie zastąpi, bo nie jest sądem, poza tym wciąż jest w powijakach. W każdym razie niezbędne jest szukanie efektywniejszej formuły dla obu form rozwiązywania sporów.
Gospodarze konferencji: Marek Furtek, prezes SA przy KIG, i  poseł Krzysztof Kwiatkowski, przewodniczący komisji nadzwyczajnej, podsumowali, że doświadczenia ostatnich lat i zmiany w ustawodawstwach innych krajów  skłaniają do zasadniczej dyskusji nad rozwojem arbitrażu w Polsce.

POLECAMY

KOMENTARZE