Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lubelszczyzna

Paweł Fajdek: Z Zamościem na dobre i na złe

Paweł Fajdek wybrał Agros Zamoœć ze względu na œwietne wyniki klubu w rozwoju młodych lekkoatletów
Fotorzepa/Roman Bosiacki
Najlepszy polski młociarz Paweł Fajdek od dziewięciu lat zwišzany jest z Agrosem Zamoœć, ale klub z Lubelszczyzny to nie tylko lekkoatletyka.

Prezes Agrosu Konrad Firek ma żal, bo kiedy Fajdek odnosi największe sukcesy, prawie nikt nie wspomina, że mistrz œwiata od wielu lat broni barw zamojskiego klubu.

– To przekleństwo sportów indywidualnych. Kiedy Robert Lewandowski zdobywa bramkę dla reprezentacji, podkreœla się, że to zawodnik Bayernu Monachium, a kiedy Paweł zdobywa złoto, mówi się tylko – reprezentant Polski. Nie docenia się klubów, które pomagajš takim zawodnikom. Trochę szkoda, ale my i bez tego jesteœmy dumni, że Paweł od tylu lat jest z nami – mówi „Rzeczpospolitej" Konrad Firek.

Z Zielonego Dębu do Agrosu

Historia tego zwišzku jest doœć nietypowa. Fajdek nie pochodzi ani z Zamoœcia, ani z Lubelszczyzny. Urodził się w Œwiebodzicach, wychowywał się w Żarowie, miejscowoœciach położonych na Dolnym Œlšsku. Pierwszym jego klubem był Zielony Dšb Żarów, gdzie lekkoatletykę zaczšł ćwiczyć jako 14-letni chłopak. Ale wbrew pozorom Zielony Dšb łšczyły pewne więzy z Agrosem. Oba kluby należały do zrzeszenia prężnie działajšcych przed laty Ludowych Zwišzków Sportowych. Kiedy w 2007 roku odbywały się mistrzostwa Polski LZS-ów, Paweł z pierwszš i obecnš trenerkš Jolantš Kumor zgłosili się do działaczy zamojskiego klubu z pytaniem, czy by ich nie przygarnęli. Słyszeli o Agrosie wiele dobrego, ktoœ im szepnšł, że to niezły wybór dla poczštkujšcego lekkoatlety.

Agros miał opinię dobrze zorganizowanego klubu, dbajšcego o rozwój młodych zawodników. Miał się też czym pochwalić. W tym czasie gwiazdami zamojskiej sekcji lekkoatletycznej były biegaczka na œrednich dystansach, olimpijka z Sydney (2000) i Aten (2004) Anna Jakubczak oraz miotaczka Katarzyna Kita, złota medalistka mistrzostw Europy juniorów. Dla klubu przyjęcie dobrze rokujšcego zawodnika było jednak pewnym ryzykiem. Fajdek miał dopiero 19 lat, odnosił sukcesy tylko w kraju, był medalistš ogólnopolskiej olimpiady młodzieży. Wyróżniał się wœród rówieœników – silny, z mentalnoœciš zwycięzcy, ale nikt nie dawał gwarancji, że wyroœnie na mistrza. Pomimo to obie strony szybko doszły do porozumienia.

Kolejki do Pawła

Agros zapewnił lekkoatlecie to, na czym mu najbardziej zależało – stabilizację. Na każdym etapie kariery, bez względu na wyniki dobre czy złe, na wzloty i upadki, Fajdek zawsze mógł liczyć na miejscowych działaczy, samorzšdowców, na ich zaufanie, no i co za tym idzie – także na finansowe bezpieczeństwo. – Paweł nie jest tutaj wyłšcznie z miłoœci do zamojskiego ratusza – mówi szczerze prezes klubu.

Łatwo było, gdy przychodziły sukcesy. Wtedy przeciwnicy takiego rozwišzania – trzymania w klubie znanego zawodnika za spore pienišdze – milkli. Fajdek niemal od razu po podpisaniu umowy z Agrosem odwdzięczył się wynikami. Najpierw było czwarte miejsce na młodzieżowych mistrzostwach Europy w Bydgoszczy (2008), a dwa lata póŸniej złoto na zawodach tej samej rangi w Ostrawie. Aż przyszły wybitne osišgnięcia w rywalizacji seniorskiej – mistrzostwo œwiata w Moskwie (2013) i Pekinie (2015). Zdarzyły się jednak dwie wielkie wpadki, kompletnie nieudane występy na igrzyskach olimpijskich w Londynie (2012) i Rio de Janeiro (2016). Wtedy było trudniej, ale w Zamoœciu nikt od Fajdka się nie odwrócił. Może dlatego wykazuje się on rzadko spotykanš, nawet w lekkoatletyce, lojalnoœciš.

Prezes Firek od pierwszego złota, jeszcze w kategorii juniorów, wiedział, że to inwestycja warta zachodu. Zwišzek z Fajdkiem zapewnia klubowi znaczšce wsparcie wizerunkowe, gdyż od czasu do czasu ktoœ jednak wspomni, że najlepszy polski młociarz wywodzi się z Agrosu Zamoœć. Lekkoatleta ma też inne obowišzki niż rzucanie młotem w barwach klubu z Lubelszczyzny. Przyjeżdża często do Zamoœcia, uczestniczy w spotkaniach z dziećmi, także niepełnosprawnymi. – Paweł jest osobš kontaktowš, tam, gdzie się pojawia, od razu ustawiajš się kolejki. Naprawdę łatwiej nam działać, majšc w klubie zawodnika z takš osobowoœciš, przycišgnšć do treningów dzieci i młodzież – tłumaczy Konrad Firek.

Jest się czym chwalić

Agros jest klubem z bogatš przeszłoœciš, działajšcym od 40 lat. Poczštek dali mu kolarze, nie tylko z Zamoœcia, ale także z Biłgoraja i Hrubieszowa. Z czasem powstały także sekcje jeŸdziecka, łucznicza, szachowa, podnoszenia ciężarów, zapasów i lekkoatletyki. Największy kryzys dotknšł klubu na przełomie lat 80. i 90., ale Agros przeżył, uciekajšc się do desperackich kroków – powstał wówczas sklep ze sprzętem sportowym i zakład remontowo-budowlany. Obecnie działa szeœć sekcji: lekkoatletyczna, łucznicza, kolarska, podnoszenia ciężarów, zapaœnicza i sumo. Największymi sponsorami sš miasto i województwo, ale też mocno w pomoc zaangażowała się firma Polski Cukier.

Rywalizację o to, kto był najwybitniejszym zawodnikiem Agrosu, bezsprzecznie wygrywa Fajdek, ale tuż za nim należałoby postawić Annę Jakubczak albo Dorotę Grucę, która zdobywała kilka tytułów mistrzyni Polski w maratonie. Do niej przez długie lata należał też rekord kraju na 10 000 m (31.52,11), do dziœ drugi wynik w historii polskiej lekkoatletyki w tej konkurencji. Wybitnym zapaœnikiem był Mariusz Łoœ, wicemistrz Europy z 2009 roku, dziœ pracujšcy z reprezentacjš.

Obecne wyniki grup młodzieżowych też sš więcej niż optymistyczne. W prowadzonej przez Instytut Sportu w Warszawie klasyfikacji najlepszych młodzieżowych klubów w Polsce Agros niemal w każdej konkurencji znajduje się w czołówce. W tej najważniejszej, sumujšcej dorobek wszystkich sekcji, zajmuje dziesište miejsce. Wyniki w lekkiej atletyce za 2016 rok zapewniły Agrosowi czwartš pozycję, za Podlasiem Białystok, Zawiszš Bydgoszcz i AZS AWF Warszawa. W podnoszeniu ciężarów zamojski klub był drugi (zwyciężył Zawisza), w zapasach kobiet – trzeci, a w sumo – pišty. Jest się więc czym chwalić. Niemal z każdych młodzieżowych mistrzostw kraju zawodnicy z Zamoœcia przywożš złote medale. Ostatnio – sztangistki Agnieszka Kuczmaszewska i Agata Sałamacha oraz lekkoatleta Dominik Kopeć.

Wychowanek Agrosu, 22-letni Kopeć, jest dziœ najlepszym polskim sprinterem, z ustanowionymi w tym roku rekordami życiowymi 10,37 na 100 m i 20,94 na 200 m. Wystartuje na zbliżajšcych się młodzieżowych mistrzostwach Europy w Bydgoszczy. Powołanie otrzymali również Cezary Mirosław w sztafecie 4x400 m i Magdalena Wronka w sztafecie 4x100 m.

Te zawody będš wstępem do mistrzostw œwiata seniorów, które rozpocznš się 4 sierpnia w Londynie. Na Stadionie Olimpijskim w konkursie rzutu młotem Paweł Fajdek powalczy o trzeci z rzędu złoty medal. W tym sezonie nie ma sobie równych. Wygrywa wszystko, na dziesięć najlepszych tegorocznych rzutów na œwiecie osiem wykonał zawodnik Agrosu Zamoœć. Najlepszy jego wynik to 83,44 z mityngu Zlata Tretra w Ostrawie.

Bez wštpienia warto docenić to, co dla tego nieobliczalnego chłopaka zrobił przez tyle lat klub z Lubelszczyzny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL