Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Pomorza Zachodniego

Świnoujście, a może Swinemunde?

Marek Kozubal
Fotorzepa / Kompala Waldemar
Niemcy przyjeżdżajš tam na rowerach na obiad. Za posiłek mogš płacić w euro, i to według innego niż w stolicy kraju kursie. Gdzie granica się zatarła? W Œwinoujœciu.

W ostatnich dniach dwa razy przekraczałem granicę z Niemcami w Œwinoujœciu. I za każdym razem miałem wrażenie, że jestem w jednym miejscu – we wspólnej Europie.

W ostatnich latach poziom życia mieszkańców, stan infrastruktury miejskiej, a także odnowionych zabytków zdecydowanie się poprawił. Oczywiœcie polscy mieszkańcy tego miasta nie zarabiajš jeszcze w euro tak jak Niemcy w sšsiednich miejscowoœciach. Ale kto wie? Może niebawem będzie to pierwsze miasto, które w pełni doszlusuje do poziomu naszego zachodniego sšsiada.

Miasto wraca przede wszystkim do tradycji uzdrowiska, z którego było znane przed wojnš. Podobnie jak 44 wyspy, na których się znajduje, przycišga jednak nie tylko zabytkami, historiš, szerokimi plażami i specyficznym mikroklimatem, ale także dzikoœciš przyrody. Miasto otaczajš bowiem lasy, łški, pastwiska i bagna, w rozlewiskach rzek mieszkajš rzadkie ptaki. To w wodach tego regionu żyje 50 gatunków ryb i kilkadziesišt gatunków ssaków (nie tylko najbardziej widocznych, niemal udomowionych dzików).

Przede wszystkim jest to jednak królestwo istot skrzydlatych, uznane przez Bird Life International (międzynarodowš federację organizacji zajmujšcych się ochronš ptaków) za jedno z najważniejszych siedlisk ptaków. Ich liczbę szacuje się na 320. W tym miejscu można spotkać m.in. kormorana, ale także wodniczkę, nurogęœ, rybitwę, czaplę, a przede wszystkim orła bielika. To istny raj dla ornitologów i miłoœników bezkrwawych łowów z kamerš przy oku.

Do Œwinoujœcia Niemcy przyjeżdżajš głównie na wypoczynek. Nie tylko jednak z powodów sentymentalnych, bo przecież przez wieki było to niemieckie miasto (w 1907 roku w Swinemunde goœcili cesarz niemiecki Wilhelm II i car Rosji Mikołaj II), także dlatego, że poziom œwiadczonych usług hotelarskich, gastronomicznych, a także – co dla niemieckich goœci jest ważne – zwišzanych z rehabilitacjš zdrowotnš niczym nie odbiega od tych proponowanych w ich rodzinnym kraju. Za to ceny sš zdecydowanie niższe. Dlatego nie zdziwiło mnie, gdy na miejskim placu zabaw przy drewnianej makiecie statku pirackiego bawiły się dzieci z Niemiec i Polski, a także – co też wydaje się dzisiaj normalne – z Ukrainy. Dla tych ostatnich, nowych obywateli Œwinoujœcie to bowiem swoista ziemia obiecana. Tam mogš pracować i stosunkowo nieŸle jak na ukraińskie warunki zarabiać.

Jaki jest efekt tej integracji? Podwójne ceny, w złotówkach i euro. A kurs europejskiej waluty został wyznaczony w taki sposób, aby łatwo można było go przeliczać w restauracjach, sklepach czy stacjach benzynowych. Dlatego w Œwinoujœciu euro kosztuje 4 złote.

Jedynym wstydliwym problemem tego miasta jest brak przeprawy mostowej na wyspę, gdzie zlokalizowane jest centrum. Do promu, którym można przepłynšć do œródmieœcia i dalej do granicy z Niemcami, trzeba odstać w kolejce zwykle kilkadziesišt minut. Prom nie jest powodem do naszej dumy. Tym bardziej że Niemcy i dalej na północ także Duńczycy mostami połšczyli niemal wszystkie nieodległe przecież wyspy, a dystanse pomiędzy nimi były niekiedy znacznie większe.

Przeprawa jest potrzebna Œwinoujœciu tak samo jak deszcz jesiennym grzybom, aby mogły rosnšć. To jedyna w tej chwili bariera, która ogranicza rozwój tej miejscowoœci.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL