Życie Lubelszczyzny

Mieszkańcom na zdrowie

W Lublinie rusza właśnie program wczesnego wykrywania wad wzroku u dzieci
AdobeStock
Około 700 tysięcy złotych na bezpłatne szczepienia mieszkańców wyda w tym roku miasto Lublin. Mniejsze gminy nie są tak hojne.

Szczepienia w Lublinie rozpoczęły się w połowie września. Z bezpłatnych szczepionek przeciwko grypie skorzysta 7270 seniorów powyżej 65. roku życia. Miasto przeznaczyło na ten cel blisko 300 tys. zł. Seniorzy będą mogli się zaszczepić w 43 przychodniach. To będzie już kolejna tego typu akcja. Od 2014 r. za zaangażowanie w profilaktykę zdrowotną samorząd Lublina jest corocznie nagradzany przez organizatorów Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. W tym roku Lublin otrzymał tytuł lidera w innowacjach w zakresie profilaktyki grypy.

– W tym roku zakupiliśmy najnowszą szczepionkę czteroskładnikową, która działa na groźne wirusy – mówi Monika Lipińska, zastępca prezydenta Lublina ds. społecznych.

Kwotę 240 tys. zł miasto przeznaczy też na szczepienia ochronne przeciwko pneumokokom dla dzieci trzyletnich urodzonych w 2014 r. Koszt jednorazowego szczepienia po stronie miasta wynosi 250 zł, planuje się zaszczepienie 960 dzieci. Szczepienia te będą kontynuowane do 2019 r., do czasu kiedy wszystkie dzieci będą mogły korzystać z programu finansowanego przez Ministra Zdrowia, który obowiązuje od stycznia tego roku, ale dotyczy tylko dzieci urodzonych po styczniu 2017 r.

Miasto sfinansuje też 714 szczepionek (potrzebne są dwie dawki) przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) dla 12-letnich dziewczynek. Ma to zmniejszyć liczbę zachorowań na raka szyjki macicy wśród lublinianek, bo wirus HPV jest najczęstszą przyczyną powstawania tej choroby. Przed każdym szczepieniem dziewczynki będą badane przez lekarza rodzinnego. Zabezpieczono na to prawie 160 tys. zł.

To niejedyne działania prozdrowotne finansowane przez władze Lublina. Rozpoczyna się właśnie realizacja programu profilaktyki postawy dla uczniów IV klas szkół podstawowych (miasto przeznaczy na to 20 tys. zł) oraz programu wczesnego wykrywania wad wzroku i zeza dla uczniów klas II szkół podstawowych na terenie Lublina (50 tys. zł).

Opracowywanie, wdrażanie, realizowanie i monitorowanie programów zdrowotnych, ale też profilaktycznych, należy do zadań własnych samorządów terytorialnych. Z ich realizacją jest jednak różnie. Nakłady finansowe, ale i organizacyjne, jakie samorządy przeznaczają na realizację programów zdrowotnych, wciąż są zbyt małe. Z danych Ministerstwa Finansów oraz Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że średnioroczne wydatki jednostek samorządu terytorialnego w latach 2010–2015 na programy zdrowotne w przeliczeniu na jednego mieszkańca w woj. lubelskim wyniosły niespełna 80 gr. Gorzej było tylko w województwach warmińsko-mazurskim (30 gr), podkarpackim (40 gr) i lubuskim (60 gr). W sąsiadującym z lubelskim województwie podlaskim nakłady te wynosiły 1,4 zł, w świętokrzyskim 2,4 zł, a w mazowieckim nawet 4,3 zł.

– O ile duże miasta wydają jeszcze jakiekolwiek pieniądze na ten cel, o tyle w miastach powiatowych jest to ewenement, gminy nie robią w tym zakresie nic. To kwesta przede wszystkim finansów, ale także zdolności organizacyjnych włodarzy gminy oraz mentalności. Swoje robi też rosnący ruch antyszczepionkowy – mówi Małgorzata Stokowska-Wojda, członek zarządu Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych Pracodawców, skupiającego 183 przychodnie na terenie województwa. Dlatego, jej zdaniem, przy mizerii środków, jakie Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza na wsparcie działań profilaktycznych, każda złotówka, którą dołożą do tego samorządy, jest tak istotna.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL