REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj

Wojsko

Armia ujawnia sekrety

Edyta Żemła 04-08-2009, ostatnia aktualizacja 04-08-2009 04:15
Amerykanie takie projekty jak bezzałogowy samolot Predator trzymali w ścisłej tajemnicy
źródło: US AIR FORCE
Amerykanie takie projekty jak bezzałogowy samolot Predator trzymali w ścisłej tajemnicy

Pomysł na promocję. MON pokazuje w sieci tajne technologie i projekty dla wojska

Do tej pory nawet nazwy nowych wojskowych technologii były objęte ścisłą tajemnicą. Szpiedzy tacy jak gen. Marian Zacharski, narażając własne życie, starali się dowiedzieć, nad jakimi programami wojskowymi pracują inne kraje.

Tymczasem Zespół Naukowo-Przemysłowy przy Radzie Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej, który pilotuje i nadzoruje badania naukowe nad nowoczesnym uzbrojeniem, zdecydował się ujawnić, nad czym pracują wojskowi naukowcy.

W Internecie można przeczytać opisy projektów, np. technologii teraherzowej THz do systemów wykrywania i detekcji zagrożeń (czyli tzw. widzenia przez ścianę) czy dynamicznej stacji demagnetyzacji okrętów (pozwalającej uniknąć magnetycznych min).

– Po ostatnich targach zbrojeniowych w Kielcach zdecydowaliśmy się opublikować wiele projektów naszych pracowników w specjalnym biuletynie, a następnie przedstawić je w Internecie – mówi Jerzy Markowski, rzecznik prasowy Wojskowej Akademii Technicznej.

Dlaczego polska armia zdradza, nad czym pracuje? Powód jest prosty: liczy na to, że inne kraje będą chciały kupić nasze patenty lub sprzęt.

– Przedstawianie do publicznej wiadomości takich programów nie jest na świecie nowością – tłumaczy Markowski.

– Dlatego my również powinniśmy się pochwalić osiągnięciami czy nowymi pomysłami. Ale, oczywiście, nadal nie wszystko może być ujawnione – zastrzega.

Wśród ekspertów i wojskowych poglądy na ten temat są podzielone. Wielu chwali pomysł. – Dziś, jeśli czegoś nie można zobaczyć, to przyjmuje się, że nie istnieje. Dlatego nasz przemysł i nauka powinny się jak najszerzej reklamować i pokazywać – uważa Wojciech Łuczak, ekspert wojskowy i wydawca miesięcznika „Raport-WTO”. – To ma też znaczenie dla ewentualnego przyszłego eksportu naszego sprzętu wojskowego.

Podobnego zdania jest Andrzej Kiński, redaktor naczelny miesięcznika „Nowa Technika Wojskowa”: – Nie widzę nic zdrożnego w tym, że propozycje przemysłu zbrojeniowego i naukowców dla wojska upubliczniono. To będzie wręcz sprzyjać współpracy tych podmiotów.

Nie wszyscy uważają jednak, że to dobry pomysł. – To, co wojskowe, powinno być chronione i musi pozostać tajne – uważa gen. Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa.

Jego zdaniem ujawnienie takich danych w Internecie nie ma uzasadnienia. – Kiedyś Amerykanie ujawnili, że pracują nad technologią tzw. gwiezdnych wojen – opowiada gen. Czempiński. – Chodziło jednak tylko o to, by odwrócić uwagę Rosjan od naprawdę ważnych badań.

Problem w tym, że – jak twierdzą nasi rozmówcy – dla nauki, szczególnie tej na użytek wojska, czasy nie są dobre. Budżet resortu obrony został znacznie okrojony. Także firmy zbrojeniowe, które miałby produkować sprzęt, mają coraz większe kłopoty finansowe, bo brakuje im zamówień.

– Jeśli nie znajdą się pieniądze, praca wojskowych naukowców będzie tylko ciekawą pod względem intelektualnym zabawą, a nie rzeczywistą siłą napędową dla wojska i przemysłu zbrojeniowego – komentuje Janusz Zemke, eurodeputowany SLD, były szef Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Projekty badawcze dla polskiej armii www.znp.wat.edu.pl

Na razie sprzedajemy czołgi, śmigłowce i rosomaki

Polska nie należy do największych światowych eksporterów uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Jednak na niektórych rynkach – szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej – wyprodukowana u nas broń ma dobre notowania. Klienci z Azji kładą nacisk na prostotę obsługi, przedkładając to nad elektroniczne zaawansowanie. Polscy producenci sprzedają uzbrojenie m.in. do Indii, Malezji, Indonezji.

W ofercie są śmigłowce ze Świdnika, transportery opancerzone Rosomak, zestawy przeciwlotnicze Loara, samobieżne haubice Krab czy czołgi Twardy. Coraz lepiej radzą sobie też zakłady, które wykorzystują najnowsze osiągnięcia techniki. Przykładem jest Przemysłowe Centrum Optyki (PCO). Specjalizuje się w produkcji noktowizorów i urządzeń termowizyjnych. Podobnie jest z Radwarem, producentem radarów, elektronicznych systemów wspierających dowodzenie. W ścisłej czołówce jest też gdyński Radmor, dostawca innowacyjnych radiostacji.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Mejd in Czajna po polsku

Ruch Światło- Życie promuje akcję, której celem jest pomoc chińskim katolikom >>