Kosztów legalizacji samowoli budowlanej nie da się umorzyć

aktualizacja: 24.04.2013, 14:53
Zła wiadomość dla osób, które liczyły na ulgę w spłacie opłaty za lega...
Zła wiadomość dla osób, które liczyły na ulgę w spłacie opłaty za legalizację samowoli budowlanej.
Foto: Fotorzepa, Robert Wójcik Robert Wójcik

Niestety, kosztów legalizacji samowoli budowlanej nie da się umorzyć ani rozłożyć na raty.

Zła wiadomość dla osób, które liczyły na ulgę w spłacie opłaty za legalizację samowoli budowlanej. Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że konstrukcja opłaty legalizacyjnej wyklucza możliwość zastosowania do niej tzw. ulg uznaniowych z art. 67a ordynacji podatkowej. To oznacza, że nie można jej umorzyć ani nawet odroczyć czy rozłożyć na raty.
Zła wiadomość dla osób, które liczyły na ulgę w spłacie opłaty za legalizację samowoli budowlanej. Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że konstrukcja opłaty legalizacyjnej wyklucza możliwość zastosowania do niej tzw. ulg uznaniowych z art. 67a ordynacji podatkowej. To oznacza, że nie można jej umorzyć ani nawet odroczyć czy rozłożyć na raty.

Ważny interes

W sprawie chodziło o 25 tys. zł opłaty za rozpoczęcie rozbudowy budynku mieszkalnego bez pozwolenia. Taka karę rolnikowi ustalił powiatowy, a utrzymał w mocy wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.

Ważny interes

W sprawie chodziło o 25 tys. zł opłaty za rozpoczęcie rozbudowy budynku mieszkalnego bez pozwolenia. Taka karę rolnikowi ustalił powiatowy, a utrzymał w mocy wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
Właściciel nielegalnie rozbudowanego domu takich pieniędzy nie miał. Poprosił więc wojewodę o umorzenie opłaty w całości, ewentualnie o umorzenie 22,5 tys. zł i rozłożenie reszty na 11 rat. Wojewoda odmówił. Przypomniał, że zgodnie z prawem budowlanym dla opłaty legalizacyjnej przewidziano odesłanie do przepisów działu III ordynacji podatkowej. Ten zaś zawiera art. 67a, który przewiduje możliwość przyznania tzw. ulg uznaniowych w postaci umorzenia, rozłożenia na raty i odroczenia płatności.
Właściciel nielegalnie rozbudowanego domu takich pieniędzy nie miał. Poprosił więc wojewodę o umorzenie opłaty w całości, ewentualnie o umorzenie 22,5 tys. zł i rozłożenie reszty na 11 rat. Wojewoda odmówił. Przypomniał, że zgodnie z prawem budowlanym dla opłaty legalizacyjnej przewidziano odesłanie do przepisów działu III ordynacji podatkowej. Ten zaś zawiera art. 67a, który przewiduje możliwość przyznania tzw. ulg uznaniowych w postaci umorzenia, rozłożenia na raty i odroczenia płatności.
Wojewoda podkreślił jednak, że umorzenie należności publicznoprawnej jest instytucją nadzwyczajną. Udzielenie ulg uznaniowych uzależnione jest od spełnienia przesłanek ważnego interesu podatnika lub interesu publicznego. Organ uznał, że w odniesieniu do wnioskodawcy te przesłanki nie zostały spełnione. Tego samego zdania był minister finansów.
Wojewoda podkreślił jednak, że umorzenie należności publicznoprawnej jest instytucją nadzwyczajną. Udzielenie ulg uznaniowych uzależnione jest od spełnienia przesłanek ważnego interesu podatnika lub interesu publicznego. Organ uznał, że w odniesieniu do wnioskodawcy te przesłanki nie zostały spełnione. Tego samego zdania był minister finansów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę rolnika. Nie przesądził jednak, czy umorzenie mu się należy. Zwrócił uwagę, że sporna opłata stanowi warunek legalizacji obiektu budowlanego postawionego bez pozwolenia na budowę. Spełnienie tego wymogu otwiera możliwość legalizacji samowoli, ale może do niej dojść dopiero po uiszczeniu stosownej opłaty legalizacyjnej. W ocenie WSA organy w uzasadnieniu swoich decyzji przemilczały kwestię zasadniczą, tj. to, czy do opłat legalizacyjnych w ogóle ma zastosowanie instytucja umorzenia przewidziana w przepisach działu III ordynacji podatkowej. W związku z tym nakazał przeanalizowanie i wyjaśnienie tej kwestii.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę rolnika. Nie przesądził jednak, czy umorzenie mu się należy. Zwrócił uwagę, że sporna opłata stanowi warunek legalizacji obiektu budowlanego postawionego bez pozwolenia na budowę. Spełnienie tego wymogu otwiera możliwość legalizacji samowoli, ale może do niej dojść dopiero po uiszczeniu stosownej opłaty legalizacyjnej. W ocenie WSA organy w uzasadnieniu swoich decyzji przemilczały kwestię zasadniczą, tj. to, czy do opłat legalizacyjnych w ogóle ma zastosowanie instytucja umorzenia przewidziana w przepisach działu III ordynacji podatkowej. W związku z tym nakazał przeanalizowanie i wyjaśnienie tej kwestii.
Minister finansów nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem. I wygrał. NSA (sygn. akt II FSK 113/12) uwzględnił jego skargę kasacyjną i rozstrzygnął spór co do meritum.
Minister finansów nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem. I wygrał. NSA (sygn. akt II FSK 113/12) uwzględnił jego skargę kasacyjną i rozstrzygnął spór co do meritum.
W ustnych motywach uzasadnienia sędzia NSA Zbigniew Kmieciak położył nacisk na charakter opłaty legalizacyjnej. Ustawodawca wprowadził ją po to, żeby dać inwestorom dopuszczającym się samowoli budowlanej wybór: albo rozbiórka, albo opłata.
W ustnych motywach uzasadnienia sędzia NSA Zbigniew Kmieciak położył nacisk na charakter opłaty legalizacyjnej. Ustawodawca wprowadził ją po to, żeby dać inwestorom dopuszczającym się samowoli budowlanej wybór: albo rozbiórka, albo opłata.
– To prawda, opłata legalizacyjna jest drakońska, ale trzeciej drogi nie ma – tłumaczył sędzia Kmieciak. W konsekwencji albo ktoś wniesie ją w całości, albo musi liczyć się z rozbiórką. Od sankcji nie można się uwolnić.
– To prawda, opłata legalizacyjna jest drakońska, ale trzeciej drogi nie ma – tłumaczył sędzia Kmieciak. W konsekwencji albo ktoś wniesie ją w całości, albo musi liczyć się z rozbiórką. Od sankcji nie można się uwolnić.
Zdaniem NSA sąd pierwszej instancji nie ma racji, co więcej, sam niczego nie rozstrzygnął. Dlatego sprawą będzie musiał zająć się jeszcze raz, uwzględniając wytyczne sądu kasacyjnego.
Zdaniem NSA sąd pierwszej instancji nie ma racji, co więcej, sam niczego nie rozstrzygnął. Dlatego sprawą będzie musiał zająć się jeszcze raz, uwzględniając wytyczne sądu kasacyjnego.

Wina ustawodawcy

Sąd nie omieszkał też odnieść się do poczynań samego ustawodawcy. W jego ocenie, gdyby nie skomplikowana konstrukcja odesłań zapisana przez ustawodawcę w prawie budowlanym, problemu by nie było. Nie powstałyby także wątpliwości, co – formalnie –ma zrobić organ, gdy ktoś występuje o umorzenie opłaty, która nie była i nie jest zaległością podatkową. NSA rozwiązał i ten problem. W stanie prawnym sprzed 11 kwietnia 2012 r. organ mógł odmówić umorzenia. Po wprowadzeniu z tą datą art. 61a kodeksu postępowania administracyjnego powinien wydać postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. Wyrok jest prawomocny.

Wina ustawodawcy

Sąd nie omieszkał też odnieść się do poczynań samego ustawodawcy. W jego ocenie, gdyby nie skomplikowana konstrukcja odesłań zapisana przez ustawodawcę w prawie budowlanym, problemu by nie było. Nie powstałyby także wątpliwości, co – formalnie –ma zrobić organ, gdy ktoś występuje o umorzenie opłaty, która nie była i nie jest zaległością podatkową. NSA rozwiązał i ten problem. W stanie prawnym sprzed 11 kwietnia 2012 r. organ mógł odmówić umorzenia. Po wprowadzeniu z tą datą art. 61a kodeksu postępowania administracyjnego powinien wydać postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. Wyrok jest prawomocny.
Opinia dla „Rz"
Opinia dla „Rz"

Rafał Dębowski, adwokat

To, w czym można się zgodzić z NSA, sprowadza się do pejoratywnej oceny techniki legislacyjnej zastosowanej w przepisach prawa budowlanego. Nie ulega wątpliwości, że stosowanie podwójnego odesłania może rodzić poważne wątpliwości. Ustawodawca przesądził jednak, iż w wypadku opłat legalizacyjnych oraz kar mają być stosowane odpowiednio wszystkie przepisy działu III ordynacji podatkowej, bez żadnych wyłączeń. Dlatego w mojej ocenie nieuprawnione jest twierdzenie, że nie można stosować niektórych z nich. Odpowiednie stosowanie przepisu nie pozbawia zainteresowanego prawa do skutecznego zgłoszenia wniosku o rozłożenie na raty czy umorzenie opłat przewidzianych przez prawo budowlane.

Rafał Dębowski, adwokat

To, w czym można się zgodzić z NSA, sprowadza się do pejoratywnej oceny techniki legislacyjnej zastosowanej w przepisach prawa budowlanego. Nie ulega wątpliwości, że stosowanie podwójnego odesłania może rodzić poważne wątpliwości. Ustawodawca przesądził jednak, iż w wypadku opłat legalizacyjnych oraz kar mają być stosowane odpowiednio wszystkie przepisy działu III ordynacji podatkowej, bez żadnych wyłączeń. Dlatego w mojej ocenie nieuprawnione jest twierdzenie, że nie można stosować niektórych z nich. Odpowiednie stosowanie przepisu nie pozbawia zainteresowanego prawa do skutecznego zgłoszenia wniosku o rozłożenie na raty czy umorzenie opłat przewidzianych przez prawo budowlane.

POLECAMY

KOMENTARZE