Obchody rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w Warszawie

aktualizacja: 03.05.2013, 14:48
Foto: PAP/serwis codzienny

Po Pałacem Prezydenckim zakończyły się obchody rocznicowe Święta Konstytucji 3 Maja. Uroczystościom przewodniczył prezydent Bronisław Komorowski

Po odczytaniu preambuła Konstytucji 3 Maja, żołnierze kampanii reprezentacyjnej i orkiestry wojskowej przemaszerowali z Placu Zamkowego przed Pałac Prezydencki, gdzie prezydent złożył kwiaty przed pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego. Wcześniej zgromadzeni na placu Zamkowym wysłuchali przemówienia prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz mogli zobaczyć defiladę pododdziałów reprezentacyjnych.
Uchwalona 222 lata temu Konstytucja była - jak mówił prezydent - jedynie początkiem wytężonej pracy nad uzdrowieniem państwa. - Dzisiaj wiemy, że najpiękniejsza nawet jutrzenka, najradośniejszy poranek nie stanowią gwarancji sukcesu na zawsze, jeśli są spóźnione albo słabo zakorzenione w woli narodu  - przestrzegał Komorowski, nawiązując do poświęconej Konstytucji 3 maja pieśni "Witaj, majowa jutrzenko".
Prezydent przypomniał, że nieprzyjaciółmi Konstytucji 3 maja były nie tylko obce mocarstwa, ale i wewnętrzni przeciwnicy modernizacji, którzy sami uważali się za gorących patriotów i obrońców tradycyjnego stylu życia. Tak zawężony patriotyzm - podkreślił Komorowski - doprowadził ich do zdrady, a państwo - do upadku. - Dobrze wiemy, że piekło, a szczególnie polskie piekło, było wtedy i jest nadal wybrukowane dobrymi chęciami, pięknymi patriotycznymi deklaracjami, sporami rzekomo o Polskę i rzekomo o szczęście jej obywateli - powiedział Komorowski.
Zwrócił uwagę, że polski patriotyzm niejedno ma imię - zarówno w czasach Konstytucji 3 maja, jak i współcześnie. Wtedy - mówił Komorowski - był do wybór między patriotyzmem wielkiej zmiany i mądrej modernizacji a patriotyzmem "odwróconym w przeszłość", nastawionym na obronę Polski przed nowymi trendami - patriotyzmem "narodowych autentycznych wzruszeń i uniesień, ale nie pracy na rzecz nowoczesnej przyszłości".
- Warto zastanowić się, jaki typ patriotyzmu najlepiej służy współcześnie polskiej sprawie, jakiego patriotyzmu potrzebuje dzisiaj, jakiego patriotyzmu oczekuje od nas nasza ojczyzna? Czy nie jest tak, że i dzisiaj potrzebny jest patriotyzm pracy na rzecz modernizacji kraju, na rzecz budowy szacunku dla własnego odzyskanego państwa? Patriotyzm unowocześnienia gospodarki polskiej, patriotyzm bez kompleksów, otwarty na innych, na Europę, na świat - pytał Komorowski.
Podkreślił, że naród nie może żyć tylko wspomnieniami minionej wielkości, lecz musi dążyć do jej odbudowania przez umacnianie pozycji politycznej i ekonomicznej państwa, zyskiwanie szacunku i zaufania sąsiadów, uczestniczenie w procesie integracji europejskiej oraz wychowanie następnych polskich pokoleń na obywateli szanujących państwo, konstytucję i cały system prawny. Dodał, że należy sprzyjać wzrostowi dobrobytu wszystkich, a nie tylko wybranych. - Polskę można modernizować z pełnym poszanowaniem tradycji, z mocnym zakorzenieniem w jej historii, z mocnym oparciem o fundament tradycyjnych wartości, które tworzyły nasz naród przez tysiąc lat - powiedział prezydent.

Kard. Nycz: Konstytucja to fundament

Obchody rozpoczęły się od mszy świętej w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela, której przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Współcelebransem był biskup polowy WP bp Józef Guzdek. Oprócz pary prezydenckiej we mszy uczestniczyli m.in. wiceszef MON Czesław Mroczek, szef BBN Stanisław Koziej, liczni generałowie, w tym szef Sztabu Generalnego WP gen. Mieczysław Cieniuch oraz dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych, kombatanci, żołnierze AK, harcerze i mieszkańcy stolicy.
-  Konstytucja 3 maja należy do tych aktów prawych, ważnych i wielkich, które stanowią fundament i punkt odniesienia do wszystkich innych ustaw - powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas mszy świętej w archikatedrze warszawskiej.
Dodał, że Konstytucja 3 maja stanowi także punkt odniesienia dla wszystkich żyjących w danym narodzie i państwie. - Konstytucja 3 maja została nazwana ostatnią wolą i testamentem gasnącej Rzeczypospolitej. Przecież ona, Konstytucja 3 maja pozwoliła przetrwać 123 lata rozbiorów - mówił kard. Nycz.
Zdaniem metropolity warszawskiego właśnie dzięki konstytucji było do czego wrócić w roku 1918, kiedy Polacy po okresie rozbiorów szykowali się do budowy suwerennego państwa. - I sądzę, że w tym znaczeniu Konstytucja 3 maja jest tym aktem, za który dziś dziękujemy, aktem ważnym i podstawowym, do którego trzeba wracać, przynajmniej do jej ducha także dzisiaj, pamiętając o tym, co jest fundamentem naszego państwa, co jest fundamentem porządku społecznego w naszym kraju, w którym żyjemy - mówił kard. Nycz.
Po mszy uroczystości przeniosły się na Zamek Królewski, gdzie Bronisław Komorowski wręczył ordery i odznaczenia państwowe za pracę na rzecz ojczyzny. - Od lat dzielących nas od uchwalenia Konstytucji 3 maja jesteśmy na tej samej drodze - służby ojczyźnie i realizacji marzeń o Polsce dobrej, nowoczesnej, otwartej na innych, odważnej w konfrontowaniu, ale i zaprzyjaźnianiu się ze światem - mówił podczas uroczystości.
Prezydent dziękował odznaczonym, że swoimi dokonaniami, pracą świadczą o tym, że "Polska jest wierna tej drodze mądrej zmiany, twórczej pracy, którą staramy się iść pomimo trudnej historii, pomimo często trudnego własnego życia i różnych komplikacji".
Komentarz dnia
Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE