Warmia i Mazury

Aplikacja Szlaki Zamków Gotyckich powiększy się o nowe zamki

wikipedia
Aplikacja Szlaki Zamków Gotyckich została poszerzona o zamki, które po II wojnie znalazły się w Rosji. To najciekawsza, bo najmniej znana część szlaku.

Wszystko zaczęło się 20 lat temu, kiedy w Olsztynie zrodził się pomysł powołania Stowarzyszenia Gmin Polskie Zamki Gotyckie. Pomysłodawcy trafnie ocenili, że promocja pojedynczego zamku, nawet wyjątkowego, bo z osobistymi „notatkami" Mikołaja Kopernika na ścianie, nie będzie miała takiej siły jak promocja szlaku złożonego z kilkunastu obiektów. A tych na Warmii, Mazurach, Powiślu i sąsiednim Pomorzu nie brakowało.

Dziś w stowarzyszeniu jest 17 gmin: najwięcej, dziewięć, z Pomorza (Bytów, Człuchów, Dzierzgoń, Lębork, Malbork, Sztum, Gniew, Kwidzyn, Skarszewy), siedem z Warmii i Mazur (Ostróda, Nidzica, Działdowo, Olsztyn, Lidzbark Warmiński, Kętrzyn, Ryn), a także Nowe z Kujawsko-Pomorskiego. Siedziba jest w Olsztynie, a od 2013 r. stowarzyszeniem kieruje prezydent Piotr Grzymowicz.

Od początku polscy samorządowcy chcieli wciągnąć do współpracy sąsiadów z rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. To przecież także historyczne Prusy Wschodnie, a wcześniej tereny, na których Krzyżacy lokowali swoje warownie.

Pomysł spodobał się w Brukseli i projekt o przydługim tytule „Podniesienie atrakcyjności północno-wschodniej Polski oraz obwodu kaliningradzkiego poprzez rozwój i promocję wspólnych tras turystycznych" dostał 115,2 tys. euro unijnego dofinansowania.

Stanowiło to 90 proc. wartości projektu. Za te pieniądze w latach 2013–2014 wydane zostały publikacje historyczne i turystyczne: „Mikołaj Kopernik, Immanuel Kant – dwie najwybitniejsze postacie nauki na ziemiach niegdyś pruskich", „Zamki gotyckie na szlakach wojsk napoleońskich", „Kaliningrad – przeszłość i współczesność", „Zamki gotyckie – oferta turystyczna".

Powstał też e-book „Dzieje i kultura ziem pruskich" oraz film prezentujący zamki i miejscowości związane z życiem Mikołaja Kopernika i Immanuela Kanta.

Młodzi ludzie po obu stronach granicy mogli sprawdzić się w konkursach wiedzy historycznej i krajoznawczej. Na zamkach i w muzeach Polski oraz Obwodu Kaliningradzkiego przeprowadzono lekcje historii. Na terenie województwa warmińsko-mazurskiego oraz obwodu kaliningradzkiego stanęły też tablice informacyjne „Zamki gotyckie. Szlak turystyczny".

Wreszcie szlaki zamków gotyckich trafiły na smartfony. Aplikacja stworzona przez Grupę WM to prawdziwa kopalnia wiedzy – do poznania, ale i do refleksji nad smutnymi, zwłaszcza po stronie rosyjskiej, losami wyjątkowych zabytków.

W aplikacji są bogate opisy historyczne, ciekawostki o miejscowościach, przez które przechodzą szlaki. Jest informacja turystyczna o noclegach, gastronomii, wydarzeniach kulturalnych oraz spis innych atrakcji. Jest też gra pozwalająca sprawdzić swoją wiedzę praktyczną i teoretyczną.

Nic dziwnego, że tak podane „gotyckie danie" zdobyło uznanie użytkowników i branży. Aplikacja Szlaki Zamków Gotyckich została wyróżniona w kategorii podróże i turystyka podczas gali Mobile Trends Awards 2016.

Najnowsze uaktualnienie jeszcze bardziej uatrakcyjnia aplikację. Pojawiły się informacje o zamkach krzyżackich po stronie rosyjskiej. Są zdjęcia tego, co z nich do dziś pozostało. Gra została rozszerzona o zadania dotyczące pozostałości zamków państwa krzyżackiego na terenie obwodu kaliningradzkiego.

Zajrzyjmy więc i my do tej mało u nas znanej karty historii. Szlak po stronie kaliningradzkiej prowadzi przez dziewięć miejscowości, niedaleko których stały okazałe nigdyś krzyżackie warownie: zamek Balga (Wiesiołoje), Neuhausen w Guriewsku, Waldau w Niziowie, Gerdauen w Żeleznodarożnym, Ragnit nad Niemnem (wieś Niemien), Insterburg w Czernichowsku, Saalau w Kamienskoje, Labieu w Polesku i Taplacken we wsi Tałpaki.

Żaden z tych zabytków dziś nie jest już obiektem do podziwiania; żaden po drugiej wojnie światowej nie został odrestaurowany, choć wiele wyszło z wojny bez szwanku.

Większość spotkał los imponującego zamku Ragnit. Ten XIII-wieczny obiekt dotrwał w całości do końca II wojny światowej. Ale sowieckich rządów nie przetrwał. Już w latach 60. zamienił się w ruinę. Dziś można oglądać jedynie imponujące mury.

„Aktualny obraz zabytku i jego stan świadczą o obojętnych stosunku lokalnej społeczności do przeszłości" – można przeczytać w aplikacji. Z zamku wciąż kradzione są cegły i niszczone pozostałości. Cudem stojąca wieża zegarowa w każdej chwili może się zawalić.

Aplikacja jest dostępna w trzech wersjach językowych – polskiej, angielskiej i rosyjskiej. To ważne, bo informacje i miejsca mogą dzięki temu zainteresować także gości z zagranicy.

Stowarzyszenie Gmin Polskie Zamki Gotyckie ma już następne pomysły na rozwój aplikacji. Będą wersje w nowych językach, pojawią się nowe obiekty i szlaki.

Przedsięwzięcie współfinansuje także samorząd województwa pomorskiego oraz Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w Warszawie.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL