Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lubuskie

Polskie festiwale markš w Europie

Piotr Mazurkiewicz
Fotorzepa / Waniek Ryszard
W Polsce długo brakowało wydarzeń na najwyższym poziomie, jeœli chodzi o szeroko rozumianš tzw. muzykę popularnš. Jeœli chodzi o klasykę, operę czy muzykę współczesnš było się czym pochwalić, ale te wydarzenia docierały do doœć wšskiego kręgu odbiorców.

Jeœli chodzi o szeroki zasięg, było znacznie gorzej, a Polska poza nielicznymi wyjštkami, była raczej omijana podczas tras koncertowych. Postrzeganie naszego rynku zaczęły zmieniać dopiero festiwale, ponieważ okazało się, że nawet ze skromniejszymi budżetami można zaproponować rozrywkę na najwyższym poziomie. Daleko nam do Roskilde czy Glastonbury, ale choćby gdyński Open'er stał się już markš w Europie znanš. Na koncertach wœród widzów można było oczywiœcie usłyszeć głównie polski, ale też języki nordyckie czy rosyjski.

Problemem współczesnych festiwali stajš się jednak koszty, dla ogromnej rzeszy potencjalnych odbiorców wydanie kilkuset złotych na sam karnet to już kwota nieosišgalna, a trzeba jeszcze doliczyć koszty transportu i wyżywienia na miejscu. Na tereny festiwalowe z oczywistych względów nie można wnosić własnych napojów, ale kilkudniowy pobyt i sięganie po ofertę tamtejszych stoisk to kolejny problem przy ograniczonym budżecie.

Dlatego tak ogromne jest zapotrzebowanie na imprezy dla osób z mniejszymi możliwoœciami finansowymi, co widać po skali zainteresowania Przystankiem Woodstock. To jedna z największych, a może nawet największa impreza festiwalowa w Europie. Nie dla wszystkich, ponieważ warunki pobytu oferuje raczej spartańskie. Może jednak liczyć na setki tysięcy goœci, co jest ewenementem.

Najsmutniejsze jest, że tegoroczna edycja dla rzšdzšcych stała się okazjš do politycznych konfliktów i utrudniania organizatorom pracy. Festiwal może mieć problemy ze zdobyciem pozytywnych decyzji służb, choć przy takiej skali wydarzenia dotychczasowe edycje można wręcz uznać za wzór bezpiecznego przeprowadzenia wielkiej imprezy masowej.

Zamiast politycznych wycieczek i ataków na organizatorów, może ktoœ się zastanowi, jakš majš alternatywę młodzi ludzie, których nie stać na wyjazd na modne festiwale? Co więcej, masa ludzi w wieku raczej niekojarzšcym się z bywaniem na festiwalach, rok w rok na Woodstocku się stawia. Jakš ministrowie majš dla nich alternatywę?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL