Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj

Historia

Stan wojenny bezprawny

e.ł., graż, tyc, Cezary Gmyz 17-03-2011, ostatnia aktualizacja 17-03-2011 05:25
Gen. Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 r. (fot. Zbigniew Chmurzyński)
Gen. Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 r. (fot. Zbigniew Chmurzyński)
źródło: Wojskowa Agencja Fotograficzna

Zastępca prokuratora generalnego: – Wyrok przywraca sprawiedliwość

Trybunał Konstytucyjny uznał wczoraj, że wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. było sprzeczne z konstytucjami PRL i III RP oraz z prawem międzynarodowym.

– Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Niestety, ofiarom stanu wojennego życia to nie wróci – komentuje dla „Rz" Ewa Kochanowska, wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej rzeczniku praw obywatelskich, na którego wniosek TK zajął się sprawą. – Mój mąż już w stanie wojennym dowodził, że był on nielegalny. Na pewno bardzo by się cieszył z takiego wyroku.

Janusz Kochanowski w latach 1982 i 1983 próbował opublikować w legalnych czasopismach: „Państwie i Prawie", „Studiach Prawniczych" i „Palestrze" tekst, z którego wynikało, iż dekret o stanie wojennym bezprawnie działał wstecz, bo wprowadzono go przed opublikowaniem tych przepisów. Jednak tekst „Z zagadnień ogłoszenia ustawy karnej" za każdym razem zdejmowała cenzura.

Z wyroku Trybunału zadowoleni byli też uczestnicy postępowania: Robert Hernand, zastępca prokuratora generalnego, oraz poseł PiS Andrzej Dera, który reprezentował Sejm.

– Wyrok Trybunału przywraca elementarną sprawiedliwość wobec wszystkich pokrzywdzonych przez stan wojenny – podkreślał Hernand.

– Trudno było się spodziewać innego rozstrzygnięcia, skoro wszyscy poparli wniosek. A co najważniejsze, Trybunał w pełnym składzie przyjął ten wyrok bez żadnych głosów odrębnych – mówi „Rz" Dera.

Prokurator Piotr Piątek z pionu śledczego IPN, który posadził na ławie oskarżonych autorów stanu wojennego, m.in. gen. Wojciecha Jaruzelskiego, gen. Czesława Kiszczaka i Stanisława Kanię, zaznacza, że zawsze był przekonany o bezprawności dekretów z grudnia 1981 r. – W mojej ocenie fakt naruszenia konstytucji, jeżeli chodzi o uchwalenie dekretów o stanie wojennym, jest bezsporny, czego przejawem jest akt oskarżenia przeciwko autorom stanu wojennego – mówi „Rz".

– Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego ma przede wszystkim wymiar symboliczny – komentuje dla „Rz" prof. Antoni Dudek, historyk z IPN. – Trybunał potwierdził oczywistą prawdę o tym, że prawo nie działa wstecz i wytrącił argumenty z ręki tym, którzy próbowali bronić stanu wojennego od strony prawnej.

Prof. Dudek dodaje, że będzie to prawdopodobnie jedyny wyrok wydany w sprawie stanu wojennego, ponieważ jest coraz mniej prawdopodobne, że jego autorzy doczekają zakończenia procesu indywidualnego, który toczy się przed warszawskim sądem.

Wyrok TK otwiera drogę do uzyskania odszkodowań dla wszystkich skazanych na podstawie prawa stanu wojennego (czytaj w tekście poniżej).

Pewne kontrowersje budzi fakt, że może to dotyczyć także osób skazanych za przestępstwa pospolite w trybie doraźnym wprowadzonym w stanie wojennym. Przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego nie spodziewa się jednak, by sądy zostały zalane wnioskami od kryminalistów. – Sądy będą musiały w takich przypadkach przyjrzeć się okolicznościom sprawy. Odszkodowanie byłoby możliwe np. przy drastycznym naruszeniu procedury sądowej w stanie wojennym lub przy wydaniu tak wysokiego wyroku, który nie byłby możliwy, gdyby nie prawo wojenne – mówił prof. Andrzej Rzepliński. Wyznał, że jego osobiście nie dotknęły represje stanu wojennego, który zastał go, gdy z opóźnieniem świętował imieniny.

Przewodniczący TK ujawnił, że w czasie stanu wojennego wydano tylko jeden wyrok śmierci w oparciu o dekret. – Była to sprawa kryminalna, która stała się kanwą filmu Krzysztofa Kieślowskiego „Krótki film o zabijaniu". Ale możliwość ponownego rozpoznania tej sprawy jest równa zeru, bo skazany nie zostawił żadnych krewnych, którzy mieliby prawo złożyć wniosek do sądu – mówił.

-graż, tyc, eł

Przeczytaj więcej o:  13 grudnia 1981 , Andrzej Dera , andrzej rzepliński , Antoni Dudek , ipn , odszkodowania , Robert Hernand , stan wojenny , Trybunał Konstytucyjny , wojciech jaruzelski

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Atuty PiS, przewagi PO

Badanie: Jakie sprawy będą istotne w kampanii wyborczej do samorządów. >>
common