Dalej od łóżka i fotelu na kółkach

aktualizacja: 13.09.2017, 22:00
Naukowcy z Olsztyna rozpoczęli terapię komórkami macierzystymi pacjent...
Naukowcy z Olsztyna rozpoczęli terapię komórkami macierzystymi pacjentów z zaawansowanym stwardnieniem rozsianym
Foto: Fotolia

Hasło „komórki macierzyste" budzi wiele ekscytacji i nadziei. Również dla chorych ze stwardnieniem rozsianym.

REDAKCJA POLECA

Komórki macierzyste ze względu na swoje właściwości – różnicowanie się w komórki innych typów i potencjalnie nieograniczoną możliwość namnażania – są jednym z „najgorętszych" tematów współczesnej medycyny i nauki. Badacze co rusz znajdują dla nich kolejne zastosowania.

Tylko w ostatnich miesiącach pojawiły się doniesienia, że przynoszą one efekty w leczeniu skutków udaru mózgu, przeszczepiono je już do oparzonego oka, mogą świetnie nadawać się do leczenia trudnych do gojenia ran, a nawet podjęto próby leczenia z ich wykorzystaniem zaburzeń erekcji. Ale na tym nie koniec.

Eksperyment w Olsztynie

Przed rokiem, podczas seminarium edukacyjnego „Innowacje w leczeniu stwardnienia rozsianego (SM) a rozwiązania systemowe – ocena dostępności w Polsce" zorganizowanego przez Fundację Watch Health Care, zainteresowani dowiedzieli się, że terapię komórkami macierzystymi pacjentów z zaawansowaną postacią stwardnienia rozsianego SM rozpoczęli naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Jest to eksperyment, który ma spowolnić przebieg choroby i poprawić jakość życia pacjentów.

Jest to kolejny projekt dotyczący podawania komórek macierzystych pacjentom z chorobami neurologicznymi. Wcześniej naukowcy z Katedry Neurologii i Neurochirurgii olsztyńskiego uniwersytetu wszczepiali je pacjentom chorym na stwardnienie zanikowe boczne SLA – bardzo krótko trwającą chorobę, ze złym rokowaniem. Wówczas programem objęto 90 osób z Polski i zagranicy.

– Stwardnienie rozsiane SM ma kilka postaci klinicznych. Najczęściej występuje postać rzutowo-remisyjna. Pacjenci będący w tej fazie choroby mają możliwości leczenia. Istnieją programy lekowe finansowane z NFZ, a także komercyjne – mówi dr Tomasz Siwek z Katedry Neurologii i Neurochirurgii Wydziału Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

– Kiedy faza rzutów i remisji SM ustąpi, choroba przechodzi w postać wtórnie postępującą. Wówczas choroba powoli, ale nieubłaganie postępuje. Objawia się w pogłębiającej się niesprawności w wyniku zaniku mózgu. W zasadzie nie ma żadnego leczenia dla tych pacjentów, poza leczeniem objawowym – dodaje dr Tomasz Siwek.

Olsztyński program eksperymentalny rozpoczął się w lipcu. Obejmie 30 osób. Jest finansowany ze środków Uniwersytetu, lecz dla pacjentów jest całkowicie bezpłatny. Komórki macierzyste podawane są do kanału kręgowego drogą nakłucia lędźwiowego. Pacjenci przyjmą komórki trzykrotnie. Część pacjentów początkowo otrzyma placebo, by porównać efekty z pacjentami otrzymującymi komórki macierzyste. Ale ostatecznie wszyscy uczestnicy badania przejdą terapię komórkami macierzystymi. Pierwsi pacjenci, którzy przystąpili do eksperymentu, ukończą go w tym roku.

Eksperyment skonstruowany jest w taki sposób, aby dostarczył dowody weryfikujące przydatność metody w leczeniu SM. Zainteresowanie nim jest duże. Zabiegi przebiegają bezpiecznie, bez powikłań; pacjenci mają ochronę antybiotykową, otrzymują płyny i środki przeciwbólowe w razie potrzeby. Chorzy, którzy biorą udział w programie, pozostają w szpitalu przez trzy dni, w tym jedną dobę po zabiegu. Wcześniej przechodzą testy psychologiczne, zręcznościowe, neurologiczne.

– Do badania przyjmujemy pacjentów, którzy w 10-stopniowej skali określającej niesprawność chorego (EDSS) mają między 6 a 8. To osoby, które albo chodzą już o kulach, albo poruszają się na wózku inwalidzkim. Mają zaś w perspektywie leżenie w łóżku. Chcemy, by miały szanse na odroczenie „wyroku". Chcemy ich życie poprawić i przedłużyć. Liczymy na złagodzenie tempa procesów zanikowych, które odbywają się w zaawansowanej fazie choroby – podkreśla dr Tomasz Siwek.

Zainteresowanie projektem jest bardzo duże. Jak mówią naukowcy, telefony od pacjentów wprost się urywają, dlatego kwalifikują ich według kolejności. – Np. przez ostatnie dni przyjęliśmy 20 zgłoszeń – mówi dr Beata Zwiernik.

Wąska specjalizacja

Terapię komórkami macierzystymi w stwardnieniu rozsianym prowadzi się na niewielkich grupach chorych w kilku ośrodkach w Polsce i na świecie. Np. Global Stem Cells oferuje całościowe programy leczenia Stwardnienia Rozsianego z wykorzystaniem dużych dawek mezenchymalnych komórek macierzystych, rozbudowanym programem rehabilitacyjnym i terapiami wspomagającymi.

Ta kombinacja najbardziej zaawansowanych technologii medycznych z terapiami funkcjonalnymi pomogła już wielu pacjentom, którzy mogli osiągnąć całe spektrum ważnych rezultatów. Olsztyńscy naukowcy również czerpią z tych doświadczeń, mając nadzieję, że wspólna praca przyczyni się do postępu w leczeniu.

Pacjentom w Olsztynie podawane są komórki macierzyste mezenchymalne, które mają potencjał immunomodulacyjny oraz regeneracyjny, czyli przyczyniają się do ograniczania procesów zanikowych. – Oczekujemy obu tych efektów, które są możliwe. Natomiast jakie osiągniemy wyniki, będę w stanie opowiedzieć za rok – mówi dr Beata Zwiernik.

Warto także podkreślić, że w katowickiej prywatnej klinice chirurgii naczyniowej i endowaskularnej EuroMedic stosowana jest eksperymentalna metoda walki z objawami stwardnienia rozsianego – na zabiegi udrożnienia lub poszerzenia żył przyjeżdżają tu pacjenci z całego świata.

Szacuje się, że w Polsce na stwardnienie rozsiane cierpi 40–50 tys. osób. To choroba dorosłych – najczęściej dotyka ludzi w wieku 20–40 lat.

POLECAMY

KOMENTARZE