REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj

Kraj

Polski Boeing godzinę krążył nad Warszawą. Miał kłopoty z podwoziem

ika , jsat, guu 01-11-2011, ostatnia aktualizacja 01-11-2011 14:44

Samolot polskich linii lotniczych LOT Boeing 767 z Newark do Warszawy miał kłopoty z podwoziem. Godzinę krążył nad stolicą, przygotowując się do lądowania awaryjnego

- Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że samolot przygotowuje się do awaryjnego lądowania - mówił jeszcze przed lądowaniem samolotu rzecznik LOT-u Leszek Chorzewski.

Prezydent Bronisław Komorowski podziękował załodze samolotu za bezpieczne sprowadzenie maszyny na lotnisko. Podziękował też wszystkim służbom, które zabezpieczały lądowanie.Pas startowy, na którym awaryjnie lądował boeing 767 był zabezpieczany przez jednostki lotniskowej straży pożarnej warszawskiego portu lotniczego jak i 10 jednostek PSP. - Są to jednostki, które każdorazowo wyjeżdżają do każdego lądowania awaryjnego, które zgłasza kapitan samolotu  - powiedział rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak.

- Chcę tutaj uspokoić, że warszawskie lotnisko im. Chopina dysponuje bardzo dobrym sprzętem, zgodnie z przepisami międzynarodowymi i każdy port lotniczy w Polsce musi posiadać zgodnie z określoną kategorią dany sprzęt, są to bardzo nowoczesne samochody jak i zarazem wyszkoleni strażacy - uspokajał.

Szczęśliwe lądowanie

Około godzinę po planowanym czasie lądowania pilotowi, kapitanowi Tadeuszowi Wronie, udało się sprowadzić maszynę na ziemię. Na pokładzie było 230 osób. Nikt nie został ranny. Niektórych pasażerów z pokładu samolotu odbierały karetki pogotowia, ale miało to związek wyłącznie ze stresem, który przeżyli. Ostatecznie jedna osoba (kobieta w ciąży), wskutek szoku, trafiła do szpitala.

Sprawna akcja dzięki ćwiczeniom obronnym "Stolica 2011"

Służby ratownicze były przygotowane na tego typu sytuację. 15 września na warszawskim Targówku odbyły się dwudniowe ćwiczenia obronne "Stolica 2011". Miały one na celu usprawnienie działań ratowniczych.

LOT Boeing 767 z Newark do Warszawy

Zapis rozmowy z pilotem Boeinga 767, który awaryjnie lądował na Okęciu

Procedura lądowania przebiegła absolutnie prawidłowo, nikomu z pasażerów nic się nie stało - powiedział rzecznik LOT-u Leszek Chorzewski.

Samolot lądował praktycznie z pustymi bakami. Wcześniej maszyna zrzuciła nadmiar paliwa.

- W związku z tym ryzyko zapalenia się samolotu było niewielkie. Iskry, które było widać w telewizji przy lądowaniu, to normalne tarcie metalu o asfalt. Na pasie była położona "poduszka" ze specjalnej substancji gaśniczej (...); samolot po wylądowaniu, zatrzymaniu został standardowo również polany substancjami gaśniczymi - opowiadał.

Jak podkreślił rzecznik, "cała procedura lądowania przebiegła absolutnie, w 100 proc. prawidłowo".

Na Facebooku, jak grzyby po deszczu powstają fan page- Mimo że wyglądało to dramatycznie, nikomu z pasażerów nic się nie stało - powiedział.

Na czas lądowania lotnisko zostało zamknięte dla innych samolotów. Zamknięta została również Aleja Krakowska na odcinku od ulicy 17 stycznia do ul. Szyszkowej. Już po bezpiecznym posadzeniu samolotu na płycie Okęcia, ruch w ul. 17 stycznia został wznowiony.

Lądowanie przebiegło dość spokojnie

Ksiądz Piotr Chyła, jeden z pasażerów Boeinga 767, który awaryjnie lądował na Okęciu: Prawie 40 minut przed lądowaniem usłyszeliśmy, że będzie lądowanie awaryjne. Przebiegało dość spokojnie; muszę pochwalić pilota i załogę, bo zachowali się bardzo profesjonalnie. Także pasażerowie zachowali się bardzo dojrzale, mimo, że na pokładzie znajdowały się małe dzieci(...).

Nie było paniki, wszystko było przeprowadzone bardzo dobrze. Myślę, że każdy z pasażerów przeżył swoje. To potężny ładunek przeżyć, ale przeżyliśmy, dzięki Bogu.

Po wylądowaniu nie było czasu na oklaski i brawa. Gdy wylądowaliśmy, pojawił się dym i musieliśmy uciekać z samolotu przez nadmuchane rampy. Na pasażerów czekali lekarze i pielęgniarki.

Pasażerowie po 19. zaczęli opuszczać lotnisko. Wcześniej nie było to możliwe, bo na okładzie samolotu zostały ich bagaże, w tym paszporty. Przepisy nie pozwalają, żeby wracający z USA weszli na teren europejskiego państwa bez paszportu.

W towarzystwie myśliwców

Boeingowi podczas krążenia nad lotniskiem, towarzyszyły dwa F-16 z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku (Łódzkie). Należące do niej maszyny pełniły dyżur bojowy.

Jak powiedział rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych ppłk Robert Kupracz, jeżeli jakikolwiek samolot lub śmigłowiec ma problemy w polskiej strefie powietrznej, automatycznie jest podrywana do lotu para dyżurna myśliwców, której zadaniem jest nawiązać kontakt z załogą i pomóc w rozwiązywaniu problemów.

Wojsko sygnał o kłopotach boeinga otrzymało ok. godz. 13.40. Dwa F-16 wystartowały w ciągu 10 minut, a po kilku minutach nawiązały kontakt z samolotem PLL Lot. - Piloci po prostu sprawdzili, jak maszyna zachowuje się w powietrzu. Okazało się, że niestety podwozie nie wyszło i poinformowali o tym załogę, więc można było zacząć odpowiednie procedury. W tym przypadku sprawa była dość klarowna i czysta - powiedział Kupracz. Samoloty wojskowe towarzyszyły boeingowi do momentu przyziemienia.

Dyżury cyklicznie pełnią cztery bazy Sił Powietrznych: w Mińsku Mazowieckim i Malborku, gdzie stacjonują samoloty MiG-29, oraz Poznań-Krzesiny i Łask, wyposażone w F-16.

Działa punkt opieki dla pasażerów

Na warszawskim lotnisku Chopina uruchomiono zespół opieki nad rodzinami oraz pasażerami Boeinga 767 - poinformował Leszek Chorzewski.

- W tej chwili zajmujemy się pasażerami, którzy opuścili samolot. Na lotnisku uruchomiliśmy, zgodnie z procedurą postępowania, zespół opieki nad rodzinami oraz pasażerami samolotu - uściślił.

Jak dodał, będzie tam udzielana informacja, pomoc medyczna i psychologiczna.

Lotnisko Chopina zamknięte do godz. 4 rano w czwartek

Przez całą środę i przez noc ze środy na czwartek do godz. 4 nad ranem z lotniska nie będą wykonywane ani starty, ani lądowania samolotów.

Jak wyjaśnił rzecznik portu Przemysław Przybylski, powodem takiej decyzji jest to, że do Warszawy musi przylecieć ekspert Boeinga z Seattle (USA), który zbada samolot po awaryjnym lądowaniu. Wcześniej władze lotniska zapowiadały, że port będzie zamknięty co najmniej do środy do godz. 8 rano.

Samoloty, które miały dzisiaj lądować w Warszawie przyjmują lotniska w Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i Łodzi.

Gotowość zgłosiło lotnisko w Jasionce k. Rzeszowa. Port lotniczy Rzeszów - Jasionka posiada płytę postojową, która może przyjąć kilkanaście samolotów. - Licząca 7,5 hektarów płyta w tym roku została oddana do użytku - podkreślił Łukasz Sikora z rzeszowskiego portu lotniczego.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Mejd in Czajna po polsku

Ruch Światło- Życie promuje akcję, której celem jest pomoc chińskim katolikom >>